Przedstawiamy kolejne fragmenty unikatowej, bowiem ręcznie spisywanej przez Henryka Przychodzenia kroniki klubu Lechia Piechowice.
Rozgrywki sezonu 1970/71. Lechia gra o ligę okręgową. Zadanie nie jest łatwe bowiem w grupie A-klasy grają drużyny z dużymi aspiracjami i możliwościami. 6 września 1970 lechiści wywalczyli cenny remis w Polkowicach w meczu z miejscowym Górnikiem na którego do tej pory Lechia jeszcze nie znalazła sposobu. Remis tym cenniejszy, że Lechia zagrała w osłabionym składzie. Brakowało m.in najlepszego strzelca drużyny Grzegorza Wojciechowskiego.

Kolejny mecz i kolejny remis. Tym razem 2:2 z Włókniarzem Leśna. Liga okręgowa wydaje się oddalać. Lechia w tabeli jest dopiero ósma. W kolejnym meczu było jeszcze gorzej bowiem Piechowiczanie niespodziewanie przegrali z Łużycami Lubań 0:1.
Miłym z kolei akcentem tej jesieni były rozgrywki o Puchar Września Jeleniogórskiego, w którym wystąpiła drużyna Karelmy (składająca się w dużej mierze z oldboyów Lechii). Drużyna zakładowa z Piechowic pokonała kolejno: Celwizkozę, Wojewódzka Spółdzielnię Spożywców oraz Polfę. W finale rozgrywek Karelma pokonała Kadrę Oficerską Garnizonu Jelenia Góra. Okazały puchar trafił więc do gabloty piechowickiego zakładu.

Po turnieju wrześniowym wznowiono rozgrywki ligowe. Przerwa przysłużyła się Lechii, która w końcu odniosła zwycięstwo wygrywając z Cementem Raciborowice 3:2. W kolejnym meczu również oczekiwano zwycięstwa, tym bardziej, że rywalem Lechii była przedostatnia w tabeli Stal Kowary. Niestety piechowiczanie znów strasznie zawiedli przegrywając w Kowarach 2:3.

Kronika Sportowa - Lechia Piechowice cz.28
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze