Rada Polityki Pieniężnej podjęła decyzję o tym, że w maju zostają podniesione stopy procentowe kredytów. To już ósma podwyżka od października 2021 roku.
Główna stopa procentowa wynosiła 4,5%. Po podwyżce zarządzonej przez Radę Polityki Pieniężnej w maju wynosi już 5,25%. Podwyżka na poziomie 0,75% spowoduje, że kredyty zaciągnięte w bankach będą jeszcze droższe w spłacie.
W sytuacji, gdy ceny rosną galopująca, kredyty w spłacie ograniczają możliwości budżetu domowego Polaków, zakup własnego mieszkania to koszt rzędu setek tysięcy złotych, a wynajem równa się nieraz miesięcznej wypłacie - Rada Polityki Pieniężnej decyduje się na kolejną podwyżkę stóp procentowych.
Ta informacja jest fatalna nie tylko dla tych, którzy zaciągnęli już zobowiązanie, choć rata ich kredytu ponownie wzrośnie. Osoby, które planowały zaciągnąć kredyt będą musiały ponownie obliczyć potencjalną ratę i zweryfikować zdolność kredytową.
Według RPP podnoszenie stóp procentowych to działanie, które zminimalizuje inflację, która - przypomnijmy - jest już od dawna dwucyfrowa. Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział już działania rządu, które będą miały na celu pomóc Polakom w spłacaniu zaciągniętych kredytów. Póki co szczegóły tych planów nie są znane, będziemy o nich informować, gdy tylko zostaną określone przez rząd.
5,25% - po ósmej podwyżce od października 2021 roku tyle właśnie wynosi główna stopa procentowa NBP.
# Kolejna podwyżka stóp procentowych. Czy ktoś to jeszcze kontroluje?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zapoznać się s zyciorysem Glapińskiego ,to potomek dyr PKO za PRLu .groźniejszy od Morawieckiego. Ma układy z moskwą.
Kandydat PiS w wyborach do senatu Krzysztof Mróz prosił premiera o układ z Bezpartyjnymi. "Inaczej nie ma szans na mandat dla nas" koz 5 maja 2022 06:31 16.11.2018, Senat, posiedzenie senackiej Komisji Budżetu i Finansów. Na zdjęciu od lewej: przewodniczący komisji Grzegorz Bierecki, senator Krzysztof Mróz. 16.11.2018, Senat, posiedzenie senackiej Komisji Budżetu i Finansów. Na zdjęciu od lewej: przewodniczący komisji Grzegorz Bierecki, senator Krzysztof Mróz. (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl) Afera mailowa. Kandydat PiS na senatora, obawiając się przegranej w wyborach, poprosił premiera Mateusza Morawieckiego o interwencję u dolnośląskiego marszałka. Dworczyk do premiera: "Rozumiem, że należy pomóc temu szkodnikowi". "Jak nie podzielimy głosów w tym okręgu, nie ma szans na mandat senatorski dla nas" - tak w mailu z 21 sierpnia 2019 r., opublikowanym na portalu poufnarozmowa.com, senator PiS Krzysztof Mróz miał napisać do premiera Morawieckiego. Poprosił go o rozmowę z marszałkiem Cezarym Przybylskim, by ten jako lider Bezpartyjnych Samorządowców w okręgu nr 2 obejmującym powiaty: jaworski, jeleniogórski, kamiennogórski, złotoryjski oraz Jelenią Górę wystawił swojego człowieka do Senatu. W mailu podpisanym przez Mroza przedstawiony jest plan: kandydat Bezpartyjnych odebrałby głosy kandydatowi PO, więc Mróz miałby szansę na ponowny wybór do izby wyższej parlamentu. Afera mailowa. Senator PiS jest "za mały pikuś" Krzysztof Mróz w Senacie zasiada od 2015 r. Dostał wówczas niemal 32-procentowe poparcie, a jego ówczesny największy konkurent Hubert Papaj z PO - 25,4 proc. Przed wyborami do Senatu w 2019 r. Mróz zrobił się nerwowy, bo kontrkandydatem został popularny w okręgu radny sejmiku dolnośląskiego Jerzy Pokój z Platformy. Jak PiS przejmował władzę na Dolnym Śląsku, czyli kulisy układu z Bezpartyjnymi. Wyciekły kolejne maile Dworczyka Czytaj także Jak PiS przejmował władzę na Dolnym Śląsku, czyli kulisy układu z Bezpartyjnymi. Wyciekły kolejne maile Dworczyka Mróz wymyślił więc, że w tej politycznej rozgrywce pomocną dłoń wyciągną do PiS Bezpartyjni i wystawią w okręgu nr 2 radnego Marka Obrębalskiego, byłego prezydenta Jeleniej Góry. "Jelenią znam jak mało kto i wiem, że jeżeli ktoś może mocno podzielić głosy, to właśnie Obrębalski. Gdyby marszałek zadziałał, to on wystartuje" - napisał Mróz do Morawieckiego, deklarując jednocześnie, że jest w stanie pomóc... zebrać podpisy dla Obrębalskiego, "wypchniętego przez schetynowców z platformy". Z maila wynika, że Mróz miał najpierw sam robić podchody do Obrębalskiego. Wyznał Morawieckiemu: "Ja rozmawiałem z Markiem o jego starcie do Senatu. Wprawdzie nie zadeklarował jednoznacznie, że wystartuje, ale nie wykluczył startu i czeka od swoich na dyspozycje". Dlaczego senator PiS sam do Przybylskiego nie zadzwonił z propozycją, a prosił premiera o interwencję, przypominając jednocześnie, że Bezpartyjni trochę PiS-owi pomagają? "Ja jestem za mały pikuś dla Przybylskiego do rozmowy w tym temacie" - czytamy w mailu. Co zrobił PiS? Michał Dworczyk w mailu do Morawieckiego: "Rozumiem, że należy pomóc temu szkodnikowi i załatwić to z Przybylskim?". Morawiecki do Dworczyka: "Nie mam pojęcia - zostawiam to twojej ocenie i decyzji". Afera mailowa. Senator PiS rozmawiał z radnym z Bezpartyjnych Jeleniogórscy Bezpartyjni w tym czasie mieli pomysł, by z Mrozem o mandat powalczył Piotr Miedziński, były jeleniogórski radny. Senator PiS kręcił nosem: "to nie ta liga co Obrębalski". - Swego czasu senator Krzysztof Mróz przedstawił mi tę sprawę, ale nie byłem zainteresowany startem w wyborach do Senatu w 2019 r. - przyznaje Marek Obrębalski. - Nie było też na mnie żadnych nacisków od Bezpartyjnych Samorządowców, bym zmienił swą decyzję o niekandydowaniu w tych wyborach. Nadmienię, że Bezpartyjni Samorządowcy w jeleniogórskim okręgu w wyborach do Senatu nie wystawili swego kandydata. Czytaj także Sąd Najwyższy uznał protest dotyczący wyborów do Senatu. W tym okręgu wygrał PiS Ostatecznie z Mrozem walczyli wtedy o mandat Jerzy Pokój z PO i Kazimierz Klimek z komitetu Polska Lewica. Między Mrozem i Pokojem było 1168 głosów różnicy. Sprawą wyborów w tym okręgu zajmował się nawet Sąd Najwyższy, bo na kartach wyborczych przy nazwisku Klimka, którego ani SLD, ani żadna partia z lewicy nie wystawiła ani nie popierała, znalazło się logo Lewicy - czyli wspólnego komitetu SLD, Wiosny i Razem. Jerzy Pokój wtedy komentował: - Zrobiłem niebywały wynik, zdobywając 48 770 głosów, i gdyby nie działacz SLD, "rozjechałbym" Mroza przy urnie. SN orzekł, że doszło do nieprawidłowości przy druku kart do głosowania, ale nie miało to wpływu na wynik wyborów i Mróz w tym okręgu wygrał. Dołącz do dyskusji w komentarzach ZOBACZ TAKŻE afera mailowa Afera mailowa. Michał Dworczyk o PiS na Dolnym Śląsku: "Struktury partii i lokalny PiS są do d..." afera mailowa Afera mailowa. Rzecznik rządu o ujawnieniu majątku żony premiera: "Narażamy się na pojedyncze grillowanie albo zarzuty o ukrywaniu" afera mailowa Afera mailowa. Dworczyk o Zalewskiej: "Anka zachowuje się jak baba z magla. Przeżarta kłamstwem" INNE kryzys uchodźczy Władysław Frasyniuk odpowiada na oskarżenie o obrazę żołnierzy z granicy polsko-białoruskiej. "Śledztwo wszczęto z motywacji politycznej" Festung Breslau Pamiętniki odczytane po 77 latach od kapitulacji Festung Breslau. "Hitler szansą na dobrą zmianę. Niemcy wstają z kolan" Uniwersytet Wrocławski Przy Instytucie Dziennikarstwa rośnie platan prof. Stanisława Beresia. To prezent z okazji jego urodzin kobiety Kim są Wrocławianki Roku 2021? Opowiada o nich wystawa we wrocławskim Rynku koszykarski Śląsk Śląsk Wrocław znów zdeklasował Czarnych Słupsk. Do finału już tylko jeden krok autostrada A4 Autostrada A4 na Dolnym Śląsku nie będzie zabytkiem: "Byłoby to w sprzeczności z interesem społecznym"
Że też chciało ci się tyle pisać po próżnicy. Współczuję.
Glapi to wszystko kontroluje.
patologii to nie przeszkadza bo i tak maja wiekszosc za darmo
W punkt.
Kiedy ludzie wyjdą w końcu na ulice i zaczna protestować przeciwko antyplakom należącym do pis - precz z pis i ich podwyżkami- ekogroszek kosztował 900zl za tonę a jest po 2200zl za tonę, paliwo bylo po 4.79zl za lit a jest teraz po 7,50zl za litr, prąd bylnpo 50groszy za kw a jest juz pi 1zl, gaz w butlach byl po 53zl za butlę a jest po 110zl za butle - pisowcy precz z kraju , a na wegrzech paliwo po 5zl za litr i wegiel po 1000zl za tonę- pis oraz z kraju !!!
W roku 1997 wymiana butli z gazem kosztowała poniżej 20 zł. Ja zarabiałem ok. 2000zł, dziś zarabiam 5000 a butla ponad 100.... Chyba powinienem zarabiać dychę albo butla być po 50 zł. Bo chyba po to jest ta inflacja żeby zmniejszać realna siłę nabywcza bo co mi z tego że mi za dwa lata pensja skoczy na powiedzmy 7000 jak ta butla będzie już do 200 zł dobijać. To jest legalne okradanie nas wszystkich.
Zapoznać się s zyciorysem Glapińskiego ,to potomek dyr PKO za PRLu .groźniejszy od Morawieckiego. Ma układy z moskwą.
Kandydat PiS w wyborach do senatu Krzysztof Mróz prosił premiera o układ z Bezpartyjnymi. "Inaczej nie ma szans na mandat dla nas" koz 5 maja 2022 06:31 16.11.2018, Senat, posiedzenie senackiej Komisji Budżetu i Finansów. Na zdjęciu od lewej: przewodniczący komisji Grzegorz Bierecki, senator Krzysztof Mróz. 16.11.2018, Senat, posiedzenie senackiej Komisji Budżetu i Finansów. Na zdjęciu od lewej: przewodniczący komisji Grzegorz Bierecki, senator Krzysztof Mróz. (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl) Afera mailowa. Kandydat PiS na senatora, obawiając się przegranej w wyborach, poprosił premiera Mateusza Morawieckiego o interwencję u dolnośląskiego marszałka. Dworczyk do premiera: "Rozumiem, że należy pomóc temu szkodnikowi". "Jak nie podzielimy głosów w tym okręgu, nie ma szans na mandat senatorski dla nas" - tak w mailu z 21 sierpnia 2019 r., opublikowanym na portalu poufnarozmowa.com, senator PiS Krzysztof Mróz miał napisać do premiera Morawieckiego. Poprosił go o rozmowę z marszałkiem Cezarym Przybylskim, by ten jako lider Bezpartyjnych Samorządowców w okręgu nr 2 obejmującym powiaty: jaworski, jeleniogórski, kamiennogórski, złotoryjski oraz Jelenią Górę wystawił swojego człowieka do Senatu. W mailu podpisanym przez Mroza przedstawiony jest plan: kandydat Bezpartyjnych odebrałby głosy kandydatowi PO, więc Mróz miałby szansę na ponowny wybór do izby wyższej parlamentu. Afera mailowa. Senator PiS jest "za mały pikuś" Krzysztof Mróz w Senacie zasiada od 2015 r. Dostał wówczas niemal 32-procentowe poparcie, a jego ówczesny największy konkurent Hubert Papaj z PO - 25,4 proc. Przed wyborami do Senatu w 2019 r. Mróz zrobił się nerwowy, bo kontrkandydatem został popularny w okręgu radny sejmiku dolnośląskiego Jerzy Pokój z Platformy. Jak PiS przejmował władzę na Dolnym Śląsku, czyli kulisy układu z Bezpartyjnymi. Wyciekły kolejne maile Dworczyka Czytaj także Jak PiS przejmował władzę na Dolnym Śląsku, czyli kulisy układu z Bezpartyjnymi. Wyciekły kolejne maile Dworczyka Mróz wymyślił więc, że w tej politycznej rozgrywce pomocną dłoń wyciągną do PiS Bezpartyjni i wystawią w okręgu nr 2 radnego Marka Obrębalskiego, byłego prezydenta Jeleniej Góry. "Jelenią znam jak mało kto i wiem, że jeżeli ktoś może mocno podzielić głosy, to właśnie Obrębalski. Gdyby marszałek zadziałał, to on wystartuje" - napisał Mróz do Morawieckiego, deklarując jednocześnie, że