Reklama

Linie kolejowe. Rewitalizacji nie będzie?

10/03/2021 12:04

Pociągiem z Gryfowa Śl. do Świeradowa-Zdroju, czy z Jeleniej Góry do Lwówka Śląskiego? Niestety rewitalizacja nieczynnych linii kolejowych stanęła pod dużym znakiem zapytania.

Samorząd województwa zaplanował rewitalizację ośmiu linii kolejowych. Aż pięć z nich przebiega na naszym terenie. Prace mają być prowadzone m.in. na odcinkach Gryfów Śląski - Świeradów-Zdrój, Jelenia Góra - Wleń - Lwówek Śląski, Złotoryja - Jerzmanice - Lwówek Śląski, Jelenia Góra - Karpacz, Jelenia Góra – Kowary – Ogorzelec. W tym celu wnioskowano o ponad miliard zł z Krajowego Programu Odbudowy na remonty nieczynnych linii kolejowych i modernizację taboru.

Tymczasem w ubiegłym tygodniu wyszło na jaw, że w Krajowym Programie Odbudowy próżno szukać potrzebnej na wspomniane inwestycje kwoty. Wprawdzie na modernizacje linii kolejowych i taboru zapisano w programie 2,7 mld euro, ale fundusze mają trafić na inwestycje PLK S.A. i PKP Intercity. Na samą modernizacje głównych szlaków kolejowych z programu trafić może prawie cała przewidywana na cel pula.

Reklama

Zaboli szczególnie Dolny Śląsk i tamtejsze wizje, które spalą na panewce: jedynym beneficjentem środków na tory zostaje bowiem PKP PLK  i środki te w wydaniu regionalnym są mocno mgliste i niekonkretne. Koniec też ze wsparciem kolei marszałkowskich, czy zakupu autonomicznych busów. Wsparcie na autobusy idzie tylko w zasadzie na pojazdy miejskie, do tego wyłącznie elektryczne i wodorowe, na linie z podpisanymi umowami - pisze w mediach społecznościowych Piotr Rachwalski.

Swoje zaniepokojenie w tej sprawie wyraził także Marek Łapiński, szef radnych Koalicji Obywatelskiej w dolnośląskim sejmiku.

Reklama

Kolejne fatalne informacje dotyczące funduszy europejskich dla Dolnego Śląska! Do konsultanci trafił właśnie projekt Krajowego Planu Odbudowy (250 mld zł z Unii Europejskiej), z którego wynika, że regionalne koleje nie mogą liczyć na żadne wsparcie w propozycji rządu PiS. Całość przeznaczonych środków na koleje przejmą międzywojewódzki przewoźnik czyli PKP Intercity (zakup taboru) i PKP PLK (rewitalizacja państwowych linii kolejowych). Plany Zarządu Województwa Dolnośląskiego, które zakładały z tych środków rewitalizację i elektryfikację linii kolejowych w regionie, które przejmuje od państwa województwo, pozostaną w znacznej części bez finansowania. Najciekawsze jest to, że w ogłoszeniu finansowanego w dużym stopniu z KPO programu kolejowego dla regionu, który prezentowano na konferencji w sierpniu ub. roku uczestniczył wicemarszałek z współrządzącego regionem PiS, który dziś będzie musiał się znowu tłumaczyć z niedotrzymanych obietnic. Zdaniem naszego klubu w sprawie Krajowego Planu Odbudowy powinna odbyć się nadzwyczajna sesja Sejmiku, na której jasno ponownie przedstawimy, jako samorządowcy, nasze stanowisko. Oczekujemy na inicjatywę w tej sprawie ze strony Marszałka Województwa - zaapelował na swoim profilu społecznościowym Marek Łapiński.


Jeśli sprawdzi się czarny scenariusz, będzie to kolejna w ostatnim czasie negatywna wiadomość o środkach przeznaczonych na rozwój Dolnego Śląska.

Reklama

eluban.pl

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Uraaaaaa! - niezalogowany 2021-03-10 12:54:10

    Bogu jakiemukolwiek niech będą dzięki za brak linii kolejowej do lfufka DLW.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • AndrzejDupa - niezalogowany 2021-03-10 19:28:42

    Pisze sie lwufka. A poza tym racja w temacie tego, że na tamtą linię nie będzie hajsiwa

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Janek Dzbanek - niezalogowany 2021-03-10 14:17:41

    Przecież 6:05 pojechałem pociągiem do Kowar odwiedziłem Tadzia Cygana 8:30 wróciłem 8:45pojechalem do Wlenia odwiedzić Helenę Sałatę o 10 wróciłem i gdzie wy problem widzicie w tych pociągach

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości