To musiało zaboleć. Kobieta uwierzyła, że ktoś próbował włamać się na jej konto i przelała 130 000 zł na konta oszustów.
Wczoraj (5.06) mieszkanka powiatu karkonoskiego odebrała telefon od kobiety, która podawała się za pracownika banku. Oszustka poinformowała pokrzywdzoną, że ktoś rzekomo miał próbować włamać się na jej konto bankowe. Następnie otrzymywała kolejne telefony. Jeden z nich był od mężczyzny, który podawał się za policjanta, a następnie od innego mężczyzny, który podszył się pod prokuratora. Wymyślili legendę o nieuczciwych pracownikach banku, którzy przekazują dane klientów bankowych oszustom. Nakłonili ją do zaciągnięcia kredytu, a następnie do przesłania pieniędzy na wskazane przez nich konta. W ten sposób kobieta przelewała za pomocą BLIK’a pieniądze kolejno na podane konta. Straciła 130 000 zł.
Apelujemy o ostrożność i przypominamy, że policjant ani pracownik banku nigdy nie poprosi Cię o wpłacenie pieniędzy na inne konto bankowe, podanie kodów blik czy zainstalowanie aplikacji na urządzeniach. W przypadku podejrzanych telefonów rozłącz się i zweryfikuj informację, dzwoniąc samemu do banku lub udając się do najbliższej placówki! - informuje podinsp. Edyta Bagrowska.
Reklama
Źródło informacji - komunikat jeleniogórskiej policji.
# Kobieta straciła 130 000 zł. Padła ofiarą oszustów
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Masakra. Ale jak "nakłonili do wzięcia kredytu"? Przecież to chyba trochę trwa, nie ma tam żadnych procedur trwających chociaż kilka dni? Przez ten czas może by się skapnęła, że to jakiś gruby wał. No i jak mogła blikiem wysyłać takie kwoty? Przecież są ograniczenia na bliku do max kilku stówek dziennie. Nic nie rozumiem.
Głupich nie sieją...poza tym na biedną nie trafiło. Nie ma co żałować.
Kto ty jseteś. Normalna to chyba nie jesteś. Popierasz złodziejstwo? Możliwe że jesteś z pisu.
Co ten Abelard... Xd
Świadomie zrobiła przelew, więc teraz nikt się nie włamie na jej.Glupota nie zna granic.
czegoś nie rozumiem-codziennie o tym procederze wyłudzeń trąbią w mediach, kobieta wie co to jest blik, jak robić przelewy, ma aplikację banku w telefonie-to podejrzewam , że nie jest 90 letnią staruszką całkowicie oderwaną od realiów i daje się wkręcać w takie historie-nie jestem w stanie tego pojąć-jak mam taką sprawę z bankiem to dzwonię do banku albo na policję
I jej bóg jej nie ochronił? niesamowite
Szczepionki na rzekomy covid mózg zneutralizowały i to nie pierwszej osobie, głupoty wcale mi nie szkoda. Też miałam kiedyś podobny telefon ale nigdy nikomu bym nie przelała pieniędzy bez bezpośredniej wizyty w banku.
Tobie jak widać nie trzeba było żadnej pomocy z zewnątrz, żeby Ci mózg zneutralizowało... Zacznij kobieto żyć czymś innym, pandemia się już skończyła, nie masz jakichś nowych straszaków?
Skąd oszuści wiedzieli o stanie konta pokrzywdzonej?
Może robiła zakupy z jakimś sklepie na dużą sumę a oszuści maja swoje wtyki w różnych miejscach . Może to jacyś sprytniejsi oszuści. Ciekaw tylko jestem czy zaciągali wschodnim akcentem , że ona się nic nie zorientowała.
W takie numery jest zawsze wplątany pracownik banku, który ma dostęp do stanu konta.
Zapewne od pracownika banku.
130 000 zk BLIKIEM ?! Pozdro
Jest: ...Wymyślili legendę o nieuczciwych pracownikach banku, którzy przekazują dane klientów bankowych oszustom... Powinno być: ...Wymyślili legendę o nieuczciwych pracownikach banku, którzy przekazują dane klientów bankowym oszustom...
Masakra. Ale jak "nakłonili do wzięcia kredytu"? Przecież to chyba trochę trwa, nie ma tam żadnych procedur trwających chociaż kilka dni? Przez ten czas może by się skapnęła, że to jakiś gruby wał. No i jak mogła blikiem wysyłać takie kwoty? Przecież są ograniczenia na bliku do max kilku stówek dziennie. Nic nie rozumiem.
Głupich nie sieją...poza tym na biedną nie trafiło. Nie ma co żałować.
Kto ty jseteś. Normalna to chyba nie jesteś. Popierasz złodziejstwo? Możliwe że jesteś z pisu.