Reklama

Młodzież z OHP Mysłakowice przeciera szlaki turystyczne

14/03/2014 08:30

W dniach 08-09.03.14 ośmioosobowa grupa z naszego Ośrodka pod opieką Oli i Michała członków Stowarzyszenia "Skalny Most " miała możliwość uczestniczenia w dwudniowej wycieczce po Pogórzu Kaczawskim.

 

Dla wszystkich wycieczkowiczów była to pierwsza taka wyprawa w życiu. Wycieczka rozpoczęła się od wręczenia każdemu uczestnikowi plecaka, śpiwora, niezbędnika do jedzenia oraz samego jedzenia, które musieliśmy nosić ze sobą, a było tego sporo . Następnie Ola i Michał wyjaśnili nam jakie będą obowiązywały zasady i przedstawili plan wycieczki.

Na początku było łatwo z Ośrodka pojechaliśmy do Bolkowa Takm zwiedziliśmy zamek. Zabawnie i ciekawie opowiedziane historia, legendy i miejskie mity, pozwoliły nam zapomnieć na chwilę o ciężarze jaki mieliśmy na plecach.

Reklama

Mieliśmy dużo czasu aby zwiedzić muzeum regionalne.

-Było fajnie, bo mogliśmy zajrzeć w każdą dziurę, dotknąć każdego interesującego nas eksponatu- powiedizał jeden z uczestników.

Po jakimś czasie ruszyliśmy dalej i tutaj dopiero tak naprawdę rozpoczęła się nasza przygoda, do punktu docelowego było 15 kilometrów.  Po drodze zwiedziliśmy jeszcze jeden zamek w Świnach, wywarł on na nas duże wrażenie.

Kiedy dotarliśmy na miejsce dla większości wielkim zdziwieniem było to, że aby zjeść trzeba samemu wymyślić menu i je przygotować. Żeby było ciepło należy rozpalić w kominku. Umywalka i źródło wody do picia to pobliski potok górski, oddalony kilka metrów od domku, w którym mieszkaliśmy. 

Reklama

Nie było czasu na długie analizowanie warunków. Szybko się zorganizowaliśmy. Każdy dostał zadanie do wykonania i po godzinie siedzieliśmy juz szczęśliwi i zadowoleni przy przygotowanym posiłku. Organizatorzy przygotowali dla nas wiele gier i atrakcji, podczas których zapomnieliśmy o wszystkich niewygodach, bolących nogach, plecach oraz o problemach i troskach dnia codziennego.

Na drugi dzień nie czekało na nas śniadanie, to nie był sen, nie byliśmy w Ośrodku, trzeba było wstać i zrobić wszystko samemu, a jeszcze ta przerażająca a może jednak bardziej orzeźwiająca poranna toaleta w górskim potoku. Nie było tak strasznie jakby mogło się wydawać, daliśmy radę pokonać swoje lęki. Jednak wszystko co fajne szybko się kończy.

Reklama

Dwudniowy wypad w góry bardzo przypadł młodzieży do gustu, pytali kiedy odbędize się kolejna wycieczka. Przewodnicy zapewnili nas, że nie jest to nasz ostatni wyjazd i że mają dla nas jeszcze kilka ciekawych atrakcji.

Miło było usłyszeć, że młodzi ludzie ze Stowarzyszenia "Skalny Most" pozyskują pieniądze od sponsorów i chcą dzielić się swoimi pasjami z młodzieżą. Pokazali wychowankom ośrodka, jak można wykorzystywać  czas wolny do osiągnięcia pewnych wartości, pielęgnowania zdrowia i przekształcania warunków swego życia zgodnie ze swoimi potrzebami i aspiracjami. Ponadto wysoką wartością wycieczki było praktyczna i spostrzeżeniowa konfrontacja z rzeczywistością, co pomaga uczestnikom w zrozumieniu danych treści nauczania i ich przyswojenia.

Reklama

Wycieczka stworzyła wyjątkowo korzystne warunki dla zwrócenia uwagi na charakter wychowanka, na braki w jego wychowaniu, na jego moralną i społeczną postawę. Wyjazd stwarzał dobre warunki dla pogłębiania wychowania zespołowego, a to przybliża okazję do wspólnego przeżywania tego samego, choć nie w ten sam sposób, przez każdego z uczestników. 

Dziękujemy członkom Stowarzyszenia "Skalny Most" za możliwość uczestniczenia w wycieczce i miło spędzone wspólne chwile.     tekst i foto: Beata Kocela, wychowawca OSiW w Mysłakowicach  
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości