Karkonosze Jelenia Góra wygrały dziś tylko 2-0... tylko, bo mogły wygrać nawet 5-0. Bramki dla biało-niebieskich strzelali Łukasz Kowalski z rzutu wolnego i Michał Szramowiat.
W wyjściowym składzie Karkonoszy mogliśmy zobaczyć dziś kilka niespodzianek. Na prawej stronie pomocy od początku zagrał dziś Paweł Walczak a w ataku zabrakło miejsca dla Macieja Firleja. Do formacji obronnej powrócił natomiast Marek Siatrak.
Spotkanie z dziewiątym w tabeli Sokołem Wielka Lipa w wielkim stylu otworzył Łukasz Kowalski. W 7 minucie meczu napastnik KSK wykonywał rzut wolny z około 25 metra i uderzył tak mocno i tak precyzyjnie, że stojący w bramce Sokoła Jakub Matlak mógł tylko odprowadzić piłkę wzrokiem. Bramka stadiony świata! Biało-niebiescy kontrolowali mecz i starali się budować kolejne akcje bramkowe. Świetną okazję po podaniu Kowalskiego zmarnował Marcin Bednarczyk strzelając wprost w goalkeeper`a gości. Kolejny strzał padł po rajdzie środkiem pola Malarowskiego, jednak uderzenie rozgywającego KSK bezpiecznie wylądowało w rękawicach Matlaka. Pełna kontrola i kilka ciekawych akcji - tak w skrócie można opisać pierwszą część gry.
W drugiej połowie Sokół nieco przycisnął czego efektem była dobra okazja Patryka Jędrzejowskiego któremu na drodze do zdobycia bramki stanął Dubiel. Po rzucie rożnym wykonywanym przez Malarowskiego strzał głową oddał Marcin Pacan a piłkę zmierzającą do bramki w ostatniej chwili wybił obrońca. Kilka minut później niemal kopia tej sytuacji lecz tym razem minimalnie niecelnie strzelał Hamowski. Goście z Wielkiej Lipy zdołali odpowiedzieć kontrą po której groźny strzał oddał Wojciech Ciołek, jednak i tym razem Dubiel pewnie bronił. Bardzo dużo "wiatru" robił wprowadzony w drugiej połowie Michał Szramowiat. Dwa z jego wejść powinny zakończyć się bramkami jednak najpierw jego dogrania nie wykorzystał Kusiak a później wyłożonej jak na tacy piłki w pustej bramce nie potrafił umieścić Bednarczyk. Młody zawodnik Karkonoszy widząc nieporadność kolegów wziął sprawy w swoje ręce i w 78 minucie po raz kolejny ośmieszył obrońcę, wszedł w pole karne i potężnym strzałem umieścił piłkę w bramce. 5 minut później Michał mógł powiększyć swój dorobek bramkowy ponieważ znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem ale jego uderzenie przeleciało obok bramki. W samej końcówce dobrą główką popisał się wprowadzony w drugiej części Firlej ale i tym razem piłka przeleciała nad poprzeczką. Mecz niewykorzystanych szans kończy się rezultatem 2-0 dla Karkonoszy.
KARKONOSZE JELENIA GÓRA 2-0 SOKÓŁ WIELKA LIPA
Bramki : Kowalski (7min), Szramowiat (78 min)
Stadion przy ul. Złotniczej, Jelenia Góra, 3 maja 2014
KSK : Dubiel - Ziomek, Wawrzyniak, Pacan, Siatrak, Walczak, Hamowski, Malarowski, Bednarczyk, Kowalski, Kusiak.
Rezerwowi : Kłobudzki, Firlej, Szramowiat. Palimąka, Woźniczka, Kotarba, Biniecki.
Sokół : Matlak - Pruchnicki, Teodorowicz, Ludwiczak, Wilusz, Jędrzejewski,Szurek, Tomanik, Bełkowski, Adamczyk, Chmielewski.
Rezerwowi : Piszcz, Renosik, Grabski, Ciołek, Warchoł
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze