Zdaniem jeleniogórskiego magistratu konieczna jest poprawa jakości połączeń kolejowych pomiędzy Wrocławiem a Jelenią Górą.
Obecnie pociągi z Jeleniej Góry docierają do Wrocławia dwa razy dłużej niż do Legnicy czy Wałbrzycha. Prezydent Jeleniej Góry Jerzy Łużniak w wywiadzie dla Radia Wrocław wspomniał o konieczności skrócenia tego czasu do ok 50-55 minut. Ma to umożliwić m.in. budowa łącznicy kolejowej Jaworzyna-Sędzisław omijającej Wałbrzych. Prezydent Jeleniej Góry forsuje ten pomysł od 2011 roku. Niestety, budowa łącznicy nie znajduje się w planach PKP ani województwa.
Sytuacje może poprawić budowa Kolei Dużych Prędkości Wrocław-Praga. W rejonie Sędzisławia trasa szybkiej kolei przetnie się z istniejącą linią prowadzącą do Jeleniej Góry. Prezydent Jerzy Łużniak obawia się jednak, że budowa szprychy szybkich kolei do Pragi nie będzie realizowana szybko, a co za tym idzie np. podróż do Karpacza z Wrocławia będzie trwała 2,5 godziny. To zbyt długo, aby była konkurencyjna dla samochodów.
Źródło: Radio Wrocław
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A co z połączeniami PKS z Wrocławiem???ja się pytam???
No właśnie co z autobusami na Wrocław, tyle ludzi jeździło a teraz jeden autobus wdtyd
Ani PLK ani żaden przewoźnik nie zdecyduje się prowadzić ruchu do JG z pominięciem Wałbrzycha- Świebodzic i Boguszowa Górce, bo to w sumie ok 150 tyś ludzi, sama Jelenia Góra jako cel nie generuje takich potoków pasażerskich żeby puszczać tam bezpośrednie pociągi z pominięciem większego Wałbrzycha i okolic. Pomysł idiotyczny i nie do zrealizowania
Bzdura !.
Bzdurne i idiotyczne pomysły. Taka kiełbasa wyborcza i to jeszcze zjełczała.
Kolejowa inwestycja CPK będzie oznaczała liczne korzyści dla pasażerów m.in. z Dolnego Śląska. Np. skróci się czas przejazdu z Wałbrzycha: do Wrocławia do 40 min (dziś jedziemy ok. godziny), a do Warszawy – po wybudowaniu całej trasy – do 2 godz. 35 min, czyli ponad dwa razy krócej niż obecnie. Świdnica uzyska bezpośrednie połączenia dalekobieżne z czasem dojazdu do Warszawy w 2 godz. 25 min. Do Pragi dojedziemy z Wrocławia – po zrealizowaniu inwestycji także przez Czechów – w 2 godz. 30 min (dziś potrzeba na to dwa razy więcej czasu). Znacząco skróci się czas przejazdu z Warszawy do Pragi: z obecnych 8 godz. 30 min do 4 godz. 30 min. A Jelenia Góra zostanie po prostu z boku. Trasa na Szklarską Porębę będzie mało atrakcyjna. Docelowo ruch kolejowy i drogowy na Czechy będzie omijał Karkonosze od wschodu. Pan Łużniak wykonuje spazmatyczne ruchy płaczącego chłopca, który nie może się dorwać do zabawek. Było wcześniej walczyć o połączenia drogowe i kolejowe stolicy Karkonoszy.
A co więcej może zrobić Pan Prezydent? Nie On decyduje o inwestycjach kolei, a jedyne co może to zabiegać o lepsze połączenie i prowadzić rozmowy z decydentami. Wszystko jest w rękach PKP i spółek. Mamy pecha, że Jelenia Góra ma takie a nie inne położenie na mapie i zarówno dojazd do miasta, jak i wyjazd z miasta w różnych kierunkach to droga przez mękę. Od lat autobusy potrzebują ponad 2 h na dojazd do Wrocławia. Podobnież kolej.
władza jak zwykle zamiast zabrać się do roboty od kilkunastu lat bredzi, tym razem o połączeniu kolejowym z pominięciem Wałbrzycha. Nic o nim nie wie ani PKP ani Urząd Marszałkowski, więc nie wiadomo kto by to miał budować, kiedy i za ile, nie wiadomo z kim pan prezydent ustalał takie plany, pewnie z nikim, bo na wszystkich się już poobrażał i zasadniczo starczy mu samo bajdurzenie raz o odwiertach termalnych, raz o mieszkaniach komunalnych które lada dzień będą budowane wraz z BGK, o połączeniu kolejowym do Wrocławia, Aquaparku na Sobieszowskiej, lotnisku itd. itd. Czas płynie, na całym Dolnym Śląsku powstaje siatka szybkich połączeń kolejowych i drogowych, wzdłuż nich powstają inwestycje dające tysiące miejsc pracy. Wszędzie tylko nie tutaj... tutaj będzie się do u*****ej śmierci bajdurzyć i bajdurzyć oraz pod ten bajer zadłużać się i przejadać pożyczone pieniądze, na poupychanych w miejskich spółkach krewnych i znajomych prezydenta. Doić póki się da, aż reszta jeleniogórzan wyjedzie stąd za pracą i wszystko to padnie. Ale do tej pory jadący na bajerze działacze pewnie już będą na emeryturze, dzieciom i wnukom załatwią równie intratne posady za publiczne pieniądze. A wyborcy niech się gonią, mają za swoje, banda naiwniaków
Pomysł ominięcia Wałbrzycha jest logicznie niczym nie uzasadniony. Lata 90-te były okresem gdy można było zawalczyć o drogę dwupasmową w kierunku Wrocławia. Miasto mogło dopuścić prywatnych inwestorów do budowy, zadłużyć miasto i teraz by Jelenia Góra kwitła. Obecnie jest już za późno. Teraz rozwiązanie jest bardzo proste. Odsunąć od władzy w mieście PO, dopuścić PIS i pieniądze na łącznik się znajdą. Druga opcja, szybsza, ukorzyć się przed władzą centralną i nie narzekać, i pieniądze też się znajdą. Wiem, ale to bedzie boleć.
Dwa razy dłużej niż do Legnicy dobre , ale do Legnicy nie jedzie żaden bezpośredni pociąg . Ten z przesiadką jedzie ok 3 h .
p.o. redaktora pewnie mial na mysli polaczenie kolejowe za czasow Hitlera. Wtedy byla to godzinka.
Zanim ruscy ukradli tory, jeździło się z pominięciem Wałbrzycha.
Z Jaworzyny śląskiej do marciszowa przez Bolków i 50 minut zaoszczędzone.
Dali Ciała i nie ma Ekspresówki do JG na Pragę teraz będzie już tylko gorzej ! To mydlenie oczów! JG za 10 lat to będzie wiocha wyludniona... Transport to kluch do pieniędzy w regionie...
A co z połączeniami PKS z Wrocławiem???ja się pytam???
No właśnie co z autobusami na Wrocław, tyle ludzi jeździło a teraz jeden autobus wdtyd
Ani PLK ani żaden przewoźnik nie zdecyduje się prowadzić ruchu do JG z pominięciem Wałbrzycha- Świebodzic i Boguszowa Górce, bo to w sumie ok 150 tyś ludzi, sama Jelenia Góra jako cel nie generuje takich potoków pasażerskich żeby puszczać tam bezpośrednie pociągi z pominięciem większego Wałbrzycha i okolic. Pomysł idiotyczny i nie do zrealizowania