W nocy z piątku na sobotę (23/24.07) na drodze krajowej nr 3 doszło do zdarzenia drogowego.
Do zdarzenia doszło po północy. Kierujący BMW jadąc obwodnicą Maciejowej uderzył w dzika. Zwierze wtargnęło na jezdnię w ostatniej chwili, a jadący z dużą prędkością pojazd nie miał szans go ominąć. Siła uderzenia była tak duża, że zwierzę zginęło na miejscu.
Na miejscu czynności prowadzili funkcjonariusze policji. Kierowca BMW został ukarany mandatem karnym. W ciągu obwodnicy Maciejowej zastosowane są bowiem oznaczenia, ostrzegające przed dzikimi zwierzętami, przekraczającymi drogę.
# Kierowca BMW potrącił dzika
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dzikie zwierzęta przekraczające obwodnicę, doprawdy to genialna inwestycja jest. Nędzne dwa pasy i bydlęta szwędające się po drodze. Cudo. Klasyczne PO w akcji.
Gdzie bydlęta??!
burak
Tylko dzika szkoda :(
Zwierzęta są u siebie. Tylko bydlęta nie zwracają uwagi na znaki drogowe. Szkoda dzika.
Szkoda, bo poszedł do utylizacji, a dziki są bardzo smaczne
To prawda, szkoda dzika. Gdyby jechał wolniej, bez pośpiechu, zwierzak by przeżył, bo by go ominął. Powinniśmy pamiętać, że nie tylko my żyjemy na tym świecie. I noga z gazu kierowcy ????
I do piekarnika mniammmm....
A dlaczego przyjął mandat? Kto zmierzył mu prędkość? A gdyby jechał 40 na godzinę i zabił dzika to też mandat?
Kierowca dostał mandat za samo uderzenie zwierzęcia w obszarze w którym obowiązuje znak a-18b, a nie za przekroczenie dozwolonej prędkości.
A jak często jeździsz 40 km??????? Na godzinę cwaniaku???
Już niedługo w mięsnym będzie cenzura .
Ale kłamiecie w tym artykule że szkoda komentować …. Nie było mandatu oraz nie było dużej prędkości.Dzik dostał na wysokości brzucha, tyłu i nie miał szans przeżyć ponieważ rozcięła go karoseria samochodu.Najgorsze w tym kraju jest to ze lepiej i taniej dla zarządcy oraz państwa postawić tańsze znaki niż dobrze zabezpieczyć drogę . Nawet przy małej prędkości można zabić dzikie zwierze nie zawsze można uniknąć kolizji z dzikim zwierzęciem bo nie jesteśmy w stanie przewidzieć w którym monecie wtargnie na jezdnie. Najgorsze jest to że nie ma kogo obwinić za odszkodowanie ponieważ stoi tylko sam znak i sprawa załatwiona.
W punkt.100 % racji.
Jeszcze napisz, że na liczniku było 20, a dzik ważył 300 kg i tylko dlatego takie zniszczenia hehe.
Racja, dziurę w jezdni także łatwiej zabezpieczyć znakiem i ten kto urwie koło w dziurze także dostanie mandat, policja to władza a władza ma zawsze rację…
Dlaczego mi nigdy nie szkoda kierowców BMW?
Wszyscy święci jeżdżą zawsze jak w kodeksie ruchu drogowego... ma ndraliscy.
BMW czyli Będziesz Miał Wypadek.
bardzo mały wacek
Czy przed inwestycją konsultowano kolizje ze szlakami zwierząt? Może warto było zaprojekowac płoty wzdłuż jezdni i przejscia dla dzikich zwierzaków? Postawienie znaku 18-b to umycie rąk i zwalenie wszystkiego na kierowcę. Jest winien że w ogóle odpalił furkę, tu każda szybkość pojazdu była niebezpieczna. Kto nie widział szarżującego dzika ten nie wie w czym rzecz. Gwizd ku ziemi, szybkość ponad 40 - 50 km/h, masa samca nawet ponad 300kg , kierowca może zamknąć oczy lub przydzwonić w bariery.
Jakby mu wybiegł pieszy pod samochód to nie byłaby jego wina tylko pieszego bo mu wtargnął. A że dzik to dostał mandat.... Pogratulować policjantom logiki. Dodam tylko, że idąc tym tropem jak zobaczymy znak ostrzegawczy o obsypującym się na drogę zboczu i akurat na nas spadnie kamień i uszkodzi samochód to ten inteligentny policjant da nam mandat bo był znak. Wg mnie niepełnosprawny jakiś ten glina
Mądre słowa. A tak ich mało!!!!
Szkoda dzika
Wanda weź ty się okop najlepiej w Jakuszycach.
Co za temat. Ci którym tak bardzo szkoda dzika i uważają, że mają najlepsze serce na ziemi , a reszta to dranie i buraki, proponuję dorzucić się do zbiórek nasiepomaga itp. tam jest dużo ludzi potrzebujacych Waszego dobrego serca.
Dzikie zwierzęta przekraczające obwodnicę, doprawdy to genialna inwestycja jest. Nędzne dwa pasy i bydlęta szwędające się po drodze. Cudo. Klasyczne PO w akcji.
Gdzie bydlęta??!
burak