Zaskakująca decyzja Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w sprawie kopalni i elektrowni Turów odbiła się szerokim echem. Głos w tej sprawie zabrał niemal natychmiast marszałek województwa dolnośląskiego Cezary Przybylski.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wydał postanowienie o wstrzymaniu wykonania decyzji środowiskowej dotyczącej koncesji na wydobycie węgla dla kopalni w Turowie po 2026 roku. Sąd uznał, że zachodzi niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody w środowisku" i wstrzymał wykonanie decyzji środowiskowej. Wniosek w tej sprawie złożyły organizacje proekologiczne: Fundacja Frank Bold, Greenpeace i Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA, Horst Schiermayer oraz miasto Zittau.
Wydane na tajnym posiedzeniu, bez dopuszczenia strony, jaką jest PGE do tego postępowania, bez wzięcia pod uwagę tych argumentów, które zostały w sprawie przedstawione, jest tym bardziej zaskakujące, że całkiem niedawno strona czeska uznała, uzyskane gwarancje za wystarczające do uznania, że wydobycie w polskiej kopalni węgla w Turowie nie zaszkodzi lokalnemu środowisku - powiedział premier Czech Petr Fiala.
Teraz to co przekonało Czechów okazało się nie wystarczające dla ekologów z Greenpeace oraz EKO-UNII i Frank Bold a w konsekwencji również dla warszawskiego sądu. Czy w tym przypadku ekologia jest tylko narzędziem w rękach polityki? Nie brak głosów, że właśnie tak jest.
„Sąd w motywach rozstrzygnięcia nie odniósł się do stanowiska PGE GiEK, nie dokonał merytorycznej oceny stanowiska wnioskodawców, opierając się w całości na ich twierdzeniach, nie przeprowadzając tym samym analizy i weryfikacji zaistnienia podstaw do wstrzymania wykonalności decyzji” – czytamy w komunikacie PGE.
Niewątpliwe działalność Kopalni Turów jest istotna z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego Polski, stąd zaangażowanie polskiego rządu w jej obronę.
Również marszałek województwa dolnośląskiego stanowczo wypowiada się w sprawie Turowa:
Oświadczenie
Marszałka Województwa Dolnośląskiego
ws. Kompleksu Wydobywczego Turów
Jako Marszałek Województwa Dolnośląskiego odbieram z zaskoczeniem decyzję Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie dotyczącą wstrzymania wydobycia węgla brunatnego w Kopalni Turów. Społeczne i gospodarcze skutki zaprzestania działalności Kopalni i Elektrowni Turów będą dramatem kilkudziesięciu tysięcy mieszkańców zachodniej części Dolnego Śląska, pracujących w Zagłębiu Turoszowskim i związanych gospodarczo z działalnością Kompleksu Wydobywczego w Turowie.
ReklamaKompleks Wydobywczy w Turowie odgrywa niezwykle ważną rolę, zapewniając bezpieczeństwo energetyczne Dolnego Śląska i całego kraju. To również jeden z największych pracodawców w zachodniej części województwa dolnośląskiego. Dzięki zrealizowanym na przestrzeni lat inwestycjom skupionym na ochronie środowiska oraz strategicznemu usytuowaniu na styku granic Polski, Czech i Niemiec Kompleks w Turowie rozwija się oraz wspiera rozwój gospodarczy całego regionu. Pamiętać należy, że kopalnie czynnie działają zarówno w Czechach oraz w Niemczech.
Ta niezwykle trudna sytuacja, w której znalazło się kilkadziesiąt tysięcy Dolnoślązaków musi zostać rozwiązana w sposób uwzględniający dobro mieszkańców Dolnego Śląska i bezpieczeństwo energetyczne Polski.
ReklamaOd początku uczestniczyłem w budowaniu dialogu i wypracowania polsko-czeskiego porozumienia dla Kopalni Turów. Rozmowy obu rządów - polskiego i czeskiego - po decyzji TSUE w 2021 roku, rozpoczęło spotkanie polsko-czeskiej grupy roboczej w Libercu, które zorganizowaliśmy wspólnie z hetmanem libereckim Martinem Putą, a które było podstawą dla prac rządowych zespołów eksperckich. Negocjacje objęły wiele spotkań zarówno w Polsce, jak i Republice Czeskiej – m.in. w Kopalni Turów, w Pradze, Warszawie, Libercu i Hradku nad Nysą.
Po długich i trudnych negocjacjach premierzy Polski i Czech podpisali ostateczne porozumienie kończące spór w sprawie Kopalni Turów. Był to sukces międzyrządowych negocjacji, w których reprezentowałem stronę samorządową. Pracowaliśmy również nad planem transformacji Zagłębia Turoszowskiego oraz regionów przygranicznych. Prowadziliśmy rozmowy na rzecz ustanowienia Funduszu Małych Projektów Turów, którego utworzenie było jednym z warunków podpisanego porozumienia. Obejmuje on projekty z zakresu ochrony środowiska – m.in. naturalnej retencji wody i realizacji projektów transgranicznych, które będą łączyć regiony polsko-czesko-niemieckiego Trójziemia. Stworzyliśmy podstawy dla wspólnej strategii transformacji energetycznej, z którą zmierzamy się wszyscy. Podpisane wówczas porozumienie było dowodem na to, że partnerskie podejście i dialog są kluczem do wypracowania konsensusu.
ReklamaTak jak wtedy, tak również dzisiaj naszym najistotniejszym celem jest obrona tysięcy miejsc pracy w Kopalni i Elektrowni Turów, a tym samym – w całej zachodniej części Dolnego Śląska.
Wierzę, że w oparciu o ścieżkę prawną, obowiązującą w polskim systemie sądownictwa i wykorzystaniu drogi odwoławczej podjęte zostaną decyzje, dzięki którym kopalnia Turów będzie mogła funkcjonować, a mieszkańcy Dolnego Śląska będą bezpieczni i spokojni o swoje miejsca pracy.
Cezary Przybylski
Marszałek Województwa Dolnośląskiego
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Papier wszystko przyjmie - tyle warte są deklaracje polityków że wszystko jest ok w kwestii Turowa. Jak "nieszkodkliwa" dla środowiska jest kopalnia każdy widzi. A stanu wód podziemnych czy powietrza nie widzimy. Oczywiście że to sprawa polityczna, bo to politycy mają głównie interes w upieraniu się, że kopalnia musi działać. Po 1. chodzi o dużą kasę, którą zarabiają polityczni nominaci. Po 2. o poparcie ludzi pracownicy i ich rodziny - którzy są zależni od politycznych nominatów, to duży zakład - energetyka rozproszona nie jest na rękę politykom o dyktatorskich zapędach, bo politycy nie będą mieli wtedy tak prostych narzędzi oddziaływania na masy. Po 3. bo rząd i samorząd są nieudolni a transformacja jest trudna organizacyjnie, strategicznie i społecznie, a politycy nie lubią trudnej pracy. Dziś krętacz i pajac w roli premiera staje pod kopalnią i drze paszcze, że będzie bronił kopalni i że żaden sąd nie będzie mu mówił co ma ROBIĆ. Jak warchoł z sejmiku szlacheckiego, zwykłe nawoływanie do anarchii. To chamska demonstracja dla poklasku, żeby zdobyć głosy, po czymś takim nikt nie powinien głosować na tego osła poza zmanipulowanymi i zdesperowanymi ludźmi, co żyją z tego zakładu. Reszta będzie płacić wysokie kary za niekompetencje lub cyniczną grę Turowem uprawianą przez cwaniaków z rządu. Wysokie ceny za prąd. I kilka razy tyle na opóźnioną transformację. Bo transformacji energetycznej cwaniaki nie robią, gdyż to zbyt trudne dla rządu i jw - utrata łatwego poparcia energetyków. Jakby PiS mógł to by nas cofnął do pańszczyzny, żeby łatwiej utrzymać się u władzy.
Nie wiesz o co chodzi to nie wklejaj takich bzdur
Pie.rzysz jak mały Kaziu przy dużym piwie.
Zamknąć ten komunistyczny trujący wszystko i wszystkich burdel kogo obchodzą jakieś kopi doły HaHaHa
To kup sobie świeczki a komórkę będziesz ładować w Berlinie.
Od początku wiadomo, że nie chodzi o żadną ekologię, a wyłącznie o to żeby walić w PiS. Wszelkimi dostępnymi metodami żeby do władzy doszli ci co będą bez gadania wykonywać polecenia z Brukseli, korzystne dla niemiec i feancji, a osłabiające Polskę. Pozbawić Polskę energii, a później sprzedawać energię trzykrotnie droższą. Zabawne jak Peło jest przeciewko zamknięciu, a jak unia wydała ten bezprawny i skandaliczny "wyrok" to kazali zamykać bo "prawa" trzeba przestrzegać. Jesteśmy okradani poprzez nie tylko bezprawne kary ale także to, że mamy spłacać raty za KPO które bezprawnie nam blokują. Jak wezmę kredyt i mi pieniędzy nie dadzą, a mam spłacać to jest to kradzież, a tak się dzieje w przypadku KPO. No i sędzia z justycja wydał wyrok i można śmiało powiedzieć, że polityczny skoro ich sędziowie pojawiają się na protestach opozycji i nawet nie próbują ukrywać, że popierają opozycję,. Wstyd mi za zdrajców naszej ojczyzny, głosujmy na PiS, a nie na niemców czy ruskich.
100% racji. Dodatków 7 innych kopalń w okolicy 100km jakoś niemieckim terrorystom p.t. Greenpeace nienprzeszkadza
Co na to kod i wolne sądy?
ile Czechom wyplacono do tej pory ?
Marszałek to niech się zajmie remontem drogi wojewódzkiej 366 Piechowice - Kowary bo na kopalnię Turów to jest za krótki.
Dziura w ziemi jest? Jest? Przyczyna spadku lustra wody jest znana, sprawca znany. Formalności (dec. śr) jest wadliwie wydana, z brakami formalnymi. Przez osiem ostatnich lat rżną głupa i nie robią nic. O startach finansowych szkoda pisac. Mistrzowie fałszywego piaru. Sprawę można było dawno rozwiązać. Wystarczy CHCIEĆ. Jeszcze tylko z Bałtykiem nie ma sporu. Chociaż kto wie? Skoro Odrę zarzynają... Lecz MY mamy inne priorytety
Marszałek niech się zajmie dyrektorem pogotowia w jeleniej górze, póki jeszcze cokolwiek z tej firmy zostało i mg nie roz*ebał wszystkiego... Choć może być za krótki jak witkowa go cały czas błogosławi mimo wszystkich afer...
Najprościej obliczyć cenę energi produkowanej przez turow wliczając osuwiska,odszkodowania dla Czechów,kary tsue .Wyrobisko zasysa wody gruntowe w pl,Czechach,niemczech.Miasto Zittau jego budynki pękają czyli przed nami kolejne odszkodowania.Daodac należy brak pieniędzy EU na transformacje.Sumujac ile Polacy płacą za ten prad?pisowcy są świadomi kosztów i zagrożeń jakie robi ta kopalnia ale rżną głupa i wykorzystują ta sytuację do ataku na wszystkich dołączył się do tego chórku zdrajca z platformy.w kopalni,elektrowni zatrudnionych jest 3600 osób plus 1100 spółki zależne
...
Papier wszystko przyjmie - tyle warte są deklaracje polityków że wszystko jest ok w kwestii Turowa. Jak "nieszkodkliwa" dla środowiska jest kopalnia każdy widzi. A stanu wód podziemnych czy powietrza nie widzimy. Oczywiście że to sprawa polityczna, bo to politycy mają głównie interes w upieraniu się, że kopalnia musi działać. Po 1. chodzi o dużą kasę, którą zarabiają polityczni nominaci. Po 2. o poparcie ludzi pracownicy i ich rodziny - którzy są zależni od politycznych nominatów, to duży zakład - energetyka rozproszona nie jest na rękę politykom o dyktatorskich zapędach, bo politycy nie będą mieli wtedy tak prostych narzędzi oddziaływania na masy. Po 3. bo rząd i samorząd są nieudolni a transformacja jest trudna organizacyjnie, strategicznie i społecznie, a politycy nie lubią trudnej pracy. Dziś krętacz i pajac w roli premiera staje pod kopalnią i drze paszcze, że będzie bronił kopalni i że żaden sąd nie będzie mu mówił co ma ROBIĆ. Jak warchoł z sejmiku szlacheckiego, zwykłe nawoływanie do anarchii. To chamska demonstracja dla poklasku, żeby zdobyć głosy, po czymś takim nikt nie powinien głosować na tego osła poza zmanipulowanymi i zdesperowanymi ludźmi, co żyją z tego zakładu. Reszta będzie płacić wysokie kary za niekompetencje lub cyniczną grę Turowem uprawianą przez cwaniaków z rządu. Wysokie ceny za prąd. I kilka razy tyle na opóźnioną transformację. Bo transformacji energetycznej cwaniaki nie robią, gdyż to zbyt trudne dla rządu i jw - utrata łatwego poparcia energetyków. Jakby PiS mógł to by nas cofnął do pańszczyzny, żeby łatwiej utrzymać się u władzy.
Nie wiesz o co chodzi to nie wklejaj takich bzdur
Pie.rzysz jak mały Kaziu przy dużym piwie.