Wczoraj pisaliśmy o kierowcach, którzy przeklinają osoby odpowiedzialne za armagedon drogowy w Miłkowie. Dziś relacjonujemy historię mieszkańców Miłkowa, którzy są załamani obecną sytuacją.
Mieszkańcy Miłkowa, którzy opowiedzieli nam o realiach funkcjonowania od tygodnia w dotychczas cichej i spokojnej miejscowości są załamani. Odkąd tą drogą został poprowadzony objazd, przeżywają piekło. Z relacji wynika, że wzmożony ruch zaczyna się o godzinie 4:30. Gdy tylko zaczynają tam jeździć ciężkie pojazdy, nie da się już spać, co sprawia, że równo z przejazdem pierwszych ciężkich sprzętów kończy się nocna regeneracja przez sen dla wielu mieszkańców okolicy. Turyści, którzy zatrzymują się w prowadzonych na terenie Miłkowa obiektach noclegowych, chcą rezygnować z pobytu, ponieważ gwar, który panuje w pobliżu nie sprzyja zaplanowanemu wypoczynkowi. Wyjazd z terenu prywatnej posesji pry ulicy Nowowiejskiej graniczy z cudem. Praktycznie nie da się włączyć do ruchu.
Hałas da się wytrzymać. Jednak zniszczenia są dość bolesne, a w niedalekiej przyszłości z pewnością będą kosztowne. Pobocze jest już w tej chwili zdegradowane. W momencie, gdy na tej wąskiej drodze mijają się dwa pojazdy ciężarowe, obydwa muszą wjechać na chodniki. Te już teraz są w dramatycznym stanie. Każde najechanie sprawia, że odpadają kolejne elementy.
Wczoraj informowaliśmy Państwa o tym co sądzą o obecnym armagedonie drogowym kierowcy. Dziś przedstawiamy perspektywę mieszkańców. Przypomnijmy, że droga na Karpacz miała być zamknięta do 22. sierpnia, co wynika z informacji opublikowanej przez powiat karkonoski.
# Kierowcy wyklinają, mieszkańcy i turyści mówią głośno - dość tego bałaganu drogowego
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Odór ścieków wylewanych do rzeki w Szklarskiej Porębie dociera aż do Miłkowa. Odurzeni kierowcy tracą kontrolę nad samochodami i stąd te pourywane lusterka.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
przecież na to wszystko zgadza sie starosta. To on jest winien tego syfu i armagedonu w całym powiecie
Jacy wyborcy taka władza.
To że droga do Karpacza jest już wystarczająco zatłoczona zbyt dużą ilością turystów to jeszcze ten moloch musieli postawić. W jeleniej są dwie galerie w których jest to samo co będzie w tej nowej. Kiedyś płakali że billboardy zasłaniają widoki- teraz im wielką galeria nie przeszkadza...
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Odór ścieków wylewanych do rzeki w Szklarskiej Porębie dociera aż do Miłkowa. Odurzeni kierowcy tracą kontrolę nad samochodami i stąd te pourywane lusterka.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
przecież na to wszystko zgadza sie starosta. To on jest winien tego syfu i armagedonu w całym powiecie