Nieznana pozostaje „ciemna liczba” osób, które mogą być zarażone, ale same o tym nie widzą, bowiem – pomimo, że ewidentnie pochodzą z tzw. grup ryzyka – nie zostały od nich pobrane próbki (wymazy).
Dla przykładu: dokładnie przed tygodniem stwierdzono, że mieszkanka jednego z jeleniogórskich osiedli jest zarażona. Pojechała do szpitala w Bolesławcu, a osoby, które miały z nią bezpośredni kontakt (rodzina, znajomi) zostały poddane kwarantannie. Niemniej do tej pory nie zostały od nich pobrane wymazy, mimo wielokrotnych monitów ze strony różnych służb. Rodzi to spore wątpliwości n.t. dysponowania odpowiednią ilością próbek, mimo, że z informacji medialnych resortu zdrowia wynika, że nie ma żadnych z tym kłopotów.
Miniona doba była pracowita dla załóg Pogotowia Ratunkowego, co mierzy się m.in. zużyciem sprzętu ochrony osobistej – wczoraj trzeba było zutylizować aż 17 kompletów po interwencjach u osób wymagających pomocy medycznej. Przywrócono pracę ostrego dyżuru chirurgicznego oraz oddziału chirurgii onkologicznej Szpitala Wojewódzkiego w Jeleniej Górze, przez pewien czas praca tych oddziałów była zawieszona. Nadal nie pracuje neurologia – pacjenci przewożeni są do szpitala w Legnicy.
Policja ma do sprawdzenia coraz więcej adresów osób poddanych kwarantannie. Minionej doby było to 876 osób pod 690 adresami. Przepis prawny, który mógłby ulżyć policji w tej pracy (aplikacja na smart fonie) pozostaje w zasadzie martwy, bo starsi ludzie używają często telefonów starego typu, a wśród młodszych nie wszyscy chcą się temu podporządkować. Policja informuje, że funkcjonariusze będą bezwzględnie nakładać mandaty, gdy stwierdzą, że niezainstalowanie aplikacji jest rozmyślnym działaniem, mającym na celu utrudnienie kontroli. Prawo umożliwia nałożenie sankcji z wykroczenia (także z tego zakresu) nawet do 60 dni po ustąpieniu epidemii, więc można oczekiwać, iż winni będą ponosić konsekwencje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nikt nie wie czy jest chory czy nie a nie ma mozliwosci zrobienia testu na zyczenie - rozumiem, ze obawa ze testom by sie chcialo poddac wiele osob uznawanych oficjalnie za niezagrozone. Rozumiem, tez,ze wladza nie chce pokazac prawdziwego rozmiaru epidemii bo by to wykazalo zle zarzadzanie w tym czasie. A jeszcze przeciez chca doprowadzic do wyborow. Coz z tego, ze najbardziej zagrozona grupa to sluchacze radia maryja? No bo tam srednia wieku jest jak wiadomo wysoka, co kiedys bylo odzwierciedlone nakryciami glow na ich spotkaniach. Teraz jeszcze osoby majacy inne choroby rowniez sie boja, a tu dzisiaj czytamy list lekarza ze szpitala w Toruniu jak wyglada ukrywanie skali choroby i jak to doprowadza do jej rozprzestrzeniania -
wiadomosci.onet.pl/kraj/koronawirus-list-zaniepokojonego-lekarza-ze-szpitala-w-toruniu/kyg7xxq
Niestety ale w takich warunkach to liczba ujawnionych przypadkow i tak bedzie wzrastala wykladniczo, bo wykladniczo wzrasta liczba ciezkich przypadkow i smiertelnych a osoby z najblizszego otoczenia jednak beda badane, bo gdy lekko pacjent przechodzi to juz badania niekoniecznie sa robione ale gdy trafi pod respirator to juz zbyt bardzo sie ludzie wzburza gdy ich nie bedzie sie badac... Do 10 maja pozostalo 35 dni ostroznie liczac ze liczba ofiar wzrasta 10cio krotnie co 10 dni bedzie to juz na granicy wszystkich osob starszych i schorowanych i wowczas zacznie spadac... Bedzie sukces....
Proste zasady moga zahamowac wzrost epidemi
1 Stan wyjatkowy
2 Obowiazkowy telefon z aplikacja Kwarantanna
3 Sledzenie wszystkich kontaktow i w razie stwierdzenia choroby poddawanaie ich testowi
4 Ograniczenie godzin pracy sluzb medycznych do 6h/ na dobe ktorzy zajmuja sie cowidem
5 Obowiazkowe maseczki i rekawiczki jednorazowe dla wszystkich
W ten sposob opanowano epidemie w Korei Pld a dzialajac tak jak obecnie idziemy sladami hiszpanow, a moze i wlochow. Obawiam, sie ze w wjednym wezmiemy tylko przyklad z Chin - w zatajaniu rzeczywistej liczby chorych i zgonow. A moze potrzebne to odswiezenie ludzkosci...
na podstawie opinii wielu autorytetów medycznych uważam, że całkowita izolacja wszystkich nie ma sensu, a jedynie izolacja wyselekcjonowanych grup ryzyka. Chronić należy te osoby u których ryzyko śmierci jest największe. Znakomita większość populacji przejdzie tą pandemię bez jakiegokolwiek uszczerbku dla zdrowia, a maseczki i rękawiczki obowiązkowymi być winny dla wszystkich, to sposób na wyhamowanie tempa rozprzestrzeniania się wirusa.
