W dniach 9 stycznia 2020 r. - 16 stycznia 2020 r. w ramach regionalnej kampanii ekoedukacyjnej Dobra Atmosfera odwiedziliśmy Jeżów Sudecki – gminę położoną w południowej części Kotliny Jeleniogórskiej.
W okresie pomiarowym jakość powietrza w Jeżowie Sudecki była nieznacznie gorsza (średnio o ok 10%) od jakości powietrza w najbliższej stacji z oficjalnym punktem pomiarowym czyli na ul. Ogińskiego w Jeleniej Górze.Zwrócić należy uwagę, że zwykle w punktach położonych wyżej w kotlinach górskich jakość powietrza jest lepsza. Tym razem sytuacja była jednak odwrotna.
„Badania prowadzonew Jeżowie Sudeckim nie powinny nas zbytnio uspokajać i być pretekstem do spowolnienia działań. Po pierwsze okres w którym prowadzono badania był stosunkowo czysty też w innych punktach pomiarowych. Po drugie gdybyśmy badali groźniejszy dla zdrowia, drobniejszy pył zawieszony PM 2,5* normy Światowej Organizacji Zdrowia byłyby przekroczone przez większość dni – co pokazują oficjalne pomiary z Jeleniej Góry”. komentuje Krzysztof Smolnicki z Dolnośląskiego Alarmu Smogowego.
Należy jednocześnie pamiętać, że wyniki z pomiarów:
są wielce uzależnione od panującej wówczas pogody (np. wiatr, deszcz, śnieg oczyszcza oczyszczają powietrze z pyłów) oraz od lokalizacji urządzenia;
są próbką tylko dla tego przedziału czasowego (6 z 365 dni) i tylko dla tego miejsca, gdzie stał pyłomierz;
nie zastępują oficjalnych badań i nie stanowią podstaw do określenia stanu powierza przez cały rok. W tym celu najlepiej zainstalować profesjonalny sprzęt na stałe;
nie sprawią, że poprawi się jakość powietrza. Zazwyczaj jest wręcz odwrotnie – modelowania często okazują się niedoszacowane, pomiary zaś wskazują faktyczny, gorszy stan jakości powietrza.
Źródłem zapylenia w sezonie grzewczym jest, jak powszechnie wiadomo, dym uchodzący z domowych kominów, zwłaszcza tam, gdzie do ogrzewania używany jest węgiel, czy drewno. Brak przekroczeń norm zanieczyszczenia powietrza w sezonie grzewczym w rejonach górskich jest zjawiskiem rzadkim. Obecna zima jest dla nas ciągle dość łaskawa – pomimo sezonu grzewczego mamy dobre warunki dla rozwiewania i rozmywania zanieczyszczeń (wiatry i deszcze), ciągle dość łagodne temperatury i brak inwersji („przyduchy”) panującej przez dłuższy okres czasu. Oczywiście w wielu kotlinach górskich i dolinach występuje spora koncentracja zanieczyszczeń, lecz spoglądając na statystykę, widać, że ciągle mamy lepiej niż np. rok temu. Jest to z dużym prawdopodobieństwem zasługą panującej aury.
Uchwała antysmogowa dla Dolnego Śląska
Dolny Śląsk to jeden z 3 najbardziej zanieczyszczonych województw w Polsce. Jak pokazują coroczne raporty Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, praktycznie wszystkie gminy w regionie mają problem z zanieczyszczeniami powietrza. Każdy sezon grzewczy to czas morowy dla Dolnoślązaków.
Zgodnie z przyjętą jednogłośnie 30.11.2017 r. uchwałą antysmogową dla Dolnego Śląska, w Jeleniej Górze od 1 lipca 2018 roku nie można spalać mułów i flotów węglowych, węgla sypkiego o uziarnieniu poniżej 3mm, węgla brunatnego oraz mokrego drewna (o wilgotności pow. 20%). Dalej można używać węgla i drewna, ale tylko wysokiej jakości. Od 1.7.2018 nie można też montować nowych „kopciuchów”, tylko piece i kotły spełniające wymogi emisji pyłu określone dla Ekoprojektu. Do roku 2024 roku mają zniknąć obecnie używane „kopciuchy”, zaś kotły klasy 3 lub 4 będą mogły pracować jeszcze do 2028 roku. Docelowo mają pozostać w użyciu tylko urządzenia grzewcze na paliwa stałe spełniające wymogi Ekoprojektu. W celu obniżenia emisyjności obecnie używanych „kopciuchów” uchwała antysmogowa zezwala na stosowanie elektrofiltrów (które od lat używa przemysł zmuszony przepisami do redukcji zanieczyszczeń powietrza).Wyjątkiem jest część uzdrowiskowa gdzie będzie obowiązywał zakaz palenia węglem i drewnem.
* Polska, w przeciwieństwie do WHO, nie posiada norm dziennych dla groźniejszego pyłu zawieszonego PM 2,5. Norma WHO wynosi 25 µg /m3. Proporcje pomiarów pyłu PM2,5 do PM 10 dla Jeleniej Góry wskazują, że stężenia PM2,5 są tylko o kilka procent niższe od stężeń PM10.
„Dolny Śląsk bez smogu” to wspólna akcja Fundacji EkoRozwoju – Dolnośląskiego Alarmu Smogowego realizowana w ramach kampanii edukacyjnej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A w siedlecinie jak palą.
Dlaczego w Alpach palą drewnem i kominkami ogrzewają cale domy i niema tam smogu, dlaczego w Norwegii,szwecji,finlandii palą w kominach i piecach na drewno i niema tam smogu - dlaczego i komu zależy na tym aby Polacy drogo ogrzewali swoje mieszkania, domy. Dlaczego w Niemczech Francji ludzie używają kominkami i piecami i nikt tam nie bada żadnego pyłu ?
A dlaczego Gmina nie uczestniczy w programie wymiany pieców ??? Porzedni skonczyl sie we wrzesniu i co dalej ???? Pomiary !!! Akcje, plakaty, itd......
Niech sprawdzą w Bystrzycy k. Wlenia tam dopiero pala czym się da.
proponuję zrobić punkt pomiarowy na kominie Zorki w Cieplicach ze szczególnym uwzględnieniem tego co wychodzi z tego komina szczególnie wieczorem i w nocy....Ale straż miejska udaje że nie wie.....
Jak będą dotacje to ludzie zmieniają piece - niestety niema dotacji jest smog i jest manipulacja a najczęściej smog wywołują go media i jacyś tam ludzie niby aktywiści a co z Chinami usa u innymi którzy truja cały świat ?
Pan Krzysztof Smolnicki i jego kompani kontynuują swój objazd po województwie prowadząc nie wiele wnoszące pomiary. Stan powietrza w okresie zimy kiedy uruchamiane są lokalne źródła ogrzewania jest, mówić delikatnie, niezadowalający. Wiemy to obserwując wyniki pomiarów prowadzonych przez powołane do tego instytucje i czytając publikowane raporty. Z całą pewnością należy podejmować działania mające na celu ograniczenie niskiej emisji. Więc po co kolejne pomiary, wydumane opinie i ekspertyzy. I może nie byłoby w tym nic złego gdyby Panowie robili to za swoje, a jak możemy przeczytać na stronie internetowej jest to projekt w znacznym stopniu dofinansowany ze środków UE i lokalnych funduszy. Więc może nie chodzi o rzetelne pomiary, analizę i wnioski? Realizacja tego projektu kosztuje 892.952,33 PLN. Czy warto?
W Alpach już dawno nie palą drewnem, tylko gazem.
A w siedlecinie jak palą.
Dlaczego w Alpach palą drewnem i kominkami ogrzewają cale domy i niema tam smogu, dlaczego w Norwegii,szwecji,finlandii palą w kominach i piecach na drewno i niema tam smogu - dlaczego i komu zależy na tym aby Polacy drogo ogrzewali swoje mieszkania, domy. Dlaczego w Niemczech Francji ludzie używają kominkami i piecami i nikt tam nie bada żadnego pyłu ?
A dlaczego Gmina nie uczestniczy w programie wymiany pieców ??? Porzedni skonczyl sie we wrzesniu i co dalej ???? Pomiary !!! Akcje, plakaty, itd......