Poniżej komentarze dyrektora FIS, organizatorów Pucharu Świata w Szklarskiej porębie oraz samych przedstawicieli miasta. Jak oceniają imprezę? Zobaczcie
Pierre Mignerey, dyrektor do spraw biegów narciarskich FIS (Międzynarodowej Federacji Narciarskiej): - Zarówno sobotnie, jak i niedzielne zawody w Szklarskiej Porębie były świetne. Całość można ocenić jako sukces. Oczywiście, było to wyzwanie, zwłaszcza przygotowanie trasy na niedzielny bieg dystansowy. Trasa nie była perfekcyjna, ale najlepsza, jaka mogła być, jeśli brać pod uwagę pogodę. Jeśli możecie w przyszłości coś poprawić, to właśnie przygotować trasę wcześniej, co nie zmusi was do rozwiązywania problemów w ostatniej chwili. Poza tym wszystko zostało zorganizowane jak należy. Pomysł organizacji w 2016 roku zawodów w biegach i skokach narciarskich wspólnie przez Szklarską Porębę i Harrachov uważam za jak najbardziej możliwy. Warto już teraz zacząć dokładne planowanie tego wydarzenia. Już dwukrotnie zorganizowaliście sprawnie zawody w Pucharze Świata, macie sporo cennych doświadczeń, więc myślę, że podołacie temu zadaniu.
Jerzy Łużniak, przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Pucharu Świata w Szklarskiej Porębie: - Nawet w najśmielszych marzeniach nie zakładaliśmy takiej końcówki! Liczyliśmy oczywiście, że Justyna Kowalczyk wygra i byliśmy zdeterminowani, by pomimo braku opadów zorganizować te zawody, choć byśmy mieli zwozić śnieg ze wszystkich zakątków Gór Izerskich! Ale nie spodziewaliśmy się, że Justyna wygra z tak dużą przewagą. Zawody zostały zorganizowane bardzo sprawnie, na wysokości zadania stanęli także kibice, którzy wypełnili nie tylko stadion. Stali wzdłuż trasy, oglądali także bieg spoza ogrodzenia. Szacujemy, że było ich ponad pięć tysięcy. Stworzyli wspaniałą atmosferę, dzięki której oprawa urodzin Justyny była godna jej zwycięstwa.
Jacek Jaśkowiak, wiceprzewodniczący Komitetu Organizacyjnego PŚ w Szklarskiej Porębie, członek komisji biegów FIS: - Dla mnie najważniejsze jest jedno: pokazaliśmy światu tak piękne miejsce, jak Szklarska Poręba. Jestem przekonany, że zaowocuje to zwiększonymi przyjazdami turystów z różnych stron. Wspaniałe było zobaczyć pracujących z ogromną determinacją mieszkańców Szklarskiej Poręby. I pomagających im mieszkańców Karpacza. To bardzo cenne, że nasze społeczeństwo się zmienia i animozje pomiędzy sąsiedzkimi miejscowościami zamieniają się we współpracę. Uważam to za sukces tych zawodów. Trzeba grać razem, jako region. Nikt nic nie zrobi w pojedynkę. I jeszcze jedno: tak naprawdę mieszkańcy Szklarskiej Poręby z niczego wyczarowali wiele i zasługują na to, by ministerstwo sportu doceniło ich wysiłek. Zasługują na finansowe wsparcie, bez którego nie da się rozbudować infrastruktury, co jest konieczne, by wykorzystać potencjał Polany Jakuszyckiej, wypracowany właśnie przez mieszkańców Szklarskiej Poręby.
Grzegorz Sokoliński, burmistrz Szklarskiej Poręby: - Wszystko przebiegło zgodnie z naszymi założeniami organizacyjnymi i sportowymi. Dla nas – zaangażowanych w przygotowanie zawodów, było to wielkie doświadczenie i kolejny dowód, że w trudnych sytuacjach potrafimy dać z siebie wszystko i stanąć na wysokości zadania do tego stopnia, że wszyscy nam zazdroszczą. Mam nadzieję, że podczas organizacji kolejnych wielkich imprez aura będzie łaskawsza i nie zostaniemy zmuszeni, by o ich sprawne przeprowadzenie walczyć do ostatniej chwili. Dzięki temu kwestie organizacyjne załatwimy wcześniej i potem obędzie się bez nerwów. Dotyczy to także współpracy z mediami i Polskim Związkiem Narciarskim. Przygotowania do festiwalu narciarskiego w 2016 roku rozpoczniemy już teraz. Szybko rozstrzygniemy najważniejsze sprawy, w tym sprawę produkcji sygnału telewizyjnego i sponsoringu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dlaczego wy wszystko zrzynacie z innych portali i to jeszcze z błędami autorów tekstów????
Dlaczego wy wszystko zrzynacie z innych portali i to jeszcze z błędami autorów tekstów????