Dzisiaj ok.godz.11.30 doszło do zdarzenia drogowego w Mysłakowicach.
Na skrzyżowaniu ulic DK367 oraz ul.Widokowej w Mysłakowicach doszło do bardzo groźnego zdarzenia drogowego. Zderzył się osobowy mercedes i motocykl, który przewoził "rower zapasowy" do odbywającego się w pobliżu wyścigu kolarskiego.
Siła uderzenia była tak mocna, że części z motocykla porozrzucane byłu na kilkadziesiąt metrów Dwie osoby zostały przewiezione do jeleniogórskiego szpitala. Obrażenia 28-letniego kierującego motocyklem były na tyle poważne, że musiał być operowany. W tym momencie na miejscu zdarzenia trwają czynności wyjaśniające . Droga jest zablokowana, policja kieruje ruchem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niestety w większości motocykliści to tępe dzidy które za nic mają innych użytkowników. Za nic mają leśne ścieżki i dukty a ich ego jest rozdmuchane do granic wytrzymałości. Nie mają szacunku dla innych,
Uszanujcie Zmarlego! Zamilczcie! Zycia Chlopakowi juz nic nie wroci... Wiele osob bedzie tesknic...
Jest świadek zdarzenia, są jego zeznania jak i zeznania pasażerki i kierowcy mercedesa. Zostawmy to policji. Skoro jest świadek to sprawa powinna szybko się wyjaśnić.
Na szczęście policja ma tutaj ostatnie słowo. Poczekajmy co powiedza a nie tworzmy plotek.
Ty nie szukaj tu spisku czy jakiś sensacji. Masz fotkę numer 15, która jasno pokazuje, że spokojnie mógł mieć mercedes uszkodzony przód, bo to on uderzał w motocykl i jego bok. Świadczy o tym i uszkodzenia i położenie pojazdów - pojechały tam gdzie jechał mercedes jak i jest uszkodzony cały przód na całej szerokości a nie tylko wąskie wgniecenie jak przy czołowym wjechaniu w atuo przez motocykl.
W momencie zderzenia samochód był pod kątem 45 stopni gdyż skręcał na drogę podporządkowaną, rzeczywiście ułamek pózniej uderzenie byłoby z boku w błotnik lub nastepnie w drzwi a ułamek wcześniej byłoby zawadzenie o przednią lewą lampę kierowcy
czy ty masz pojęcie o czym piszesz obejrzyj zdjęcia i znajdż tam coś oprócz kół do roweru zasadniczym elementem w wyścigach rowerowych jest wymiana uszkodzonego koła które w rowerach górskich najcześciej ulega defektowi
Rowerzysta do "do rowerzysta". O rowerze pisze pięć portali. Rower nie musi być przetworzony w jednym kawałku... Koła łatwo odpiąć. Było by już całkiem nie dojazdy gdyby zostawili w rowerze koła i w jednym kawałku go ciągli. Koła może przypięli do motocykla. Ale jeszcze rama z kierą , amorem i pedałami została do dźwigania...
Gdyby mercedes wyjechał i dostał w błotnik czy bok to lampa była by w kawałkach a jak widać na zdjęciach jest cała tylko leży obok samochodu. Wystarczy logicznie pomyśleć i posklejac fakty.
LUDZIE! Mercedes dostał w sam środek samochodu przecież to widać! Gdyby mercedes się nie zatrzymał to ucierpiał by błotnik czy prawa strona samochodu.. a jak widać są całe! Ruszcie kur*a głową ludzie. CZOŁOWE ZDERZENIE.
Gdyby mercedes się nie zatrzymał dostałby w bok!!!! A to było zderzenie CZOŁOWE zaznaczam. Nie rozumiem twojego toku myślenia.
gdzie ty tam widzisz rower ? do motoru były przypięte koła zapasowe
Kierowca motocykla stracił panowanie nad pojazdem, bo ciężko jest kierować motocyklem gdy siedzący z tyłu pasażer trzyma rower, dodatkowo oparty o kierującego...
na stronie http: nic nie jest wyjaśnione, jest tylko część prawdy rzeczywiście kierowca samochodu sygnalizował skręt jednak jechał dalej a powinien się zatrzymać aby przepuscić motocyklistę, gdyby kierowca się zatrzymał to stałby na drodze głównej a nie przemieścił się siłą rozpedu na drogę podporządkowaną.
Gdyby mercedes się nie zatrzymał tylko wjechał by bez zatrzymania tak jak napisał to Pan to wcale by to nie był wypadek czołowy. Oberwalby błotnik albo prawa strona samochodu, czyz nie? :)
Być może motor wyleciał z zakrętu(bo na drodze której jechal jest lekki zakręt) bo jechał zbyt szybko i wywalilo go środek drogi. Gdy się zdarzyli mercedes poszedł w tył natomiast gdy zatrzymujemy się przy osi jezdni do skrętu koła zawsze są lekko skręcone i tak ma tych skeconych kołach merc stoczyl się na drogę obok jak widać na zdjęciach. Mercedes był w automacie więc przy uderzeniu skrzynia odmówiła posłuszeństwa i nie dało się nic zrobić.
Kierowca mercedesa zatrzymał się by ustąpić pierwszeństwa i w momencie zatrzymania motor wjechał na czołowe wszystko jest wyjaśnione na stronie.. http://www.jeleniagora998.pl/new/droga-wojewodzka-nr-367-zderzenie-samochodu-osobowego-z-motocyklem/#more-4604
dlaczego kierowca motora, skoro samochód jechał w kierunku Jeleniej Góry i chciał skręcić do CPN to chyba jasne, że powinien najpierw przepuścić jadącego z naprzeciwka motocyklistę a nastepnie dalej kontynuować skręt, niestety skrzyżowanie nie jest pod kątem prostym (ok 45 stopni) i można skręcać w kierunku CPN (pod warunkiem że nic nie jedzie z przeciwka) bez zatrzymywania jak to zrobił kierowca samochodu
Ktoś napisał iż prędkości się sumują przy zderzeniu. To bzdura sprzeczna z prawami dynamiki i o zachowaniu energii. Prędkości nigdy się nie sumują. Nie ma coś takiego w ogóle. Energia uderzenia rozkłada się na dwie masy. Więc jeśli jechał jeden pojazd 60 km/h i uderzył w ścianę to jest to jest ta sama energia co dwa pojazdy zderzające się przy prędkości 60 km/h dla obydwu. Jeśli jeden pojazd jechał 40 a drugi 80 to efekt zderzenia dla każdego z tych pojazdów będzie taki jak uderzenie w ścianę przy 60 km/h dla każdego z nich. Pod warunkiem że masy obu pojazdów są takie same. Zasada zachowania energii. Tu masa motocykla była znacznie mniejsza niż samochodu. Więc energia uderzenia rozłożyła się nierównomiernie tylko motocyklista dostał jej znacznie więcej niż samochód (mercedes ma dużą masę więc i energia była duża) Co do zniszczeń mercedesa to nie ma co się dziwić bo tak właśnie teraz konstruowane są samochody. Nie porównujcie mercedesa do czołgu. Samochód ma się złożyć. Gdyby mercedes był jak czołg to może ludzie nie byli by w nim zmiażdżeni przez blachy, ale za to umierali by od obrażeń wewnętrznych już przy wypadkach z prędkością 70 km/h. Przeciążenia były by olbrzymie gdyby auto się nie składało.
Kierowca motora
A dowiemy się w końcu, kto był winny?
Spieszmy sie kochać Ludzi...
http://www.jeleniagora998.pl/new/droga-wojewodzka-nr-367-zderzenie-samochodu-osobowego-z-motocyklem/#more-4604 AKTUALIZACJA DLA WSZYSTKICH, KTÓRZY MIELI TAK WIELE DO POWIEDZENIA NA TEMAT TEGO ZDARZENIA :)
PROSZĘ SIĘ NIE WYPOWIADAĆ, SKORO NIKT NIE ZNA SPRAWY. NIKT Z WAS NIE BRAŁ UDZIAŁU W WYPADKU, DLATEGO PROSZĘ ZOSTAWIĆ SWOJE TEORIE DLA SIEBIE, A NIE WYPISYWAĆ GŁUPOT. TO ŻE W WYPADKU BRAŁ UDZIAŁ WASZ ZNAJOMY TO NIE ZNACZY ŻE WIECIE WSZYTKO O WYPADKU, A RACZEJ NIE WIECIE NIC!POLICJA WYJAŚNI SPRAWĘ I KAŻDY DOWIE SIĘ JAK BYŁO.
Bo merc był w automacie i po uderzeniu elektronika siadla a samochód się stoczyl
A dlaczego ten merc znalazł się na lewym pasie?
Nie wiem czemu ma służyć to obrzucanie się błotem... Zginął młody człowiek, mój znajomy... To jest ważne... A kto zawinił to ustali policja...
Głupoty wypisujecie a prawdziwych faktów nie znacie .
A motorem przewozili cały rower nie tylko koła.
Gdyby mercedes nie zatrzymał sie i przeciął drogę motocykliście to motor uderzyłby w bok ( strona pasażera by ucierpiała ) a z tego co widać motor wbił sie w sam środek. Pani pisze ze ludzie mają sie za ekspertów i znawców tematu a sama informacje wyssała z palca. Nie była Pani, nie widziała więc też powinna darować sobie ten komentarz ;)
do wszystkich ekspertów i znawców tematu - motocyklista i mercedes jechali drogą główną w przeciwnych kierunkach - kierowca mercedesa zasygnalizował zjazd do CPN i nie zatrzymując się przeciął drogę motocykliście, którego najprawdopodobniej wcale nie zauważył lub pomyślał, że może motocyklista zwolni a on zdąży przejechać
Dla dociekliwych, dopuszczalna predkosc w tym miejscu to 90 ...
Dla dociekliwych, dopuszczalna predkosc w tym miejscu to 90 ...
Na zdjeciach wyglada jakby oni sie spotkali na drodze podporzadkowanej w strone stacji BP. A po za tym ludzie ktorzy jezdza na motorach kochaja zycie ale tez i adrenaline i nikt mi nie wmowi ze jest taki motocyklista ktory nigdy nie zlamal przepisow... Ludzie wieszaja psy na kierowcy merca a nie wiadomo czy kierowca motocykla nie zapieniczal za bardzo,skoro wiozl potrzebne kola na jakies zawody. Szkoda chlopaka i tyle w tym temacie
Skoro twój znajomy jest nieprzytomny skąd ktokolwiek wie jaki był przebieg wypadku? Co i kto był przyczyna wypadku wiedzą tylko uczestnicy oraz naoczni świadkowie. Nikt nie powinien osądzać kierowcy mercedesa ani motocyklisty. Gdyby w wypadku nie uczestniczył mercedes a inny samochód byłoby więcej ofiar śmiertelnych i kogo byście wtedy osądzali? Nikogo bo od osądzania jest policja i sąd a nie osoby które przypadkiem weszły w ten artykuł i na tym powinnismy zakończyć te durne dyskusje. Pozdrawiam
Może i wie, ale raczej tego nie powie, będąc nieprzytomny. Piszę co wiem sam, mało mnie obchodzi kto zawinił, ale denerwuje to, jak ludzie komentują obrażając motocyklistę i nie znając biegu wydarzeń.
Skoro twoj znajomy był pasażerem motoru to raczej wie ze mercedes stał przy osi by skręcić w lewo.
Drugi pasażer motocykla to mój znajomy. Potwierdzam informację, że winny był kierowca, bo kontaktuję się z jego rodziną. Nie dziwcie się, że nie ma pół samochodu, bo prędkośc 50km/h to nie prędkośc spacerowa, tym większe są skutki przy zderzeniu czołowym. Jest mi żal osób, które nic nie wiedzą, a wypowiadają się odnośnie tego wypadku. Dziękuję za komentarze niektórych użytkowników, bo choc sam uważam, że motocykle to niebezpieczna rzecz, to nigdy nie wypisuję komentarzy przy wypadkach bez znajomości całego zdarzenia.
Nie wiem co Ty widziales za protokół... (normalne, że policja pokazuje wszystko wszystkim kto chce widziec) Na drodze z znakiem Stop, ktory widnieje na zdjęciach w momencie zdarzenia stał samochód, w ktorym byli świadkowie! Zmarl Wasz kolega, zapewne dobry syn i nie możecie dopuscic do siebie myśli, że to byc moze on miał większy udział w tym co się stało? Ale to NIE MY jestesmy od osadzania!
zegnaj Artur Miazga ,teraz bedziesz jezdził gdzies tam z Markiem Galinskim ,Halupczokiem i innymi
to było uderzenie czołowe kolego, powtarzam CZOŁOWE nie możliwym jest aby mercedes uderzył w bok motoru bo uszkodzenia by były całkowicie mniejsze
Na zdjęciach nie widać żadnych elementów roweru, oprócz kół. Motocykl prawdopodobnie transportował je na trasę pobliskich Mistrzostwa Polski w Maratonie MTB - często istnieje potrzeba ich wymiany na trasie. Artur opiekował się AGH Cycling Team, sądzę, że wiózł je dla swoich zawodników by rozstawić się gdzieś na pętli. Ja będę Cię pamiętał jako zwycięzcę zeszłorocznej Skandii w Krakowie. Pokłon dla zawodnika.
Akurat znam treść protokołu policji z miejsca zdarzenia. Mercedes nie zatrzymał się na stopie wyjeżdżając z drogi podporządkowanej wymuszając na motocykliście pierwszeństwo. Uderzył w bok motocykla zabijając młodego człowieka. Powinien odsiedzieć conajmniej 10 lat. Może by się nauczył.
Motocyklista jechał z nadmierną prędkością następnie ściął zakręt uderzając w przód mercedesa. Jest świadek który widział całe zdarzenie. Mercedes nie wyjeżdzał z drogi z znakiem stop dla jasności. Niestety motocyklista nie jechał przepisowo, zastanawia mnie to jak on przewoził rower na tym motorze.
NIE WYPOWIADAJCIE SIE JAK NIE ZNACIE SYTUACJI. NIE BYLO WAS TAM WIĘC NIE ZNACIE SYTUACJI!
Czy ktokolwiek był świadkiem zadaszenia ze osadza kierowcę mercedesa? Nikogo z was tam nie było a każdy najmądrzejszy? wszystkiego wywnioskować nie można z zdjeć a to ze zginał co poniektórych znajomy nie znaczy ze nie z swojej winy.. Nie odrzucajmy mięsem ludzi nie wiedząc jaka jest sytuacja.
Wy jeba** kur**. Wina jest po stronie kierowcy mercedesa który uderzył w bok motocykla jadącego przepisowo. Stanie przed sadem i bardzo dobrze. Prze ch*** zginał młody człowiek. Powinien spędzić w więzieniu resztę życia.
Kierowca motocykla był jeleniogórzaninem. Tu się urodził. Do Krakowa wyjechał na studia. Zresztą jakie to ma znaczenie. Rodzice stracili syna a reszta fantastycznego kolegę. Tym, którzy plują tu jadem dam radę - wróćcie ćwierćmózgi do wpatrywania się w swoje komórki, bo to potraficie najlepiej. Nie komentujcie, bo lektura waszych wypocin zamienia podejrzenia o waszym debiliźmie w pewność
Co do komentarza pana "krzychy" to ja jestem zdania że to kierowcy powinni stosować okulary albo wkońcu zacząć myśleć bo każdy jest przyzwyczajony do zbliżającego się auta który, ma 2 światła i można mniej wiecej ocenić odległość i prędkość z jaką się porusza z motocyklem niestety tak nie ma jest o wiele mniejszych gabarytów i nigdy nie wiadomo jak szybko się zbliży. Fakt faktem nikt nie wie z jaka prędkością jechał a żeby zginać nie trzeba dużo niestety i na skuterze się zabijesz. Nic nie chroni lepiej niż "puszka" samochodu w tym przypadku, ubrania zmniejszają ryzyko obrażeń tylko i wyłącznie.
Do wszystkich, którzy nie raczyli chodzić do szkoły przy zderzeniu czołowym prędkość wypadkowa się sumuje więc zakładając, że obaj jechali 50 km/h to siła wypadkowa była taka jak przy uderzeniu w ścianę z prędkością 100 km/h. Wiem to między innymi dlatego, że kierowca motocykla mnie tego nauczył, był moim przyjacielem więc ładnie proszę zajmijcie się swoimi życiami i nie wypisujcie bzdur!
Jak czytam niektore komentarze to aż rzygać się chce. Zero szacunku dla zmarłego. Specjaliści sie znaleźli.
Jak kierowca Mercedesa nie zatrzymał by się na stopie i wyjechał to dostał by w bok auta.. trzeba trochę ponuslec
Nie wymyslajcie proszę plotek... Jest świadek tego zdarzenia! kierowca Merca nie jest winny. Niestety, ale to motocykl "wbił" się w auto bo znacznie przekraczał prędkość. Wiadomo szkoda tych ludzi. Natomiast kierowcy i pasażerce nic poważnego sie nie stalo właśnie dlatego, że byli w Mercedesie.
kierowca mercedesa nie zatrzymał sie na STOPIE widząc drogę drzewa zero aut wyjechał na drogę i bumm
do .: jedz swoim autem i zobacz jakie będziesz miał szkody uderzając przodem. . ..
http://www.jeleniagora998.pl/new/droga-wojewodzka-nr-367-zderzenie-samochodu-osobowego-z-motocyklem/#more-4604
do ANONIM: Jeżeli motocyklista jechał z dopuszczalną prędkością to jakim cudem nie ma pół mercedesa?
Kierowca motocykla był z Krakowa...
z jakiej miejscowości byli motocykliści
Motocyklista, nasz jeden z najbardziej pozytywnie nastawionych do życia ludzi, zmarł w szpitalu, niestety zmarł... Brak słów, że taka osoba odeszła. Nie wiem niestety co z drugą osobą
Zycie jest piekne i kazdy ma jakies pasje,jedne sa bardziej bezpieczne a inne mniej,a motocykl niema poduszek powietrznych, wiec skutki wypadku sa czesto tragedia.
A czy wiesz co z drugą osobą?
Bo wiem to był mój kolega :(
Skąd takie informacje?
Niestety motocyklista zmarł w szpitalu:(
Proszę się nie wypowiadać i nie tworzyć plotek, skoro nie zna się sprawy.
No właśnie skąd wiecie że ktoś nie żyje? Bo z tego co wiem to nikt nie umarł!
Nie piszcie bzdur jak nie znacie faktów. Nigdzie nie pisze ze ktoś umarł, nie tworzcie plotek.
Nie uwierzyłbym nigdy,że merc ma takie słabe blachy.
Kierujący mercedesem nie zatrzymał się na stopie. Motocyklista jechał z dopuszczalną prędkością, a nawet mniejszą ponieważ jego pasażer trzymał rower zapasowy, który był wieziony na zawody. Wina leży po stronie kierowcy Mercedesa, który będzie sądzony za nieumyślne spowodowanie śmierci motocyklisty.
Witam! Nie wszyscy motocykliści to wariaci drogowi !! Są tez tacy którzy jeżdżą naprawdę rozsądnie i w/g przepisów Należy do nich mój mąż
Najwyższy czas żeby mandaty były po kilkadziesiąt tysięcy złotych to wtedy i kierowcy i motocykliści by sie uspokoili .......bo nic tak na Polaka nie działa jak na grzbiet porządna pała ..... Tak jak w krajach skandynawskich
Ale kierowców bałwanów też nie brakuje!!
najwyzsza pora zeby policja wziela pod lupe motocyklistów ,bo co ci bałwany wyprawiaja na nich to wola o pomste do nieba
Niestety w większości motocykliści to tępe dzidy które za nic mają innych użytkowników. Za nic mają leśne ścieżki i dukty a ich ego jest rozdmuchane do granic wytrzymałości. Nie mają szacunku dla innych,
Uszanujcie Zmarlego! Zamilczcie! Zycia Chlopakowi juz nic nie wroci... Wiele osob bedzie tesknic...
Jest świadek zdarzenia, są jego zeznania jak i zeznania pasażerki i kierowcy mercedesa. Zostawmy to policji. Skoro jest świadek to sprawa powinna szybko się wyjaśnić.