W najstarszym kościele w Szklarskiej Porębie Dolnej, (pw. MB Różańcowej), cisza zyskała nowy głos. Wystawa „Milczące Dzwonnice” Grzegorza Niemyjskiego to nie tylko spotkanie ze współczesną rzeźbą, ale i refleksja nad przemijaniem, pamięcią i znaczeniem miejsc, które milczą – choć wciąż mają nam coś do powiedzenia.
W Szklarskiej Porębie Dolnej stoi kościół Matki Bożej Różańcowej – najstarsza, nadal istniejąca świątynia w mieście, wzniesiona w 1650 roku na fundamentach wcześniejszej kaplicy z 1488 roku,. Przez dekady pełnił funkcje cmentarne, a dziś stoi zamknięty – nieczynny od ponad czterdziestu lat, co dodało mu aurę miejsca zawieszonego między sacrum a zapomnieniem . Właśnie ten kontekst czyni go przestrzenią bardziej niż tylko muzealną – to cisza, która teraz może mówić.
„Milczące dzwonnice” to nie tylko metafora. To rzeczywistość tego miejsca, w którym dzwony umilkły na dziesięciolecia, a kościelne mury przestały być świadkami ludzkiej obecności. Teraz głos odzyskują dzięki rzeźbie – poprzez kamień, formę, gest artysty.
Radny Szklarskiej Poręby i współorganizator wystawy, Robert Kotecki, podkreśla, że to nieprzypadkowy wybór:
– Chcieliśmy, żeby ten nieczynny od lat kościół znów ożył, żeby zapełnił się ludźmi, niekoniecznie na mszy, ale w poszukiwaniu przeżyć i refleksji. W tej przestrzeni rzeźby Grzegorza Niemyjskiego nie są tylko sztuką – są dialogiem z ciszą i pamięcią tego miejsca.
Grzegorz Niemyjski, dziekan wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych, przywozi do Szklarskiej Poręby m.in. cykl „Lamentacje” – poruszające rzeźby, które w swojej formie opowiadają o bólu, stracie i przemijaniu. W tej kameralnej przestrzeni zamkniętego kościoła, „Lamentacje” nabierają jeszcze większej siły – tworzą dialog z opustoszałą świątynią. To jak echo dawnych modlitw, które teraz trwa w formie zimnej materii, a zarazem pulsuje resztkami duchowości.
Tytuł wystawy odnosi się zarówno do historii miejsca, jak i do uniwersalnej ciszy sakralnych przestrzeni. Dzwonnice, które przez wieki wzywały ludzi, teraz milczą. Jednak to milczenie, jak pokazuje wystawa Niemyjskiego, nie oznacza pustki – to cisza, która potrafi przemawiać mocniej niż słowa.
To nie jest zwykła wystawa. To wydarzenie, które przywraca życie zapomnianemu kościołowi w Szklarskiej Porębie Dolnej. To również okazja, by spojrzeć na sztukę w zupełnie innym kontekście – nie w galerii, ale w historycznej, zamkniętej od dziesięcioleci świątyni.
Wernisaż: 21 czerwca 2025 r., godz. 16:00
Miejsce: kościół Matki Bożej Różańcowej, Szklarska Poręba Dolna
Wystawa czynna: do 31 sierpnia 2025 r.
– Cisza nie musi być końcem. Czasem jest początkiem nowego opowiadania – mówi Anita Kaczmarska, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury Sportu i Aktywności Lokalnej, który organizuje wystawę. Trudno o lepsze podsumowanie sensu tej wystawy.
Milczące dzwonnice – kiedy cisza w sakralnej architekturze zyskuje głos dzięki rzeźbie
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zapłaczecie. Urządzanie wystaw w Domu Bożym kroczy przed waszym upadkiem.
to jest wystawa o charakterze sakralnym więc jeszcze się nie będziemy przewracać
Zdjęcie bz trawy, z" perspektywy myszy" genialne. I co ? Można bez drona
Zapłaczecie. Urządzanie wystaw w Domu Bożym kroczy przed waszym upadkiem.
to jest wystawa o charakterze sakralnym więc jeszcze się nie będziemy przewracać
Zdjęcie bz trawy, z" perspektywy myszy" genialne. I co ? Można bez drona