Historia tego samochodu - choć skrywa wiele tajemnic - zaczyna już przypominać niezłą komedię. Spaloną osobówkę ktoś przewrócił na dach.
Historia samochodu stojącego przy drodze pomiędzy Lubomierzem i Gryfowem Śląskim jest dość trudna do zrozumienia. Najpierw ktoś kto kierował tym samochodem wjechał w drzewo. Auto zostawił i oddalił się z miejsca zdarzenia. Później przybyli tam policjanci i strażacy, ale z racji faktu, że na miejscu nie było kierowcy to zabezpieczyli samochód i odjechali, by kontynuować poszukiwania ewentualnego sprawcy. Dwie godziny później stojący przy drodze bez tablic rejestracyjnych Volkswagen Polo spłonął. Kierowcy korzystający z drogi pomiędzy Lubomierzem i Gryfowem Śląskim codziennie obserwowali jak spalony wrak pojazdu wrasta w ziemię. Dziś jeden z naszych czytelników przecierał oczy ze zdziwienia, gdy zobaczył, że ten samochód został przewrócony na dach. Ileż ktoś musiał mieć siły i determinacji, by około tonowy pojazd przewrócić kołami do góry.

# Ktoś przewrócił spalony samochód na dach
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bolek i Lolek
A jak ktoś przewróci ten samochód po raz któryś ale bokiem, to też artykuł o tym napiszecie?
Dla katalizatora :-))))
Bolek i Lolek
A jak ktoś przewróci ten samochód po raz któryś ale bokiem, to też artykuł o tym napiszecie?
Dla katalizatora :-))))