Kronika Sportowa Klubu Lechia Piechowice to absolutny unikat. Ręcznie spisana historia klubu jest niezastąpioną skarbnicą wiedzy o piłkarskich kolejach losu związanego z Karelmą klubu.
Dobiega końca runda jesienna sezonu 1967/68. Lechia jest w czołówce tabeli klasy B. Lechia w listopadzie 1967 rozgrywa dwa ostatnie mecze. Najpierw rozczarowujący remis z Farmacją Jelenia Góra (3:3) a potem pewne wyjazdowe zwycięstwo we Lwówku z Czarnymi 4:1. Lechia rundę jesienną kończy na drugim miejscu za Stalą Kowary. Z kolei tylko jeden punkt przewagi miała Lechia nad lokalnym rywalem, drużyną Kryształu.

W przerwie zimowej dzięki operatywności trenera Jóżefa Tajsnera, piłkarze trenowali w hali sportowej Szkoły Podstawowej. To był pierwszy solidnie przepracowany czas między rundami. Nowością w przygotowaniach była też seria spotkań sparingowych.

Nadzieje na dobre wyniki w rundzie jesiennej pokładano na czterech zawodnikach, którzy wrócili do Piechowic po zakończeniu służby wojskowej. Wszyscy czterej grać mieli w ataku Lechii.

Pierwszy mecz rundy wiosennej budził w Piechowicach wielkie emocje. Było to bowiem derbowe spotkanie z Kryształem. W sierpniowym boju tych drużyn nikt nie odkładał i nie cofał nogi, więc kości głośno trzeszczały. Były wykluczenia i kilka kontuzji. Ostatecznie w tym ciężkim boku górą była Lechia wygrywając 3:0. Tym razem spotkanie było jeszcze bardziej zacięte i wyrównane. Lechia wygrała 1:0 po "złotej" główce Grzegorza Wojciechowskiego.
Kolejne spotkanie to kolejna trudna przeprawa. Do Piechowic przyjechała bowiem z Kowar tamtejsza Stal. Mecz z liderem tabeli zakończył się remisem 2:2, choć do przerwy grająca z wiatrem Lechia prowadziła 2:0. Niestety tego bardzo korzystnego rezultatu nie udało się utrzymać w drugiej odsłonie.

Kronika Sportowa - Lechia Piechowice cz.13
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze