Reklama

List otwarty BKS-u do Prezesa OZPN - Andrzeja Kowala

17/06/2014 08:31

Wiceprezes BKS-u Bolesławiec - Jacek Szymczak wystosował otwarty list do Prezesa OZPN-u - Andrzeja Kowala w sprawie skandalicznego, zdaniem władz klubu z Bolesławca, poziomu sędziowania w meczu z Karkonoszami Jelenia Góra.

 

List otwarty

            Do napisania niniejszego listu skłoniły mnie okoliczności, które towarzyszyły meczowi naszego zespołu z Karkonoszami Jelenia Góra. Od lat mecze pomiędzy BKS i Karkonoszami są meczami podwyższonego ryzyka. Stąd decyzje władz Karkonoszy o niewpuszczaniu naszych kibiców na mecze w Jeleniej Górze. Podobnie postępowały władze BKS. Zmieniło się to przed ostatnim meczem o „być albo nie być” dla obu klubów. Na usilne zabiegi ze strony jeleniogórskiego klubu by pozwolić uczestniczyć w meczu kibicom gości zmieniliśmy pierwotną decyzję, cofając ich zakaz uczestnictwa w meczu. Podjęliśmy ryzykowną decyzję narażając się na dodatkowe koszty (zwiększona ochrona) pod pewnymi warunkami. Te warunki to między innymi lista imienna kibiców, opłata za wstęp. Warunki te zostały zaakceptowane przez władze klubu z Jeleniej Góry. Powyższe decyzje zostały przedstawione w piśmie do wiadomości Komendy Powiatowej Policji w Bolesławcu i Pana Prezesa OZPN Jelenia Góra.

I co? I nic. Po uzyskaniu naszej zgody władze Karkonoszy „zapomniały” o umowie i nie zrealizowały żadnego z tych postanowień. O czym to świadczy?” Nie będę odpowiadał na to pytanie. Wnioski pozostawiam tym, którzy zapoznają się z treścią tego listu.

Ale to co powyższe nie jest najistotniejsze. Ważniejsze i jak się okazuje decydujące była postawa sędziego spotkania. Opinia nasza, ale i postronnych obserwatorów była jednoznaczna. Karny, który zdecydował o wyniku został podyktowany z przysłowiowego „kapelusza”. Zawodnik gości upadł w polu karnym kilka chwil po wybiciu piłki przez naszego obrońcę.

Powyższą opinię potwierdził obserwator meczu w obecności kilku osób dodając do tego, iż kilka minut wcześniej ewidentny faul miał miejsce w polu karnym gości, gdzie nasz zawodnik pchnięty został oburącz i upadł na twarz. Do zastanowienia się zmuszają ilości karnych podyktowanych dla Karkonoszy, które decydowały o wynikach ( KP Brzeg Dolny – 2 karne, Piast Zawidów – 2 karne, Orla Wąsosz, itd.). Do myślenia daje fakt, iż rozstrzygały one wyniku i były dyktowane nawet w doliczonym czasie. Chyba nie ma drużyny w IV lidze, która „skorzystała” by z tylu podyktowanych karnych.

Nie piszę powyższe by się użalać. Zdaję sobie sprawę, iż wyniku meczu już się nie zmieni. Niemniej jednak liczę, iż władze związku przynajmniej zastanowią się nad zaistniałymi „przypadkami” i wyciągną wnioski na przyszłość. W związku z tym chciałbym powtórzyć kilka pytań (nie liczę na odpowiedź), które powinny dać do myślenia i wyciągnięcia odpowiednich wniosków na przyszłość.

Reklama
Czy nie należy utajnić informacji w obsadzie sędziowskiej tak istotnych meczów (o tym kto sędziuje mecz w Bolesławcu można było w internecie dowiedzieć się co najmniej dwa tygodnie wcześniej). Czy obserwatorem powinien być ktoś związany z środowiskiem jeleniogórskim, a nie na przykład z Legnicy? ​Czy obserwator powinien około godziny przed meczem spędzić 30 – 40 minut „sam na sam” z sędziami? (O ile mi wiadomo obserwator powinien rozmawiać z sędziami po meczu) ​Czy warto stwarzać podteksty dokonując obsad jak wyżej?

Są to tylko pytania dotyczące jednego, ale jakże ważnego meczu. Chcę być dobrze zrozumiany, nie sugeruję iż obserwator miał wpływ na postawę sędziego, mówię tylko o zaistniałych faktach. Gdyby na powyższe wątpliwości działacze zareagowali pozytywnie, można by uniknąć wielu nieprzyjemnych dla wszystkich sytuacji.Powinno nam wszystkim zależeć na tym, by uniknąć komentarzy jednego z obserwatorów typu: tu cytat O ile na szczeblu centralnym widać poprawę, o tyle w niższych ligach „fryzjerzy” nadal działają.

Kończąc pozwolę sobie na jeszcze jeden wniosek.Otóż powyższe zdarzenie powoduje bulwersację wśród wielu działaczy mając wpływ na ich decyzję o rezygnacji z działalności w strukturach piłkarskich. Czy o to nam chodzi? A zawodnicy? Jeden „gwizdek” niszczy ich zaangażowanie i poddaje w wątpliwość zasadę fair play.

P.S. Panie Prezesie. Nawiązując do naszej rozmowy telefonicznej, kto miał rację?
To, że wyszło na moje wcale mnie nie satysfakcjonuje.
Pozdrawiam i życzę Panu skutecznego działania, by na przyszłość uniknąć nieprzyjemnych sytuacji, które jak mniemam bulwersują również Pana.

Reklama

                                          Ze sportowym pozdrowieniem
w imieniu Zarządu BKS Bobrzanie Bolesławiec
V-ce Prezes BKS Bobrzanie
Jacek Szymczak
 

 

 

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    śmiechu - niezalogowany 2014-06-19 09:28:34

    Nie no ubawiłem się na maksa. Te list to jakaś żenada która nie wiem czemu na służyć. Trzeba było zdobywać punkty w innych meczach a nie teraz marudzić. A karnych w tym sezonie z kapelusz i Wy dostaliście :-) zbłaźnić się z taki sposób nie wypada prezesowi.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kibic - niezalogowany 2014-06-17 22:05:06

    Jakie to smutne ze Piłkarski poker nadal trwa....co to za awans Karkonoszy.....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości