Monitoring miejski to inicjatywa, która rozwija się w Jeleniej Górze dość szybko. Nowe kamery są montowane w wielu miejscach, również takich, w których potencjalny sprawca kradzieży, zniszczenia mienia lub innego wykroczenia nie spodziewa się ich obecności.
Systematycznie informujemy, że sieć monitoringu w Jeleniej Górze jest w miarę gęsta, a jego obsługa – coraz sprawniejsza, więc wszelkie wykroczenia mogą być w miarę łatwo i skutecznie dokumentowane. Każdego tygodnia jednak zdarza się incydent, który świadczy, że jeleniogórzanie niespecjalnie się tym przejmują, niezależnie od wieku, płci i statusu.
Chciałem obejrzeć z dobrego miejsca wschód słońca – wyjaśnił strażnikom miejskim 23-letni mężczyzna, przyłapany na włamaniu do wieży widokowej na Górze Sołtysiej.
Reklama
Urządzenia tej wieży były systematycznie niszczone, ze względu na odległość obiektu od sieci dróg nie zawsze udawało się ujawnić sprawców. Tym razem wielbiciel wschodu słońca zdecydował się, by nie zmrużyć oka, oczekując na ten widok, bo już o godz. 2.15 był na miejscu. Strażnicy – też.
Źle się poczułam i musiałam zatrzymać się na kopercie dla niepełnosprawnych – wyjaśniła kobieta, która nie posiadała uprawnień, a jednak zaparkowała na niej swój samochód. – Bałam się, że mogę spowodować zagrożenie na jezdni, więc przystanęłam w pierwszym wolnym miejscu.
Reklama
Możemy się domyślać, że kierująca faktycznie źle się poczuła, ale nieco później, kiedy zrozumiała, że cena za ten parking zaczyna się od 800 zł w górę. Monitoring dowiódł bowiem, że zaparkowała auto w miejscu, skąd blisko miała do fryzjera dla psów, a jej osobiste samopoczucie niewiele miało z tym wspólnego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tylko nikt tego nie nadzoruje. Jak pili w przejściu pod Jana Pawła tak piją. Jak widzę najlepiej w tym mieście wychodzi SM kreowanie na wspaniałych.
Tylko nikt tego nie nadzoruje. Jak pili w przejściu pod Jana Pawła tak piją. Jak widzę najlepiej w tym mieście wychodzi SM kreowanie na wspaniałych.