Większość telefonów ma funkcję "wideorozmowy" czy Policja nie może z tego korzystać?
Nie będziemy instalowali jakiegoś gniota śledzącego naszą prywatność. Jaka pewność, że po kwarantannie i po odinstalowaniu tego czegoś nie będziemy nadal inwigilowani - sorki, ale kwarantanna to już ogromny stres w oczekiwaniu na wyniki testów - teraz już wiemy dlaczego tyle tego papieru toaletowego należy mieć przy sobie.
Może Pan Mróz zamiast opowiadać jakieś bajeczki na polecenie Nowogrodzkiej to wyjaśni dlaczego brakuje testów i dlaczego na wyniki trzeba czekać tydzień
O to to. Mróz niech odpowie!!!!!!
Na wyniki testów trzeba tyle czekać, bo ludzi brakuje do pracy... Każdy chciałby mieć wszystko od ręki ale tak się nie da...
Nikt nie wie czy jest chory czy nie a nie ma mozliwosci zrobienia testu na zyczenie - rozumiem, ze obawa ze testom by sie chcialo poddac wiele osob uznawanych oficjalnie za niezagrozone. Rozumiem, tez,ze wladza nie chce pokazac prawdziwego rozmiaru epidemii bo by to wykazalo zle zarzadzanie w tym czasie. A jeszcze przeciez chca doprowadzic do wyborow. Coz z tego, ze najbardziej zagrozona grupa to sluchacze radia maryja? No bo tam srednia wieku jest jak wiadomo wysoka, co kiedys bylo odzwierciedlone nakryciami glow na ich spotkaniach. Teraz jeszcze osoby majacy inne choroby rowniez sie boja, a tu dzisiaj czytamy list lekarza ze szpitala w Toruniu jak wyglada ukrywanie skali choroby i jak to doprowadza do jej rozprzestrzeniania -
wiadomosci.onet.pl/kraj/koronawirus-list-zaniepokojonego-lekarza-ze-szpitala-w-toruniu/kyg7xxq
Niestety ale w takich warunkach to liczba ujawnionych przypadkow i tak bedzie wzrastala wykladniczo, bo wykladniczo wzrasta liczba ciezkich przypadkow i smiertelnych a osoby z najblizszego otoczenia jednak beda badane, bo gdy lekko pacjent przechodzi to juz badania niekoniecznie sa robione ale gdy trafi pod respirator to juz zbyt bardzo sie ludzie wzburza gdy ich nie bedzie sie badac... Do 10 maja pozostalo 35 dni ostroznie liczac ze liczba ofiar wzrasta 10cio krotnie co 10 dni bedzie to juz na granicy wszystkich osob starszych i schorowanych i wowczas zacznie spadac... Bedzie sukces....
Proste zasady moga zahamowac wzrost epidemi
1 Stan wyjatkowy
2 Obowiazkowy telefon z aplikacja Kwarantanna
3 Sledzenie wszystkich kontaktow i w razie stwierdzenia choroby poddawanaie ich testowi
4 Ograniczenie godzin pracy sluzb medycznych do 6h/ na dobe ktorzy zajmuja sie cowidem
5 Obowiazkowe maseczki i rekawiczki jednorazowe dla wszystkich
W ten sposob opanowano epidemie w Korei Pld a dzialajac tak jak obecnie idziemy sladami hiszpanow, a moze i wlochow. Obawiam, sie ze w wjednym wezmiemy tylko przyklad z Chin - w zatajaniu rzeczywistej liczby chorych i zgonow. A moze potrzebne to odswiezenie ludzkosci...
na podstawie opinii wielu autorytetów medycznych uważam, że całkowita izolacja wszystkich nie ma sensu, a jedynie izolacja wyselekcjonowanych grup ryzyka. Chronić należy te osoby u których ryzyko śmierci jest największe. Znakomita większość populacji przejdzie tą pandemię bez jakiegokolwiek uszczerbku dla zdrowia, a maseczki i rękawiczki obowiązkowymi być winny dla wszystkich, to sposób na wyhamowanie tempa rozprzestrzeniania się wirusa.
Większość telefonów ma funkcję "wideorozmowy" czy Policja nie może z tego korzystać?