To już 15. część unikatowej, ręcznie spisanej kroniki klubu sportowego Lechia Piechowice.
To już końcówka sezonu 1968/69. Lechia gra w klasie B. Drużyna kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa. A finisz sezonu jest niezwykle efektowny o czym świadczą wyniki kolejnych spotkań. Co prawda ze Śnieżką Karpacz, Lechia wygrywa tylko 2:0 ale tydzień później Gryf Gryfów został odprawiony z bagażem ośmiu goli.
Cały czas trwał też korespondencyjny pojedynek ze Stalą Kowary, która wyprzedzała Lechię o 1. punkt. Kiedy Lechia rozstrzeliwała Gryfa, Stal toczyła wyrównany pojedynek z Pogonią Wleń. Do 82. minuty utrzymywał się bezbramkowy remis. Wtedy jednak stalowcy jeden, jedyny raz sforsowali obronę rywali, strzelili gola i utrzymali przewagę nad Lechią.
Dwa kolejne spotkania to już naprawdę ostre strzelanie. Lechia wygrywa w Barcinku z tamtejszym LZS 10:2 i z Czarnymi Lwówek 17:0. Jak przyznaje autor kroniki, piechowiczanie na koniec sezonu byli u szczytu formy.
W ostatnim meczu sezonu Lechia zdeklasowała jeszcze Farmację w Jeleniej Górze wygrywając 16:1. Po zakończeniu spotkania pozostało jeszcze czekać na wynik meczu Stali Kowary, która grała dzień później. Niestety cudu nie było, Stal wygrała swój mecz i dzięki jednopunktowej przewadze zakończyła rozgrywki na pierwszym miejscu, premiowanym awansem do A-klasy.
Dorobek Lechii mimo to wyglądał imponująco : 21 zwycięstw, 2 remisy, 3 porażki, 44 punkty i aż 128 strzelonych bramek przy straconych jedynie 26. Stosunek bramek +102, to nie zdarza się nawet w B - klasie.
Kronika Sportowa - Lechia Piechowice cz.15



Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze