Tłusty Czwartek już jutro. W kolejkach po pączki ustawią się tłumy.
Jedni wolą pączki z marketu, inni faworki. Są tacy, którzy jutro ustawią się w kolejce do cukierni, by zakupić słodkości i celebrować Tłusty Czwartek. Skąd tak naprawdę wzięła się ta tradycja? W kalendarzu chrześcijańskim to ostatni czwartek przed wielkim postem. Tego dnia - przysłowiowo - dozwolone jest objadanie się bez opamiętania. Chrześcijanie wielki post traktują jako czas pokutny, w którym panuje wstrzemięźliwość od pokarmów powszechnie uznawanych za tłuste i słodkie. Tłusty Czwartek w rozumieniu chrześcijan to ostatni dzień przed postem, gdy można konsumować wszystkie potrawy. Niegdyś zajadano się pączkami nadziewanymi boczkiem i słonia. Zapijano je wódką. Dziś szczególnie popularne w tym dniu są słodkie przekąski takie jak pączki czy faworki.
# Już jutro Tłusty Czwartek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak widzę pracownice biur dumnie niosące najtańsze marketowe pączki do biura to im współczuję. Zamiast zjeść uczciwego pączka to nakupią kilkadziesiąt tych wacianych , bo smak nie ma znaczenia ale ważne żeby się duuuużo najeść. Straszne. Jak przyjdzie wam udać się do lekarza specjalisty i kolejka będzie na pół roku do przodu to pomyślcie o tych co nażarli się tych wacianych pączków i teraz leczą cukrzycę lub inne choroby układu krążenia lub pokarmowego - to oni wam załatwili te długie kolejki.
Jak widzę pracownice biur dumnie niosące najtańsze marketowe pączki do biura to im współczuję. Zamiast zjeść uczciwego pączka to nakupią kilkadziesiąt tych wacianych , bo smak nie ma znaczenia ale ważne żeby się duuuużo najeść. Straszne. Jak przyjdzie wam udać się do lekarza specjalisty i kolejka będzie na pół roku do przodu to pomyślcie o tych co nażarli się tych wacianych pączków i teraz leczą cukrzycę lub inne choroby układu krążenia lub pokarmowego - to oni wam załatwili te długie kolejki.