Ponad 200 letni budynek mieszczący się przy ulicy Nadbrzeżnej 22a w Jeleniej Górze to pozostałość po dawnym XVIII wiecznym „Dworku Myśliwskim”.
Obecnie, aż trudno uwierzyć, że ten zabytek dawniej pełnił rolę pałacu. Dzisiaj budynek należący do ZGKiM w Jeleniej Górze niszczeje z roku na rok. O tym jaką dawniej pełnił funkcję przypominają pozostałości kamiennego muru z resztkami furtki, którą można wyjść do parku, oraz bramy wjazdowej przy istniejącej jeszcze „Wozowni”.
Obecnie w „Pałacu” mieszka siedem rodzin w sumie około 20 osób. Niestety warunki w jakich mieszkają niewiele maja wspólnego z pierwotnym założeniem owej budowli.
- „w budynku mieszka siedem rodzin to w sumie około dwudziestu osób. Wszyscy korzystamy z jednej toalety, która znajduje się na korytarzu”. – opowiadają mieszkańcy. – „Brak gazu z sieci, a co za tym idzie brak ciepłej wody (chyba, że „podgrzewacze elektryczne” nadążą obrobić m3 wody), brak c.o. Czynsz jaki płacimy co miesiąc to kwota 350 zł za niewielkie 40 metrowe mieszkanie. Wilgoć pcha się oknami i drzwiami, nawet ksiądz po kolędzie odwiedza nas co kilka lat. Mieszkamy na odludziu! Nikt się nami nie interesuje. Prosiliśmy aby naprawili zamknięcie w drzwiach wejściowych do budynku to zamontowali sprężynę. Dawniej mieliśmy w planach wykupić mieszkania na własność, stworzyć „Wspólnotę” i na własną rękę zrobić tutaj porządek, to w ZGKiM powiedzieli nam, że te mieszkania nie są na sprzedaż! O co tu chodzi? Mieszkańcy domów socjalnych mają lepsze warunki! Zarośnięte podwórko, brak dojazdu do posesji – dziury, błoto, wszechobecna wilgoć, sypiąca się elewacja, brak oświetlenia zewnętrznego, miłośnicy mocnych trunków notorycznie pozbywają się pustych opakowań, gdzie? na naszym podwórku! Krótko mówiąc – daleko Nam do cywilizowanych warunków. Prawdę mówić tutaj brak jakichkolwiek warunków!”
Po dawnym „Dworze” pozostały zabytkowe drzwi wejściowe do budynku, piec kaflowy na korytarzu, barierki przy schodach i płyty z piaskowca leżące na korytarzowej podłodze.
Szkoda, że nikt, ale to nikt nie interesuje się tym obiektem, nawet „prawni opiekunowie” z ZGKiM –u mają posiadłość głęboko w d…
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak dlugo te 20 osob mialo twoim zdaniem sprzatac po patologii z parku kolejne 20 lat , w koncu mieli dosyc.
Jakby te 20 osób posprzątało podwórko, to inaczej by wyglądało...
W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych mieszkałam tam i jestem w szoku , że tak jest tam brudno , za moich czasów było tam czysto i zielono , mile wspominam tamte czasy.
Konserwator sam wymaga konserwacji
konserwator też ma wszystko w dupie
O własnie ,gdzie jest ten sławetny konserwa-tor zabytków ,zabytki się sypią a on śpi.
po tym artykule może dostaniecie mieszkania a budynek się rozleci jak była Palmiarnia w Cieplicach .
Jak dlugo te 20 osob mialo twoim zdaniem sprzatac po patologii z parku kolejne 20 lat , w koncu mieli dosyc.
Jakby te 20 osób posprzątało podwórko, to inaczej by wyglądało...
W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych mieszkałam tam i jestem w szoku , że tak jest tam brudno , za moich czasów było tam czysto i zielono , mile wspominam tamte czasy.