Do groźnie wyglądającej kolizji doszło około godziny 16., na ulicy Klonowica w Jeleniej Górze.
Kierujący motocyklem marki bmw jechał za samochodem osobowym, który w pewnym momencie wjeżdżał na miejsce parkingowe. Motocyklista zaczął gwałtownie hamować i aby nie najechać na tył pojazdu "położył" motocykl na jezdni. Niestety w wyniku tego niefortunnego manewru złamał rękę i trafił do szpitala. Policjanci wyjaśniają teraz okoliczności tego zdarzenia aby ustalić kto zawinił w tej sytuacji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co by poprzednik nie zrobił , to pojazd zanim musi tak dostosować prędkość do warunków itd, żeby mógł spokojnie wyhamować . Wyzywanie kogokolwiek od baranów to nie dość ,że chamstwo to jeszcze totalny brak znajomości przepisów ruchu drogowego . Teraz tyle w temacie .
co z tego ze gwałtownie hamował czy nie włączył kierunkowskazu, a jakby na jezdnie wybiegło dziecko to miałby je przejechać bo pan z motocykla jechał na zderzaku?
Po to że nigdy nie wiadomo co się dzieje i ile pomocy jest potrzebnej... Najłatwiej krytykować i mówić jak powinno być, a nie ma się bladego pojęcia. ;)
Delikatna kolizja a 3 wozy bojowe straży jak do karambolu na A4:)Kto za to zapłaci?ubezpieczyciel oczywiście a za rok ubezpieczenie znowu w góre.Na takie akcje to powinno przyjeżdzać OSP dla nauki i jeden wóz PSP
Orczyk z bmw na pewno nie włączył kierunku.
Jazda motocyklem jest jak minetka, jeden fałszywy ruch i lądujesz w rowie
Co tu pisać "DJ" i to na Klonowica hahahah
Ciemna maso widac kto tu baran ........tak jak napisalem,kierunek wlaczyl lub nie wlaczyl winny i tak ten co z tyłu.Za mala odległość.
No tak bo od razu wina motocyklisty, może kierowca samochodu nie włączył kierunkowskau albo gwałtownie zahamował. Nie wykluczone że nie zachował odległości.
To i tak by była wina motocyklisty :)
To baranie że niektórzy najpierw hamują, a dopiero włączają kierunek. To że motocyklista to od razu winny?
A co tu wyjaśniać, motocyklista nie zachował odległości .......tyle w temacie.
Co by poprzednik nie zrobił , to pojazd zanim musi tak dostosować prędkość do warunków itd, żeby mógł spokojnie wyhamować . Wyzywanie kogokolwiek od baranów to nie dość ,że chamstwo to jeszcze totalny brak znajomości przepisów ruchu drogowego . Teraz tyle w temacie .
co z tego ze gwałtownie hamował czy nie włączył kierunkowskazu, a jakby na jezdnie wybiegło dziecko to miałby je przejechać bo pan z motocykla jechał na zderzaku?
Po to że nigdy nie wiadomo co się dzieje i ile pomocy jest potrzebnej... Najłatwiej krytykować i mówić jak powinno być, a nie ma się bladego pojęcia. ;)