Reklama

Konflikt sąsiedzki w Piechowicach

17/03/2014 09:12

Czarne chmury zawisły nad budynkiem przy ulicy Turystycznej 6 w Piechowicach, gdzie od ponad pół roku trwa konflikt pomiędzy sąsiadami.

Konflikt, jaki zaostrza się z dnia na dzień wśród mieszkańców domu przy ulicy Turystycznej 6 w Piechowicach może zakończyć się dramatem, który otworzy wreszcie oczy urzędnikom, którzy z kolei chcą za wszelką cenę, aby strony prowadziły mediacje celem załagodzenia sytuacji. Sprawa jednak jest o tyle poważna, że do mediacji dochodziło nieraz, a finałem rozmów była kolejna awantura.

- „Wprowadziliśmy się tutaj 23 sierpnia zeszłego roku, a na następny dzień była już policja” – wyjaśnia pani Ania, młoda kobieta, która wraz z mężem jest notorycznie atakowana przez pijaną sąsiadkę. – „Pani Adrianna miała ponad 3 promile alkoholu, była agresywna, rzucała się do wszystkich. Postanowiliśmy z mężem, że tak tego nie możemy zostawić. Cała akcja działa się w sobotę .

Reklama

W poniedziałek pojechaliśmy z pismem do urzędu miasta w Piechowicach oraz do MOPS-u. Doszło do interwencji policji i kuratora, ponieważ uciążliwa sąsiadka jest matką trójki dzieci. Doszło do sprawy sądowej jednak dzieci jej nie odebrano. Przez jakiś czas po tym wszystkim, był spokój, ale jak się później okazało cała ta sprawa z kuratorem i policją jeszcze bardziej rozjuszyła sąsiadkę. Zaczęło się kopanie w drzwi i w ścianę, zaśmiecanie korytarza. Na Boże Narodzenie potrafiła kawałki starego mięsa wepchnąć do skrzynki na listy. Kilka dni temu wyskoczyła do mnie z nożem, przestraszyłam się i wezwałam policję. Podczas interwencji policji dowiedziałam się od funkcjonariuszy, że nie ma sensu składać doniesienia gdyż i tak postępowanie zostanie umorzone! Ręce opadają. Ona czuje się bezkarna!” – opowiada pani Ania. -„Przedwczoraj przyniosła do domu półmetrową siekierę! Strach wyjść na korytarz.

Życie u niej zaczyna się o 22.00. Potrafi tak się napić, że muszą ją wnosić po schodach. Co z tego, że ma kuratora, chodzi na spotkania „anonimowych alkoholików” skoro po wyjściu ze spotkania idzie się napić! Opiekę nad dziećmi, podczas gdy jest pijana, sprawuje jej znajomy. Burmistrz ze swojej strony stwierdził, że – „ alkoholizm jest chorobą i mamy pomóc jej się leczyć i ją wspierać ”.

Reklama

Zwaśnione sąsiadki dzieli zaledwie metrowej szerokości korytarz, drzwi ich mieszkań są usytuowane naprzeciwko siebie. Nie trudno, więc o konflikt tym bardziej, że jedna ze stron czuje się tutaj Panem (a właściwie Panią) na włościach, zajmującą ten „teren” od ponad dwudziestu lat.

Jak widać sytuacja jest nieciekawa, tym bardziej, że interwencja policji czy też MOPS-u na niewiele się zdały. Sprawę dobrze zna również Pan burmistrz Piechowic, który proponował Pani Adriannie mieszkanie zastępcze w postaci trzech pokoi, lecz ona nie chce o tym słyszeć.

