W sprawach dotyczących epidemii i przebiegu jej na ternie miasta i powiatu informacje są raczej optymistyczne. Raczej, bo odnotowano dwie osoby zakażone wirusem, więc bilans chorych powiększył się nieco do 266 (167 w mieście, 99 – w powiecie), ale inne informacje są już lepsze. Przybyło „ozdrowieńców” i ich liczba sięga niemalże stu – 59 w mieście, 28 – w powiecie, razem – 98.
Odnotowywany jest gasnący trend osób przebywających na kwarantannie z dyspozycji sanitarnej, obecnie są to 243 osoby, a kolejnych 33 – pod nadzorem sanitarnym. Biorąc pod uwagę, że statystyki z innych regionów Polski nie są już tak dobre możemy być umiarkowanymi optymistami. Tym bardziej, że wszystkie inne informacje towarzyszące też są niezłe.
Pogotowie Ratunkowe nie notowało w trakcie weekendu wyjazdów „covidowych”, Szpital pracuje bez większych trudności i nie ma żadnych oddziałów zablokowanych podejrzeniem o skażenie. Sukcesywnie spływają z samorządów środki na zakup urządzeń, które w przyszłości będą mogły analizować testy wirusowe na miejscu. Zbiórka w obszarze Aglomeracji Jeleniogórskiej, zainicjowana przez Przewodniczącego Aglomeracji, Prezydenta Jeleniej Góry okazuje się skuteczną drogą pozyskania środków. Policja nie odnotowała absencji wśród ponad 600 osób, które – z różnych wskazań przebywają na kwarantannie domowej. Nie zgłasza problemów PSP, przynajmniej w sprawach działań epidemicznych, bo przejawy lekkomyślności w posługiwaniu się ogniem przysparzają rutynowej pracy.
Lekko ożywa ruch na granicy – w trakcie ostatniego weekendu przekroczyło przejście w Jakuszycach łącznie 69 Polaków, 22 obcokrajowców, co dawno nie miało miejsca. Wprawdzie, gdyby porównać to z danymi roku ubiegłego w tym samym okresie, to dzieli je przepaść i dla turystyki te dane oznaczają, iż wszyscy mogliby się zmieścić w 2 autokarach i jeszcze zostałoby sporo wolnych miejsc, ale w porównaniu do „długiego weekendu majowego” to i tak znaczny postęp.
Granicy przejechało 61 pojazdów, na kwarantannę skierowano tylko 3 osoby.
GOPR odnotowuje nowe zjawisko – ruch turystyczny pieszy i rowerowy powraca powoli do normy przedwakacyjnej, na trasach dzieje się sporo, poszkodowanych pieszych i rowerzystów trzeba transportować do szpitali. O ile ludzie starają się nie zbierać w większych grupach, dochowując zapisów ograniczeń, to penetrują teraz miejsca trudnodostępne, do których w minionych latach nie zaglądali, więc ta eksploracja jest na tyle kłopotliwa dla ratowników, że ich „klienci” są trudniejsi do odnalezienia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
59 w mieście, 28 – w powiecie, razem – 98.
Mały kulawy PiS.bolszewik hitlerek z kaczego szańca na Nowogrodzkiej wprowadza na powrót socjalizm w wersji narodowo-socjalistycznej : Tego jeszcze nie grali... A nie! Grali! W PRL. Wakacje w demoludach. Tylko.
PiS. bol. szewia współpracuje z WSI.okami Z dokumentów, do których dotarła "Wyborcza", wynika, że maski kupiła w Chinach polska spółka Quantron SA ze wsi Łazy pod Warszawą, która odsprzedała je potem KGHM i Lotosowi. To Quantron widnieje w dokumentach lotniczych jako jedyny nadawca ładunku. Z poświadczenia celnego wynika, że za 1,35 mln maseczek miedziowa spółka zapłaciła Quantronowi prawie 2,65 mln dol. To 1,96 dol. za sztukę, czyli ok. 8 zł. A jednorazowe maseczki są dostępne w sklepach po... 1,62 zł za sztukę. Jak ustalił dziennik, Quantron SA to firma, która zajmuje się m.in. handlem bronią. Jej założycielem i prezesem jest Andrzej Mikołajczyk, były oficer Wojskowych Służb Informacyjnych rozwiązanych w 2006 r. przez pierwszy rząd PiS. Wiceprezesem Quantron SA jest z kolei Szymon Skalski, który potwierdził dziennikowi, że firma pośredniczyła w zakupach na rzecz KGHM i Lotosu.
Od jutra niestety kwarantanna domowa - kupiłam własnie ogórasa szklarniowego typu męskiego i mam nadzieję, że spożytkuję go czynnie przez te 14 dni.
Czy ktoś tu ma problem z liczeniem? 59+28=87
59 w mieście, 28 – w powiecie, razem – 98.
Mały kulawy PiS.bolszewik hitlerek z kaczego szańca na Nowogrodzkiej wprowadza na powrót socjalizm w wersji narodowo-socjalistycznej : Tego jeszcze nie grali... A nie! Grali! W PRL. Wakacje w demoludach. Tylko.
PiS. bol. szewia współpracuje z WSI.okami Z dokumentów, do których dotarła "Wyborcza", wynika, że maski kupiła w Chinach polska spółka Quantron SA ze wsi Łazy pod Warszawą, która odsprzedała je potem KGHM i Lotosowi. To Quantron widnieje w dokumentach lotniczych jako jedyny nadawca ładunku. Z poświadczenia celnego wynika, że za 1,35 mln maseczek miedziowa spółka zapłaciła Quantronowi prawie 2,65 mln dol. To 1,96 dol. za sztukę, czyli ok. 8 zł. A jednorazowe maseczki są dostępne w sklepach po... 1,62 zł za sztukę. Jak ustalił dziennik, Quantron SA to firma, która zajmuje się m.in. handlem bronią. Jej założycielem i prezesem jest Andrzej Mikołajczyk, były oficer Wojskowych Służb Informacyjnych rozwiązanych w 2006 r. przez pierwszy rząd PiS. Wiceprezesem Quantron SA jest z kolei Szymon Skalski, który potwierdził dziennikowi, że firma pośredniczyła w zakupach na rzecz KGHM i Lotosu.