Maciek zginął w wypadku, do którego doszło w maju 2025 roku. Na miejscu zdarzenia bliscy postawili krzyż, a na nim powiesili kask młodego motocyklisty. Jakim trzeba być elementem społecznym, by ukraść kask upamiętniający śmierć młodego człowieka?
To był majowy wieczór, gdy służby zostały postawione na równe nogi z powodu wypadku, do którego doszło na ulicy Wolności, na wysokości Jednostki Ratowniczo Gaśniczej nr 1 w Jeleniej Górze. Motocyklista zderzył się z samochodem osobowym. Młoda kobieta kierująca Seatem zawracała na ulicy Wolności, a motocyklista - Maciek - uderzył w bok jej samochodu. Do szpitala trafił przytomny, kontaktowy. Nikt nie brał pod uwagę scenariusza, w którym młody jeleniogórzanin miałby umrzeć. Niestety w nocy przyszła dramatyczna informacja, że 29-letni motocyklista zmarł w szpitalu. To była ogromna tragedia dla bliskich i rodziny Maćka.
Na miejscu wypadku postanowili postawić krzyż upamiętniający śmierć swojego brata, syna, przyjaciela. Charakterystycznym elementem upamiętnienia śmierci motocyklistów jest umieszczanie ich kasków na krzyżu. Tak było też w przypadku miejsca wypadku Maćka. Jego kask został umieszczony na krzyżu. To miejsce, w którym bliscy zmarłego motocyklisty mogą spotykać się, by wspomnieć swojego kolegę.
Niestety ktoś postanowił ukraść kask. Zwyczajnie zdjąć go z krzyża i zabrać. Jeśli ktokolwiek znajdzie kiedyś ofertę sprzedaży takiego kasku, prosimy o kontakt z policją. Miał ogromne znaczenie do bliskich i rodziny zmarłego.
Zdjęcia pojawiły się na grupie Jelenia Góra Podaj Dalej.
# Jelenia Góra : Ktoś ukradł kask upamiętniający śmierć młodego motocyklisty