Krótki deszcz i droga między Lubaniem a zjazdem na autostradę A4 w Godzieszowie ponownie o sobie przypomina.
Dziś kilka minut po 14., gdy nad regionem padał deszcz, kierująca Toyotą Yaris zmierzała od strony Lubania w kierunku Henrykowa Lubańskiego. Na pierwszym z zakrętów oznaczonych sierżantami auto wpadło w poślizg. Stało się to mimo sfrezowanej w ty miejscu nawierzchni. Niestety kobieta nie opanowała auta, które ostatecznie wpadło do rowu po zewnętrznej stronie zakrętu. Tam kilkukrotnie dachowało i zatrzymało się w przydrożnych krzakach.
Kierująca Toyotą kobieta z drobnymi obrażeniami została przewieziona do lubańskiego szpitala celem przeprowadzenia szczegółowych badań.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
DZG na bank picolca się najadła i nie śmiertelnik się włączył hahh
Tak konczy się debilne myslenie sfrezujemy asfaltbedzie bespiecznie nie chodzili panowie do szkoły nieuki i nie wiedza co to tarcie od czego zależy i jak je zwiększyć ,Pani powinna wystąpić na drogę sądową , by ukrócić takie chore myślenie i działania które maga spowodować więcej wypadków ,a dla motocyklistów stanowi a takie mokre frezy wręcz śmiertelne zagrożenie .
Do wypadku doszlo bo asfalt w tym miejscu jest frezowany. Auto zachowuje sie w tym miejscu nie spokojnie i jesli kierowca nie jest doswiadczony i deszcz popada to dochodzi do takich wypadkow.
Lubię takich debili
DZG na bank picolca się najadła i nie śmiertelnik się włączył hahh
Tak konczy się debilne myslenie sfrezujemy asfaltbedzie bespiecznie nie chodzili panowie do szkoły nieuki i nie wiedza co to tarcie od czego zależy i jak je zwiększyć ,Pani powinna wystąpić na drogę sądową , by ukrócić takie chore myślenie i działania które maga spowodować więcej wypadków ,a dla motocyklistów stanowi a takie mokre frezy wręcz śmiertelne zagrożenie .
Do wypadku doszlo bo asfalt w tym miejscu jest frezowany. Auto zachowuje sie w tym miejscu nie spokojnie i jesli kierowca nie jest doswiadczony i deszcz popada to dochodzi do takich wypadkow.