Słodkie miody, kozie sery, oryginalna biżuteria lub pościel z ziół – to wszystko i więcej będzie można kupić na nadchodzącej Wystawie Produktów Regionalnych „Wyprodukowano pod Śnieżką”. Dlaczego warto organizować takie tradycyjne spotkania producentów z kupującymi, skoro w mieście są hipermarkety? Na to i inne pytania odpowiada organizator wydarzenia – Piotr Miedziński, Prezes KARR S.A. w Jeleniej Górze.
Co na pewno kupi pan na wrześniowej wystawie?
Spory zapas miodu dla Laury, mojej córeczki. Jak każdy rodzic, chcę żeby była zdrowa, a naturalne odżywianie bardzo jej w tym pomoże. Poza tym teraz jest jeszcze malutka, ale chcemy z żoną, by kiedyś, jako dorosła kobieta, zapytana o swoje miasto rodzinne, umiała je dumnie opisać przez najlepsze smaki z dzieciństwa. Produkty regionalne z wystawy – miody, sery i wędliny – pomogą nam stworzyć ten obraz. Poza żywnością dla małej, kupię z pewnością piwo ze słynnej Miedzianki i drewniane donice ogrodowe z Wojciechowa. Natomiast żona chce upolować coś dekoracyjnego – kwiatowe kompozycje lub ceramikę. Podsumowując, myślę, że wrócimy do domu z dość dużymi zakupami i już się na tę myśl cieszę.
Ale takie zakupy można zrobić także w popularnych sieciówkach
Zdecydowanie nie takie i nie w tak ładnej scenografii! W masowej ofercie nie znajdziemy takich polskich i czeskich produktów, bo półki uginają się od zagranicznych, importowanych oraz niekoniecznie smacznych i ładnych. A na wystawie „Wyprodukowano pod Śnieżką” staną - zamiast brzydkich regałów sklepowych - kolorowe, piękne kramy. Z podobnych kupowali dawni mieszkańcy miasta. Nasze polskie wędliny, chleby i zioła będą pachnące, a ozdoby domowe niepowtarzalne i wytwarzane ręcznie - tak, jak kiedyś. Ponadto podczas zakupów będzie można posłuchać muzyki – zagrają Kowarska Orkiestra Rozrywkowa i czeski Dixieland Old Stars z Liberca. Na takie atrakcje nie można liczyć w zwykłym markecie spożywczym i budowlanym.
Czyli przestaniemy kupować w hipermarketach?
Nie, bo to wygodne dla klientów i, jak pokazują przykłady większości krajów, potrzebne gospodarce. Ale warto mieć taką alternatywę – nie chcę kupować miodu z Chin? Nie ma problemu – kupuję w miejscowej pasiece, bo znam ją z wystawy „Wyprodukowano pod Śnieżką”. To właśnie jedno z zadań kierowanego przeze mnie KARR-u: umożliwiać raz w roku takie oryginalne, zdrowe zakupy i - to najważniejsze – wciąż poznawać kupujących z wytwórcami regionalnej żywności i rękodzieła. To kształtuje nie tylko rynek produktów i usług oraz popyt i podaż, ale wpływa pozytywnie także na tożsamość mieszkańców, którzy mogą pochwalić się Karkonoszami i np. Likierem Karkonoskim, produkowanym wedle receptury stworzonej przez przewodnika sudeckiego, pana Tomasza Łuszpińskiego. Jestem lokalnym patriotą, rozpiera mnie duma, bo mieszkam w najpiękniejszym i bardzo przedsiębiorczym zakątku Polski. I chcę, by inni nam tego zazdrościli, by przywozili do nas swoich partnerów biznesowych i gości, i mówili – zobaczcie, jak tu jest pięknie. Zainwestujmy w Jeleniej Górze!
Kiedyś takie małe i duże zakupy można było robić na ryneczku Kilińskiego.
Dokładnie! Pamiętam tamto miejsce z zakupów z rodzicami, gdy byłem jeszcze chłopcem. Te zapachy, kolory, rozmowy o małych i dużych sprawach w centrum miasta! Myślę, że musimy do tego wrócić. Do miejsca, w którym można kupić zdrowe jedzenie i porozmawiać o ważnych dla miasta sprawach. Proszę zobaczyć – niby tylko miejsce handlowe, a kształtuje zdrowie i relacje.
OK, czyli stawiamy na lokalnych przedsiębiorców?
Zdecydowanie tak! Osobiście jestem zachwycony ich potencjałem i kreatywnością. Ale martwi mnie to, że mieszkańcy ich nie znają, nie mają wiedzy o tym, jakie skarby przedsiębiorczości tu mamy. Dlatego chcę ich promować z Karkonoską Agencją Rozwoju Regionalnego. To jeden z głównych priorytetów tej instytucji. Bo pewnie każdy słyszał o Rafale Ładzińskim z Podgórzyna i jego słynnym samolocie Flaris. Ale kto wie o tych bohaterach małej przedsiębiorczości, którzy wzbogacają swoimi pomysłami i produktami Jelenią Górę, Karpacz i Szklarską Porębę? Mamy bogactwo ciekawych, oryginalnych produktów, których nie można kupić nigdzie indziej – chałwa lniana, ręcznie rzeźbione świece zapachowe, szkło ozdobne stapiane w technologii fusingu. To tylko niektóre z nich. Chcę, by dzięki wystawie i mediom było o nich głośno.
A skąd wziął się pomysł na zaproszenie producentów i zespołu z Czech?
Wracamy na stare szklaki handlowe z Czechami. W średniowieczu polscy producenci z dzisiejszej Jeleniej Góry wieźli tam swoje wysokiej jakości lny, dziś mogą wysyłać do Czech najlepsze wędliny i chleby, a mieszkańcy naszego miasta mają możliwość skosztowania syropów ziołowych Martiny Hlouškovej i preclików Josefa Rydla. Takie relacje handlowe są dobre dla regionalnej gospodarki, ale nie tylko. Zyskują na nich także polsko-czeskie relacje sąsiedzkie. Myślę, że nasi producenci tworzą wizerunek regionu, podobnie jak architektura czy przyroda. Dlatego trzeba ich promować z podobną dbałością i bardzo intensywnie – jak Karkonosze czy koncerty w mieście.
Wydarzenie odbędzie się w pierwszy piątek września?
Tak, zapraszamy na jeleniogórski Plac Ratuszowy 4 września, od godziny 11.00 do 18.00. Ważne wydarzenie – wręczenie nagród dla Najciekawszego Produktu Regionalnego i Regionalnego Produktu Spożywczego – odbędzie się o godzinie 15.30. Warto to zobaczyć, bo nagroda konkursowa – Jelonek Karkonoski – jest nie tylko wyrazem uznania dla produktów, ale także najlepszą rekomendacją konsumencką.
Karkonoska Agencja Rozwoju Regionalnego S.A.
ul. 1 Maja 27, 58-500 Jelenia Góra
Tel. +48 75 75 27 500
Fax: +48 75 75 27 505
e-mail: [email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pomysł bardzo fajny ,ale niestety pracuje do 17, jak mam więc skorzystać ?
Panie Piotrze niech nas Pan nie opuszcza dla sejmowej posady. Niech Pan z nami zostanie i handluje.
Piotr wiecej takich inicjatyw wspierajacych naszych, lokalnych przedsiebiorcow. Panie prezydencie Zawiła zamiast budowac galerie i wspierac zagraniczne sieciowki pomyslalby Pan o swoich ludziach z regionu!!
Piotr wiecej takich inicjatyw wspierajacych naszych, lokalnych przedsiebiorcow. Panie prezydencie Zawiła zamiast budowac galerie i wspierac zagraniczne sieciowki pomyslalby Pan o swoich ludziach z regionu!!
Takie kramy ze zdrową żywnością i lokalnymi produktami powinny byc ciagle wystawione, aby ludzie mogli isc zrobic zakupy, zamiast chodzic do marketów i kupowac tą chemie
W końcu ktoś pomyślał o malych, lokalnych przedsiębiorcach, ale przede wszystkim o mieszkańcach, którzy beda mogli kupic zdrowe produkty!!
Panie prezesie dziękuję za wsparcie lokalnej przedsiębiorczości. Takich działań Jeleniej Górze jest potrzebnych jak najwięcej. powodzenia życzę.
Brawo Piotr!! Super pomysł. Bedzie można kupic zdrowe, lokalne produkty. Powinny częściej odbywac sie takie wystawy
Pomysł bardzo fajny ,ale niestety pracuje do 17, jak mam więc skorzystać ?
Panie Piotrze niech nas Pan nie opuszcza dla sejmowej posady. Niech Pan z nami zostanie i handluje.
Piotr wiecej takich inicjatyw wspierajacych naszych, lokalnych przedsiebiorcow. Panie prezydencie Zawiła zamiast budowac galerie i wspierac zagraniczne sieciowki pomyslalby Pan o swoich ludziach z regionu!!