W nocy z 18 na 19 października w Szklarskiej Porębie doszło do kradzieży motocykla z prywatnej posesji przy ulicy Sanatoryjnej. Złodzieje około godz. 2 w nocy wyprowadzili pojazd z podwórka, mimo że znajdował się on na ogrodzonym terenie. Właściciel zgłosił zdarzenie na policję.
Jak wynika z dostępnych materiałów, kamery monitoringu uchwyciły moment, w którym dwóch zamaskowanych mężczyzn zbliża się do posesji, po czym wyprowadza motocykl z podwórka. Sprawcy mieli na sobie bluzy z kapturem, a ich twarze były zakryte, co utrudnia identyfikację.
Policja prowadzi postępowanie w tej sprawie i apeluje do wszystkich osób, które mogłyby pomóc w ustaleniu sprawców. Każda informacja, nawet z pozoru nieistotna, może okazać się kluczowa dla śledztwa. Osoby posiadające jakiekolwiek informacje proszone są o kontakt z najbliższą jednostką policji w Szklarskiej Porębie lub anonimowe zgłoszenie na numer alarmowy 112.
Właściciel motocykla zwraca się także z gorącą prośbą do mieszkańców o przeglądnięcie prywatnych nagrań z monitoringu, które mogłyby dostarczyć dodatkowych dowodów lub wskazać dalszą trasę ucieczki złodziei.
Skradziony motocykl to Suzuki Dl 650 rocznik 2004
Kradzież motocykla w Szklarskiej Porębie - Nagranie z monitoringu
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dziwna sprawa co oni kluczyki mieli że od razu odjechali
Czytaj ze zrozumieniem, nie odjechali odrazu, tylko wyprowadzili z posesji i się oddalili prowadząc motor....
Ty nie zalogowany ch.... Byłeś tam że oskarżasz jakieś osoby
Najlepiej napisać to ten albo tamten, tylko z anonima.Nie pozdrawiam takich osób. Chcesz osądzać napisz swoje dane: imie nazwisko, albo powiedz prosto w oczy tej osobie. NIe komentuj wogóle jak masz osądzać kogoś z ANONIMA!!!
Sam ze sobą piszesz ? Też masz w nicku - niezalogowany .
Jak dla mnie, to szli na pewniaka i przygotowani. Wiedzieli gdzie i po co idą. Albo wcześniej zrobili rozeznanie, albo to ktoś, kto zna właściciela. Ten, który prowadzi motocykl porusza się jak panienka. Jakieś niedożywione szczawy. Gówniarze.
Pamiętam słynnych braci z Piechowic, ich ojciec był policjantem. Pomimo dowodów na to że ukradli, byli bezkarni.
Popsony
Przecież widać, że nawet nie odpalił silnika, tylko odepchnął się jak na hulajnodze i pojechał w dół, bo tam na Sanatoryjnej, pod szpitalem, przed mostkiem kolejowym jest bardzo mocno z góry.
wyszedl i sie zaczely juz kradzieze
Aż dziwne ,że na tak stary sprzęt się połasili . W Karpaczu jak kradną motocykle to BMW i raczej nowsze . Może ten staroć komuś potrzebny był na szrocie albo do muzeum .
Bramę za sobą zamknęli żeby nikt auta nie zajumał
Nie ma go, a gadasz coś wyssanego z palca... Napisz swoje nazwisko anonimie.
Chyba trafiłeś :) zabolała du pa pedr yla z pikowic :)
Dziwna sprawa co oni kluczyki mieli że od razu odjechali
Czytaj ze zrozumieniem, nie odjechali odrazu, tylko wyprowadzili z posesji i się oddalili prowadząc motor....
Ty nie zalogowany ch.... Byłeś tam że oskarżasz jakieś osoby