Reklama

Międzynarodowy pościg zakończony w Mirsku (zobacz video)

22/11/2016 12:53

Ponad 30 kilometrów trwał 16 listopada 2016 r. pościg policji czeskiej który zakończył się na terenie Mirska.

 

Jak informuję rzecznik policji czeskiej Ivana Baláková całe zdarzenie rozpoczęło się około godz. 1.40 na drodze między miejscowościami Horní Řasnice i Nove Mesto. Tam policjanci parolu czeskiego postanowili zatrzymać do kontroli drogowej samochód Opel Vectra na lwóweckich numerach rejestracyjnych. Kierowca jednak nie zamierzał się zatrzymać, przyspieszył i zaczął uciekać w stronę granicy Polski. W pościg za samochodem udały się dwa radiowozy policji czeskiej.

W miejscowości Nove Mesto policjanci próbowali wyprzedzić ścigany samochód, kierowca jednak próbował zepchnąć radiowóz z drogi. Kierowcy udało się przekroczyć granicę w miejscowości Czerniawa.

Reklama

Dzięki umowie międzynarodowej policjanci mogli jednak kontynuować pościg. Wtedy też informację o pościgu otrzymali policjanci komisariatu policji w Gryfowie Śląskim którzy ruszyli w stronę granicy do pomocy czeskim kolegą.

W pewnym momencie kierowca ściganego auta próbował skręcić w polną drogę tam Opel ugrzęzł i policjantom czeskim udało się aresztować kierowcę. Jak się okazało pojazdem kierował 33 letni mieszkaniec Bogatyni który był pod wpływem alkoholu oraz narkotyków, a w pojeździe przebywała 21 letnia mieszkanka Świeradowa Zdroju. Jak się okazało na samochodzie założone były skradzione wcześniej na terenie gminy Mirsk tablice rejestracyjne. Po przeszukaniu samochodu policjanci znaleźli jeszcze komplety tablic skradzionych na terenie Gryfowa Śl. i Bogatyni.

Reklama

Kierowca został zatrzymany przez gryfowskich policjantów i przewieziony do policyjnego aresztu. Teraz policjanci ustalają wszystkie okoliczności popełnionego przestępstwa. Jak informuje Ivana Baláková sprawę po stronie czeskiej prowadzi Śledczy Oddział Regionalny Policji w Libercu. Kierowcy w Czechach grozi do 6 lat pozbawienia wolności za przestępstwo przeciwko policjantom oraz uszkodzenie radiowozu. Wstępnie policja czeska określiła straty na 50 000 koron.

Warto przypomnieć, iż policjanci z posterunku policji w Mirsku pełnią wspólne służby z policjantami z Novego Mesta celem podniesienia bezpieczeństwa na pograniczu polsko-czeskim, dlatego też w tym rejonie można spotkać wspólne patrole polsko-czeskie.

Reklama

film z pościgu policji czeskiej udostępniony z serwisu www.libereckadrbna.cz

 

 

Oficer Prasowy Komendy Powiatowej Policji
w Lwówku Śląskim
asp.szt. Mateusz Królak

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Amelka25 - niezalogowany 2018-02-09 12:47:27

    W Mirsku stawia się na bezpieczeństwo, czego przykładem jest notka http://mirsk.eu/troska-o-bezpieczenstwo/, oby więcej takich akcji było!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ... - niezalogowany 2016-11-23 20:59:41

    Od 1979, czyli od dnia urodzenia mieszkałem w Jeleniej... Niestety, Jelenia zaczyna byc bardzo smutnym miejscem... Dwa lata temu postanowiłem kupić dom w okolicy Swieradowa... Jeśli chce "odetchnąć pełna piersią" uciekam właśnie tam... Żyje na dwa domy, sercem jestem Jeleniogorzaninem, lecz lepiej żyje sie na przedgorzu Izerskim! Samochód mam na DLW, zakupy robię w Czeskiej Pradze, lub Wrocławiu... Gdy odwiedzam Jeleniogórskie portale, ze smutkiem stwierdzam, ze cieszę sie iż tak rzadko bywam w swoim rodzinnym mieście:-(

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    DJ_EE do dlw - niezalogowany 2016-11-23 19:41:04

    DLW i DKA to turysci robiacy zakupy w Jeleniej ciezko im chleb kupic u siebie . To dlatego Jelenia Gora jest tak zakorkowana wiejskimi zlomami po tuningu ze stodoły .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości