Reklama

Marszałek województwa dolnośląskiego w obronie kopalni i elektrowni Turów

08/06/2023 10:02

Zaskakująca decyzja Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w sprawie kopalni i elektrowni Turów odbiła się szerokim echem. Głos w tej sprawie zabrał niemal natychmiast marszałek województwa dolnośląskiego Cezary Przybylski.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wydał postanowienie o wstrzymaniu wykonania decyzji środowiskowej dotyczącej koncesji na wydobycie węgla dla kopalni w Turowie po 2026 roku. Sąd uznał, że zachodzi niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody w środowisku" i wstrzymał wykonanie decyzji środowiskowej.  Wniosek w tej sprawie złożyły organizacje proekologiczne: Fundacja Frank Bold, Greenpeace i Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA, Horst Schiermayer oraz miasto Zittau.

Wydane na tajnym posiedzeniu, bez dopuszczenia strony, jaką jest PGE do tego postępowania, bez wzięcia pod uwagę tych argumentów, które zostały w sprawie przedstawione, jest tym bardziej zaskakujące, że całkiem niedawno strona czeska uznała,  uzyskane gwarancje za wystarczające do uznania, że wydobycie w polskiej kopalni węgla w Turowie nie zaszkodzi lokalnemu środowisku - powiedział premier Czech Petr Fiala.

Reklama

Teraz to co przekonało Czechów okazało się nie wystarczające dla ekologów z Greenpeace oraz EKO-UNII i Frank Bold a w konsekwencji również dla warszawskiego sądu. Czy w tym przypadku ekologia jest tylko narzędziem w rękach polityki? Nie brak głosów, że właśnie tak jest.

„Sąd w motywach rozstrzygnięcia nie odniósł się do stanowiska PGE GiEK, nie dokonał merytorycznej oceny stanowiska wnioskodawców, opierając się w całości na ich twierdzeniach, nie przeprowadzając tym samym analizy i weryfikacji zaistnienia podstaw do wstrzymania wykonalności decyzji” – czytamy w komunikacie PGE.

Reklama

Niewątpliwe działalność Kopalni Turów jest istotna z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego Polski, stąd zaangażowanie polskiego rządu w jej obronę.

Również marszałek województwa dolnośląskiego stanowczo wypowiada się w sprawie Turowa:

Oświadczenie

Marszałka Województwa Dolnośląskiego

ws. Kompleksu Wydobywczego Turów

Jako Marszałek Województwa Dolnośląskiego odbieram z zaskoczeniem decyzję Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie dotyczącą wstrzymania wydobycia węgla brunatnego w Kopalni Turów. Społeczne i gospodarcze skutki zaprzestania działalności Kopalni i Elektrowni Turów będą dramatem kilkudziesięciu tysięcy mieszkańców zachodniej części Dolnego Śląska, pracujących w Zagłębiu Turoszowskim i związanych gospodarczo z działalnością Kompleksu Wydobywczego w Turowie.

Reklama

Kompleks Wydobywczy w Turowie odgrywa niezwykle ważną rolę, zapewniając bezpieczeństwo energetyczne Dolnego Śląska i całego kraju. To również jeden z największych pracodawców w zachodniej części województwa dolnośląskiego. Dzięki zrealizowanym na przestrzeni lat inwestycjom skupionym na ochronie środowiska oraz strategicznemu usytuowaniu na styku granic Polski, Czech i Niemiec Kompleks w Turowie rozwija się oraz wspiera rozwój gospodarczy całego regionu. Pamiętać należy, że kopalnie czynnie działają zarówno w Czechach oraz w Niemczech.

Ta niezwykle trudna sytuacja, w której znalazło się kilkadziesiąt tysięcy Dolnoślązaków musi zostać rozwiązana w sposób uwzględniający dobro mieszkańców Dolnego Śląska i bezpieczeństwo energetyczne Polski.

Reklama

Od początku uczestniczyłem w budowaniu dialogu i wypracowania polsko-czeskiego porozumienia dla Kopalni Turów. Rozmowy obu rządów - polskiego i czeskiego - po decyzji TSUE w 2021 roku, rozpoczęło spotkanie polsko-czeskiej grupy roboczej w Libercu, które zorganizowaliśmy wspólnie z hetmanem libereckim Martinem Putą, a które było podstawą dla prac rządowych zespołów eksperckich. Negocjacje objęły wiele spotkań zarówno w Polsce, jak i Republice Czeskiej – m.in. w Kopalni Turów, w Pradze, Warszawie, Libercu i Hradku nad Nysą.

Po długich i trudnych negocjacjach premierzy Polski i Czech podpisali ostateczne porozumienie kończące spór w sprawie Kopalni Turów. Był to sukces międzyrządowych negocjacji, w których reprezentowałem stronę samorządową. Pracowaliśmy również nad planem transformacji Zagłębia Turoszowskiego oraz regionów przygranicznych. Prowadziliśmy rozmowy na rzecz ustanowienia Funduszu Małych Projektów Turów, którego utworzenie było jednym z warunków podpisanego porozumienia. Obejmuje on projekty z zakresu ochrony środowiska – m.in. naturalnej retencji wody i realizacji projektów transgranicznych, które będą łączyć regiony polsko-czesko-niemieckiego Trójziemia. Stworzyliśmy podstawy dla wspólnej strategii transformacji energetycznej, z którą zmierzamy się wszyscy. Podpisane wówczas porozumienie było dowodem na to, że partnerskie podejście i dialog są kluczem do wypracowania konsensusu.

Reklama

Tak jak wtedy, tak również dzisiaj naszym najistotniejszym celem jest obrona tysięcy miejsc pracy w Kopalni i Elektrowni Turów, a tym samym – w całej zachodniej części Dolnego Śląska.

Wierzę, że w oparciu o ścieżkę prawną, obowiązującą w polskim systemie sądownictwa i wykorzystaniu drogi odwoławczej podjęte zostaną decyzje, dzięki którym kopalnia Turów będzie mogła funkcjonować, a mieszkańcy Dolnego Śląska będą bezpieczni i spokojni o swoje miejsca pracy.

 Cezary Przybylski

Marszałek Województwa Dolnośląskiego

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ptruj - niezalogowany 2023-06-08 11:42:51

    Papier wszystko przyjmie - tyle warte są deklaracje polityków że wszystko jest ok w kwestii Turowa. Jak "nieszkodkliwa" dla środowiska jest kopalnia każdy widzi. A stanu wód podziemnych czy powietrza nie widzimy. Oczywiście że to sprawa polityczna, bo to politycy mają głównie interes w upieraniu się, że kopalnia musi działać. Po 1. chodzi o dużą kasę, którą zarabiają polityczni nominaci. Po 2. o poparcie ludzi pracownicy i ich rodziny - którzy są zależni od politycznych nominatów, to duży zakład - energetyka rozproszona nie jest na rękę politykom o dyktatorskich zapędach, bo politycy nie będą mieli wtedy tak prostych narzędzi oddziaływania na masy. Po 3. bo rząd i samorząd są nieudolni a transformacja jest trudna organizacyjnie, strategicznie i społecznie, a politycy nie lubią trudnej pracy. Dziś krętacz i pajac w roli premiera staje pod kopalnią i drze paszcze, że będzie bronił kopalni i że żaden sąd nie będzie mu mówił co ma ROBIĆ. Jak warchoł z sejmiku szlacheckiego, zwykłe nawoływanie do anarchii. To chamska demonstracja dla poklasku, żeby zdobyć głosy, po czymś takim nikt nie powinien głosować na tego osła poza zmanipulowanymi i zdesperowanymi ludźmi, co żyją z tego zakładu. Reszta będzie płacić wysokie kary za niekompetencje lub cyniczną grę Turowem uprawianą przez cwaniaków z rządu. Wysokie ceny za prąd. I kilka razy tyle na opóźnioną transformację. Bo transformacji energetycznej cwaniaki nie robią, gdyż to zbyt trudne dla rządu i jw - utrata łatwego poparcia energetyków. Jakby PiS mógł to by nas cofnął do pańszczyzny, żeby łatwiej utrzymać się u władzy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • FilipPO - niezalogowany 2023-06-08 12:58:05

    Nie wiesz o co chodzi to nie wklejaj takich bzdur

    • Zgłoś wpis
  • Zenekkk - niezalogowany 2023-06-08 13:20:12

    Pie.rzysz jak mały Kaziu przy dużym piwie.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości