Jeden z naszych czytelników poinformował nas o kolejnej już awarii na przejeździe kolejowym w Piechowicach.
Do awarii doszło dziś (28.02) w godzinach porannych. Jedna z rogatek jest opuszczona i blokuje pas ruchu. Wcześniej rogatki samoczynnie kilka razy opuściły się i podniosły. Kierowcy mogą także zaobserwować palące się cały czas czerwone światło mimo że w pobliżu nie ma pociągu.
Powoduje to oczywiście spore zamieszanie wśród kierowców. Część zatrzymuje się i czeka, a później stara się "objechać" rogatkę. Kierowca autobusu MZK po dłuższym czasie oczekiwania, postanowił wysiąść by sprawdzić czy w pobliżu jest ktoś ze służb nazdzorujących przejazd.
Powoduje to utrudnienia w ruchu a także niebezpieczeństwo dla kierowców i pieszych. To nie pierwsza awaria tego przejazdu. Do podobnych dochodziło w tym miejscu już kilkakrotnie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Temat przejazdu to najważniejsza sprawa w Piechowicach ciekawe kto to nakręca?
Bezpośrednio przy przejeździe mieszka radny, przewodniczący komisji bezpieczeństwa w piechowickim ratuszu, więc gdzie jest bezpieczniej?
To była wina kierowcy próbował przejechać i rogatka spadla mu na dach .
Kierowca MZK złamał.przepisy ciekawe czy zostanie ukarany bo oni są bezkarni.
pare dni temu ekipa pkp robila cos na tym przejezdie jak widac fuszerke odstswila
postawic dyrektora pkp niech pilnuje przejazdu
Czy musi dojść do tragedii, by wreszcie zrobiono z tym porządek? Kiedyś był drużnik dbający o zamknięcie zapór. Dziś dba o to elektronika. Jak widać nieskutecznie. Nic nie zastąpi człowieka.
Smutna historia
Temat przejazdu to najważniejsza sprawa w Piechowicach ciekawe kto to nakręca?
Bezpośrednio przy przejeździe mieszka radny, przewodniczący komisji bezpieczeństwa w piechowickim ratuszu, więc gdzie jest bezpieczniej?
To była wina kierowcy próbował przejechać i rogatka spadla mu na dach .