Reklama

-„Ja się z nimi pokłóciłam, bo mi farbą buty pochlapali”- tłumaczy pani Adrianna – „a o nożu powiedziałam tylko tyle, że mojego psa dwa razy dźgnęli i nic z tym nie zrobiłam, a oni wykorzystali to przeciwko mnie, że ja niby do nich z nożem wyskoczyłam? Nikt z urzędu nie chce ze mną rozmawiać, wszyscy tylko ich słuchają i wieżą im ślepo. Kiedy moja 19 letnia córka przyjechała z Anglii to donieśli na mnie, że prowadzę tutaj nielegalny pensjonat, a to moja córka była. Na każdym kroku tylko kłótnie i awantury. Boję się wyjść na korytarz, bo nie wiem, co mnie spotka. Proponowali mi mieszkanie trzypokojowe, ale dlaczego ja mam się wyprowadzać? Nie widzę szansy, aby się dogadać. Jak oni są na korytarzu ja nie mogę wyjść z domu. Straszyli mnie TVN-em. W zeszłym roku był nawet reportaż w Nowinach Jeleniogórskich. Potrafili zerwać moje firanki, które powiesiłam na korytarzu, bo im się nie podobały i powiesić swoje. Przeszkadzały im nawet moje skrzynki z drewnem, które stały pod moimi drzwiami. Po interwencji policji musiałam zabrać je do domu. Cały czas szukają jakiejś taniej sensacji.”

-„ MOPS ze swojej strony robi wszystko, aby załagodzić sytuację – powiedziała kierownik ośrodka pani Karońska.-„ Sądownie przydzielono kuratora pani Adriannie. Cały czas jesteśmy w kontakcie i kontrolujemy sytuację. My ze swojej strony skierowaliśmy w tej sprawie pismo do sądu rodzinnego. To czy pani Adrianna podda się leczeniu choroby alkoholowej zależy od niej samej lub od sądu, który może jej nakazać takowe leczenie. Ta pani jest osobą samotną, samotnie wychowującą dwójkę małych dzieci. Będąc na kontroli nie stwierdziliśmy wyraźnych uchybień w prowadzeniu gospodarstwa domowego. Wszystko zależy od decyzji sądu.”

Reklama

Mieszkańcy budynku przy Turystycznej 6 złożyli pismo przeciwko pani Adriannie do Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze.

Jak widać obie strony czują się poszkodowane. O dalszym rozwoju sytuacji będziemy informowali na bieżąco. 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    rozbawiona - niezalogowany 2015-06-19 20:45:26

    Chorzy ludzie!!pijaczka pijaczka slowa jakie wypowiada ? Chamskie? Posluchajcie jak z własnym dzieckiem rozmawia jak się wypowiada jak ten maly JUZ przeklina!! W swoich stronach reputacje ma zniszczona naganna! Jej przyjaciel policja...sady to jej specjalnosc...jak można tracic cenny czas na takie rzeczy? Nie lepiej wyjechać gdzies na weekend" wakacje .zajac sie dzieckiem i swoim życiem?.pomoc dzieciom sąsiadki a nie patrzę na nie jak na dzieci alkoholiczki...nie są winne niczemu

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mieszkaniec - niezalogowany 2014-03-24 10:22:02

    Jest tutaj ktos narmalny, oprocz grona krytykow? Jedna i druga strona ma cos na sumieniu.. A piszac takie rzeczy na nich upodovniacie sie do nich. Zamiast pisac z anonima moze byscie sie ujawnily drogie panie ? Badzmy szczerzy, wszyscy znamy ta pania i jej sasiadow. Wiadomo jak jest. Ona pije, oni tylko szukaja taniej sensacji. Nie tedy droga. Stare powiedzenie brzmi: Nie mierz innych swoja miara" . A jak narazie to wszyscy na wszystkich najezdzaja. Myslmy racjonalnie. Nie chodzi o to aby kogos zniszczys czy pograzyc, bo tak naprawde ujawniacie to co macie w srodku.. zamiast wieszac na sobie psy pomozcie im, niech podadza sobie reke. Poradzcie cos a nie spamujecie jg24.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    zara - niezalogowany 2014-03-23 00:41:28

    Oj ludzie,ludzie myślcie trzeźwo.Stajecie w obronie alkoholiczki.A.W.pije na okrągło.Często wraca pijana delikatnie mówiąc.Jaki przykład daje córkom i synkowi?Tego nie widzicie.A wiem,że jak jest pijana robi się krzykliwa.Słyszałam też wulgaryzmy wobec dzieci.Ktoś pisze,że kłopoty zaczęły się z policją odkąd są nowi lokatorzy.NIEPRAWDA.Już wcześniej słyszałam o jej poczynaniach.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości