Reklama

Łużniak do Obrębalskiego : Są ludzie, którzy mają lepszą pamięć niż Ty

10/11/2014 09:16

List otwarty zastępcy prezydenta Jeleniej Góry Jerzego Łużniaka do kandydata na prezydenta stolicy Karkonoszy Marka Obrębalskiego

 

Drogi Marku,

Z rosnącym zainteresowaniem słucham Twoich rozmaitych wypowiedzi na temat minionej kadencji i Twojej wówczas działalności w Jeleniej Górze. Mieliśmy przecież okazję ponad 2,5 roku pracować razem, byłem Twoim zastępcą. Moje zainteresowanie Twoimi wspomnieniami bierze się głównie stąd, że okazuje się, że widzieliśmy wiele tych samych spraw zupełnie inaczej. Powiem więcej – jestem pod wrażeniem nie tylko Twojej wyobraźni, ale i w niektórych przypadkach fantazji, ale przede wszystkim – dobrego samopoczucia. W przeświadczeniu, że nikt już nie pamięta co i jak wtedy robiłeś, opowiadasz o wszystkim bez żadnego skrępowania.

Otóż są ludzie - a i ja do nich należę - którzy mają lepszą pamięć, niż Ty.

Dziś krytykujesz porządek w mieście, opowiadając o tym, jak świetnie było dawniej. Chciałem Ci wobec tego przypomnieć, że w okresie Twojej pracy o tym, czy w mieście jest czysto, czy nie, rozstrzygał urzędnik wedle swojego widzimisię. Umowa na letnie i zimowe oczyszczanie dróg w latach 2007-2010 zakładała, że ulice gminne oczyszczane były minimum dwa razy w miesiącu. I z reguły nigdy częściej. Kiedy prosiłem Cię, żeby było sprzątane wtedy, kiedy pojawią się śmieci, a nie wtedy, kiedy ktoś będzie miał lepszy humor, to twierdziłeś, że takie zwyczaje zrujnują budżet. Dziś na wiele gminnych dróg zamiatarki wyjeżdżają codziennie, a budżet ma się lepiej, niż za Twoich czasów. Nie płoną już przepełnione plastykowe śmietniki na ul. 1 Maja, bo zostały wymienione na trwałe i opróżniane są nie wtedy, kiedy komuś się zachce, tylko kiedy wypełnią się śmieciami.

Nie pozwalałeś mi na racjonalne utrzymanie zieleni w pasach drogowych. Koszenie trawy było zlecane tylko wtedy, kiedy pojawiły się na to pieniądze, w niektórych miejscach miasta dwa lub co najwyżej trzy razy w roku. Natomiast umowa, które obowiązuje teraz, przewiduje, że trawa jest koszona wtedy, kiedy urośnie ponad 10 cm, że samosiejki usuwane są wówczas, kiedy się pojawią, a nie wtedy, gdy ktoś będzie miał czas, by je usunąć. A żywopłoty mają być przycinane wielokrotnie w trakcie sezonu, żeby nie miały odrostów. To nie kosztuje więcej pieniędzy. Ale wymaga lepszej organizacji, do czego ani Ty „nie miałeś głowy” zajętej czymś innym, ani ochoty, by się na tym skupić, zaangażowany w ochronę swojego autorytetu.

Zawsze lubiłeś występować w telewizji, choćby była lokalna i przemawiać do ludzi z bezpiecznego dystansu, zza szklanej ściany. Spotkanie oko w oko z przeciętnym mieszkańcem, czy nawet z potencjalnym inwestorem było dla Ciebie zajęciem jałowym. Może dlatego Twój późniejszy zastępca, Miłosz Sajnog, wówczas radny opozycji, dawał się fotografować dziennikarzom w trawie po pas i oświadczał, że „to jest strefa ekonomiczna według wyobrażeń prezydenta”. W końcu „kupiłeś” oponenta, dając mu funkcję swego zastępcy i – Twoim zdaniem, wedle Twoich wyobrażeń o życiu – rozwiązałeś problem krytyki. A myśmy teraz, w trakcie mijającej kadencji rozwiązali problem „dzielnicy przemysłowej”, gdzie dziś pracuje ponad 5.000 ludzi, rozbudowywane są istniejące i budowane nowe zakłady, a nowy odcinek ulicy Spółdzielczej pozwala na wygodny dojazd, rowerem, autem, czy autobusem miejskim. Nie tracimy pieniędzy na kupowanie dobrych opinii, a wydajemy je na budowanie nowych dróg. To jest m.in. jedna z różnic, których nie dostrzegasz.

Stanąłeś niedawno przed I LO im. St. Żeromskiego i skrytykowałeś oświatę w ogóle, a to właśnie Liceum w szczególności. Chciałem Ci przypomnieć, bo zdajesz się nie pamiętać, że nie traciłeś wówczas zbyt wiele swojego cennego czasu na wizyty w szkołach, rozmowy z nauczycielami, związkami zawodowymi nauczycieli, itp., co teraz jest zwyczajem.
To Twoja sprawa. Ale jeśli chcesz krytykować jeleniogórską oświatę, to weź pod uwagę, że w rankingu dwutygodnika „WSPÓLNOTA” (który tak ceniłeś, gdy – jeśli to się zdarzyło – pisał o Tobie), właśnie pojawiła się informacja, że jeleniogórska oświata i postępy, jakich dokonała w ostatnich 4 latach plasują ją na 11 miejscu wśród samorządów miast na prawach powiatu w Polsce! W odróżnieniu od Ciebie my nie tracimy czasu na krytykowanie najsłabszych, a skupiamy się na wspieraniu najlepszych, bo oni dają dobry przykład innym. Dla Ciebie było to zajęcie zbyt nudne. Na tyle, że dziś już wszystko pamiętasz inaczej.

Dziś mówisz o swoich sukcesach w Sejmiku Dolnośląskim, o Twojej w nim pracowitości i skuteczności. Akurat miałem okazję oglądać to z bliska Twoje tam występy i przypominam sobie tylko jeden skuteczny. Rzeczywiście – swoim głosowaniem m.in. Ty doprowadziłeś do tego, że odwołano z funkcji Przewodniczącego Jerzego Pokoja i przyjazny Jeleniej Górze zarząd Województwa, dzięki któremu Miasto miało się do kogo odwoływać się od niekorzystnych dla Jeleniej Góry decyzji finansowych. Ty – jako Prezydent Miasta – też z Jego pomocy korzystałeś, ale lojalność nigdy nie była Twoją cechą charakteru. Zresztą – dla Ciebie ważny byłeś Ty w Jeleniej Górze, a nie Jelenia Góra. Dlatego jesteś tak łasy, by korzystać z oferty Rafała Dutkiewicza i kandydować z jego poręki. Można przypuszczać, że on zgarnie wszystko dla Wrocławia, ale przecież dla Ciebie jest ważne tylko, by zostać Prezydentem Jeleniej Góry, a nie Jelenia Góra. Tak było dawniej i akurat w tej sprawie nie zmieniło się nic. Dlaczego mnie to nie dziwi? Trochę Cię przecież zdążyłem poznać...

Lubiłeś podpisywać umowy, wkopywać kamienie węgielne pod budowy i obiecywać wszystkim wszystko. Zapewnialiście, Ty i Twój zastępca, Miłosz Sajnog, że stadion przy ul. Złotniczej będzie przebudowany na Euro 2012, że gwarantowane są pieniądze na tę inwestycję. Kiedy odszedłeś, okazało się, że potrzebne jest 16.000.000 zł, a zostawiłeś w budżecie 200 tysięcy zł. Sam projekt przebudowy– którego nie zostawiłeś, bo nie miałeś czasu się tym zająć, rozmyślając o przecinaniu różnych wstęg - kosztował 130 tys. zł. Wkopałeś kamień węgielny pod budowę galerii na targowisku „Kiliński” pod okiem – co lubiłeś ponad wszystko – dziennikarskich kamer. I to były ostatnie ruchy łopatką w tym miejscu. To my teraz przed sądem doprowadzamy do tego, że ten plac będzie Miastu oddany. Oddałeś Dwór Czarne bez żadnych warunków, a my musimy teraz toczyć sprawy sądowe, by go odebrać ludziom, którzy chcieli go wyłudzić dla własnych korzyści. Czemu o tym nie opowiadasz przed kamerami? Podpisałeś umowę z wykonawcą Term Cieplickich, którego musieliśmy pożegnać z placu budowy, bo nie mieścił się w żadnych terminach. Miałeś pieniądze i fantazję, by dawać Teatrowi Norwida środki na premiery, na które przychodziło 20 widzów. Lubiłeś to, bo potem czytałeś w prasie recenzje. Ale zabrakło Ci pieniędzy i wyobraźni, żeby wpłacać Jeleniogórzanom pieniądze, które kierowane przez Ciebie Miasto było im winne na fundusz remontowy wspólnot mieszkaniowych. Ty płaciłeś za dobre recenzje, a my oddaliśmy ponad 14 mln złotych miejskiego długu zwyczajnym mieszkańcom, którzy podjęli trud remontowania swoich domów. Przypominam sobie, że otrzymałeś prasowe wyróżnienie za otwarcie szlaku wież widokowych, który nigdy nie powstał. Ale pojawiło się Twoje nazwisko w centralnej prasie i to – dla Ciebie – warte było każdych pieniędzy. Ale przecież nie Twoich, tylko mieszkańców, którzy nawet nie wiedząc o tym, fundowali Ci dobre samopoczucie.

Liczysz na to, że znowu mieszkańcy Ci to zafundują nie wiedząc nawet, że tym samym fundują sobie „powtórkę z rozrywki”, takiej na którą Ich nie stać? Bo Ciebie na to stać.

Z pozdrowieniami Jerzy    
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ace - niezalogowany 2014-11-11 18:49:21

    Nie do zniesienia był ten narcyzm-miny i humory. Ponadto słynne imprezy noworoczne w Hotelu Mercure - tzw. bara-bara w dobie kryzysu. Przypisywanie sobie zasług innych.Nic nie powiem o szacunku do innych i tzw. kundliźmie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Po prostu dno - niezalogowany 2014-11-11 12:31:21

    Ten list otwarty Łużniaka mógłby mieć znaczenie i jakąś moralną wartość gdyby napisał go na tak zwanym odchodnym, a więc wtedy, gdy rozstawał się z M.Obrębalskim. Napisany i rozpowszechniony teraz, w czasie kampanii wyborczej, świadczy jedynie o braku klasy Łużniaka i niskim poziomie kultury. Tej kultury osobistej a nie politycznej. Ale czego można się po nim więcej spodziewać...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kleo - niezalogowany 2014-11-10 13:44:10

    brawo Panie Łużniak ! prawda wyszła na jaw !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości