Kierujący samochodem marki Mercedes po zderzeniu z sarną wypadł z drogi i wylądował na dachu.
Do niebezpiecznego zdarzenia drogowego z udziałem osobówki i dzikiego zwierzęcia doszło wczoraj (12.11) około godziny 22 na drodze z Podgórzyna w kierunku Borowic. Kierujący samochodem osobowym marki Mercedes w wyniku niedostosowania prędkości do warunków panujących na drodze nie zdołał wyhamować i uderzył w sarnę, która wybiegła mu na drogę. Po kolizji ze zwierzęciem jego samochód wypadł z drogi i sturlał się po stromym zboczu, a następnie wylądował na dachu. Kierowca został uznany przez policjantów za sprawcę kolizji i ukarano go mandatem karnym. Na szczęście nie stało mu się nic poważnego.

# Mercedesem uderzył w sarnę, a następnie dachował
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Biedna Sarenka :(
Znając naszych stróżów prawa i ich rozgarnięcie, to dobrze że sarna nie dostała mandatu...
Żarty jakieś nie dostosował prędkości to co miał pchać to auto bo może sarna wyskoczyć w życiu bym mandatu nie przyjął sarna wyskoczyła a policja znalazła jelenia
Ludzie , dziennikarze i komentujący co za pierdoły wypisujecie . Sarna jest niewiele większa od dużego psa i po takim uderzeniu samochód wyleciał z drogi ? Może nie wiecie , ale to pewnie był łania (samica jelenia ) , ale i tak , to, kierowca jest bęcwałem . Jeździłem zawodowo od 1975 roku i tylko raz potrąciłem zająca w latach osiemdziesiątych , a przyczyną między innymi było totalne zmęczenie .Wtedy pracowało się 24 godziny na dobę . Więc nie świrujcie .
a to nie czasami droga pomiedzy Borowicami a Podgórzynem?
Jak zwykle DJE
Tak zapytam, gdyby to nie była sarna, a inny uczestnik ruchu, który by nagle zza krzaka wjechał na drogę, np jakiś rowerzysta czy crossowiec to też by było niedostosowanie prędkości do warunków ruchu? Jest wiele osób zrzeszonych w kołach łowieckich, w tym i policjanci i czy nie nazbyt przez pryzmat ewentualnych roszczeń do koła za straty ktoś patrzy? Bo dzikie zwierzę przebiegając przez jezdnię może spowodować wypadek, nikt pilotowi nie zarzuca winy gdy w samolot uderzy ptactwo, ale kierowcy łatwo wmówić winę bo mógł jechać wolniej. Gdy kierowca zaskarży ten mandat do sądu to wg mnie zostanie on anulowany, ale trudno mu to będzie zrobić bo stawiam dolary przeciwko orzechów, że na mandacie nic nie ma o sarnie, a jest"spowodowanie kolizji"
To sarna wybiegła na drogę a nie kierowca wjechał do lasu więc za co ten mandat
Biedna Sarenka :(
Znając naszych stróżów prawa i ich rozgarnięcie, to dobrze że sarna nie dostała mandatu...
Żarty jakieś nie dostosował prędkości to co miał pchać to auto bo może sarna wyskoczyć w życiu bym mandatu nie przyjął sarna wyskoczyła a policja znalazła jelenia