Robert Ćwikliński, kibic Odry Opole, przejechał rowerem blisko 5500 km podczas VI Kibicowskiej Wyprawy. Celem wyprawy było zebranie funduszy na remont budynku Domu Dziecka im. Marii Konopnickiej w Szklarskiej Porębie.
Wczoraj tuż przed godz. 15. VI Kibicowska Wyprawa dobiegła końca. Robert Ćwikliński po 57 dniach rowerowej eskapady powrócił do miejsca z którego wyruszył 1 lipca czyli do Domu Dziecka w Szklarskiej Porębie, Podczas swojej podróży dookoła Polski, Robert odwiedził przeszło 200 klubów w całej Polsce, zbierając koszulki, szaliki i piłkarskie gadżety, które następnie trafią na licytacje. Uzyskany w ten sposób dochód zasili konto placówki w Szklarskiej Porębie.
Dom Dziecka w Szklarskiej Porębie to fantastyczne miejsce, ale przede wszystkim to fantastyczne dzieciaki i kadra, która chciałaby pomagać dzieciakom - by im pomagać niezbędny jest remont placówki. W tym roku jesteśmy w stanie im pomóc. Po raz kolejny Kibicowska wyprawa wzywa całą kibicowską brać do pomocy najmłodszym. Bo to potrafimy robić najlepiej!
- tak cel wyprawy opisał jej pomysłodawca. Postawa Roberta na codzień kibica Odry Opole, to kolejny dowód, środowisko kibicowskie w Polsce potrafi się zjednoczyć i żadne stereotypowe antagonizmy nigdy nie będą przeszkodą w osiąganiu wspólnych, szczytnych celów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie martw się owce są każdego dnia. A ty narzekaczu przeczytaj jeszcze raz tekst i pochwal chłopaka za wielką pracę jaką wykonał na rzecz innych.
Nieladnie. Na stole chipsy tuczące dzieciaki. Zamiast kawałków owoców. Edukacja żywieniowa na najniższym poziomie.
Nie martw się owce są każdego dnia. A ty narzekaczu przeczytaj jeszcze raz tekst i pochwal chłopaka za wielką pracę jaką wykonał na rzecz innych.
Nieladnie. Na stole chipsy tuczące dzieciaki. Zamiast kawałków owoców. Edukacja żywieniowa na najniższym poziomie.