jest w stanie pomóc... zebrać podpisy dla Obrębalskiego, "wypchniętego przez schetynowców z platformy". Z maila wynika, że Mróz miał najpierw sam robić podchody do Obrębalskiego. Wyznał Morawieckiemu: "Ja rozmawiałem z Markiem o jego starcie do Senatu. Wprawdzie nie zadeklarował jednoznacznie, że wystartuje, ale nie wykluczył startu i czeka od swoich na dyspozycje". Dlaczego senator PiS sam do Przybylskiego nie zadzwonił z propozycją, a prosił premiera o interwencję, przypominając jednocześnie, że Bezpartyjni trochę PiS-owi pomagają? "Ja jestem za mały pikuś dla Przybylskiego do rozmowy w tym temacie" - czytamy w mailu. Co zrobił PiS? Michał Dworczyk w mailu do Morawieckiego: "Rozumiem, że należy pomóc temu szkodnikowi i załatwić to z Przybylskim?". Morawiecki do Dworczyka: "Nie mam pojęcia - zostawiam to twojej ocenie i decyzji". Afera mailowa. Senator PiS rozmawiał z radnym z Bezpartyjnych Jeleniogórscy Bezpartyjni w tym czasie mieli pomysł, by z Mrozem o mandat powalczył Piotr Miedziński, były jeleniogórski radny. Senator PiS kręcił nosem: "to nie ta liga co Obrębalski". - Swego czasu senator Krzysztof Mróz przedstawił mi tę sprawę, ale nie byłem zainteresowany startem w wyborach do Senatu w 2019 r. - przyznaje Marek Obrębalski. - Nie było też na mnie żadnych nacisków od Bezpartyjnych Samorządowców, bym zmienił swą decyzję o niekandydowaniu w tych wyborach. Nadmienię, że Bezpartyjni Samorządowcy w jeleniogórskim okręgu w wyborach do Senatu nie wystawili swego kandydata. Czytaj także Sąd Najwyższy uznał protest dotyczący wyborów do Senatu. W tym okręgu wygrał PiS Ostatecznie z Mrozem walczyli wtedy o mandat Jerzy Pokój z PO i Kazimierz Klimek z komitetu Polska Lewica. Między Mrozem i Pokojem było 1168 głosów różnicy. Sprawą wyborów w tym okręgu zajmował się nawet Sąd Najwyższy, bo na kartach wyborczych przy nazwisku Klimka, którego ani SLD, ani żadna partia z lewicy nie wystawiła ani nie popierała, znalazło się logo Lewicy - czyli wspólnego komitetu SLD, Wiosny i Razem. Jerzy Pokój wtedy komentował: - Zrobiłem niebywały wynik, zdobywając 48 770 głosów, i gdyby nie działacz SLD, "rozjechałbym" Mroza przy urnie. SN orzekł, że doszło do nieprawidłowości przy druku kart do głosowania, ale nie miało to wpływu na wynik wyborów i Mróz w tym okręgu wygrał. Dołącz do dyskusji w komentarzach ZOBACZ TAKŻE afera mailowa Afera mailowa. Michał Dworczyk o PiS na Dolnym Śląsku: "Struktury partii i lokalny PiS są do d..." afera mailowa Afera mailowa. Rzecznik rządu o ujawnieniu majątku żony premiera: "Narażamy się na pojedyncze grillowanie albo zarzuty o ukrywaniu" afera mailowa Afera mailowa. Dworczyk o Zalewskiej: "Anka zachowuje się jak baba z magla. Przeżarta kłamstwem" INNE kryzys uchodźczy Władysław Frasyniuk odpowiada na oskarżenie o obrazę żołnierzy z granicy polsko-białoruskiej. "Śledztwo wszczęto z motywacji politycznej" Festung Breslau Pamiętniki odczytane po 77 latach od kapitulacji Festung Breslau. "Hitler szansą na dobrą zmianę. Niemcy wstają z kolan" Uniwersytet Wrocławski Przy Instytucie Dziennikarstwa rośnie platan prof. Stanisława Beresia. To prezent z okazji jego urodzin kobiety Kim są Wrocławianki Roku 2021? Opowiada o nich wystawa we wrocławskim Rynku koszykarski Śląsk Śląsk Wrocław znów zdeklasował Czarnych Słupsk. Do finału już tylko jeden krok autostrada A4 Autostrada A4 na Dolnym Śląsku nie będzie zabytkiem: "Byłoby to w sprzeczności z interesem społecznym"
Że też chciało ci się tyle pisać po próżnicy. Współczuję.