20-letni mieszkaniec powiatu zgorzeleckiego chciał targnąć się na własne życie skacząc z wiaduktu kolejowego. Dzięki wspólnym działaniom policjantów, strażaków i ratowników medycznych nie doszło do tragedii.
Dyżurny zgorzeleckiej komendy odebrał zgłoszenie, że na wiadukcie kolejowym stoi mężczyzna, który chce z niego skoczyć. Na miejsce natychmiast zostali skierowani policjanci oraz powiadomiono straż pożarną oraz pogotowie ratunkowe. Na wiadukcie policjanci zastali młodego mężczyznę, który stał na gzymsie, za barierką ochronną wiaduktu krzycząc, że nikt ma nie podchodzić, bo skoczy. Funkcjonariusze bezzwłocznie podjęli negocjacje z mężczyzną. Udało się go uspokoić i nawiązać z nim dialog. Dzięki wspólnym działaniom policjantów i strażaków udało się go sprowadzić w bezpieczne miejsce i przekazać dla załogi pogotowia ratunkowego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gdy czytam wypociny ?przedpisakow? stwierdzam, iż brakuje empatii waszej pięknej Polsce...
Chcę skoczyć,to skaczę.Kogo debil chciał postraszyć.
Wina pisu za ich złodziejstwo i bezkarność!
Dobrze gadasz
Powinien skoczyć jednego debila mniej w Polsce by było.
Gdy czytam wypociny ?przedpisakow? stwierdzam, iż brakuje empatii waszej pięknej Polsce...
Chcę skoczyć,to skaczę.Kogo debil chciał postraszyć.
Wina pisu za ich złodziejstwo i bezkarność!