Strażnicy miejscy niejednokrotnie wzywani są przez mieszkańców do szybkiej interwencji, w przypadku m.in. wycinki drzew, jeśli istnieją podejrzenia, że ta praca wykonywana jest bez stosownych zezwoleń.
Takie wezwanie odebrano niedawno od zaniepokojonych wycinką przy ul. Spółdzielczej. Sprawcy wycinki zbiegli, ale… okazało się po sprawdzeniu, że sama praca wykonywana jest legalnie i właściciel terenu uzyskał wszelkie niezbędne dokumenty. Być może pracownicy wycinający drzewa nie byli o tym do końca przekonani.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Naucz się, lamusie, używać przecinków - miałeś o tym niedawno, bo w drugiej klasie. A teraz obiadek, lekcje i masz wolne do dobranocki.
Co za inteligent z ciebie 997. Masz szczęście że administrator strony zezwala na komentarze bo nikt by o tobie nie słyszał.A jaki odważny aż strach.
Albo coś przy sobie miała jeśli tak to z fartem morda ! 3m fason !
No to może powód ucieczki był inny? np. osoba ja wykonująca była poszukiwana lub nietrzeźwa?
Faktycznie fota z wycinki przy ul. Spółdzielczej.
To, że ich nie było w momencie przyjazdu nierobów z SM, nie oznacza, że zbiegli. Niektórzy kończą pracę i mają tzw. fajrant. Nie dotyczy to strażników, którzy fajrant mają już w momencie wsiadania do swojego "radiowozu" marki Dacia (nie ubliżając Dacii)
Naucz się, lamusie, używać przecinków - miałeś o tym niedawno, bo w drugiej klasie. A teraz obiadek, lekcje i masz wolne do dobranocki.
Co za inteligent z ciebie 997. Masz szczęście że administrator strony zezwala na komentarze bo nikt by o tobie nie słyszał.A jaki odważny aż strach.
Albo coś przy sobie miała jeśli tak to z fartem morda ! 3m fason !