Silne poparzenia, reakcje alergiczne, nowotwory skóry a w skrajnych przypadkach a nawet śmierć – o skutkach kontaktu z tą toksyczną rośliną mówi się i pisze dużo ku przestrodze. Barszcz Sosnowskiego, który z łatwością zadomowił się w Polsce, każdego roku przysparza nam sporych kłopotów.
W Polsce powszechnie występują dwa gatunki obce barszczu: barszcz Sosnowskiego, który został sprowadzony z Kaukazu w połowie XX w. w celach pastewnych oraz barszcz Mantegazziego. Ten również dotarł do Polski z Kaukazu, lecz już jako roślina ozdobna i miododajna. Szybko jednak wdarły się w lokalne ekosystemy i opanowały je w niekontrolowany sposób.
Barszcz Sosnowskiego jest rośliną inwazyjną. Jej obecność zawdzięczamy gospodarce rolnej prowadzonej w czasach realnego socjalizmu. Barszcz był darem radzieckiego Wszechzwiązkowego Instytutu Uprawy Roślin. Początkowo PGRy prowadziły jego użytkową uprawę z przeznaczeniem na paszę. Dość szybko jednak jej zaprzestawano w związku z zagrożeniem dla zdrowia i życia ludzi. Pomimo porzucenia upraw barszcz opanował całe areały wypierając przy tym rodzime gatunki, degradując środowisko i ograniczając dostęp do opanowanych terenów.
W naszym regionie występuje wiele skupisk tej toksycznej rośliny. Część z nich jest ustalona i zlokalizowana. Podejmowane są cykliczne akcje jej usuwania. To jednak bardzo odporna roślina. Łatwo rozprzestrzenia się z wiatrem i z wodą. Nasiona mają długą zdolność kiełkowania, mogą przetrwać w glebie nawet pięć lat.
Na zdjęciach prezentujemy kolonie barszczu w Miłkowie i Kowarach Górnych. (fot. Jerzy Myrna)
Inwazja barszczu Sosnowskiego
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Najpierw uwolnimy Polskę od Anżeja du.py zaś potem od barszczu! Mamy dość! Precz z kaczorem dyktatorem!
Rok w rok artykuł o tej roślinie i nic. Tak samo jak z czyszczeniem rowów i koryt rzek - nic! Dopiero jak przychodzą ulewy to lament.
Uwolnić Polskę od psychiczne chorych z nienawiści do PiS i wszystkiego co Polskie.
Gościu!!! Głupi jesteś!!!!
Gościu!!!! Głupi jesteś !!!
To prawda. Myślę, że gdyby barszcze były niszczone tuż po wschodzie, tak, aby nie wytwarzały nasion ,już dawno było by po problemie. Tylko ,że wszyscy przypominają sobie o nich latem, gdy są już wielkie, i śmiertelnie groźne!
Barszcz jest dobry jako zupa.
Panie Kalata, zabieraj się pan do roboty i usuwaj ten barszcz. Największa inwazja to jest w urzędzie gminy Podgórzyn, pracowników tam więcej niż naszego Wojska Polskiego.
W Polsce powodzie a narodowi socjaliści Moravitzky i Duda bawią się jeżdżąc po wiecach! Polscy czekają na Prezydenta Trzaskowskiego!
Gościu!!! Ten Trzaskowski ci dopiero nasra na ten głupi.... łeb!!!!!
"Polak"? Mam nadzieję, że to nazwisko a nie narodowość, bo aż tak głupich ludzi w Polsce to nie spotkałem...
Jest proste rozwiązanie. Wystarczy, że za posiadanie tego barszczu będą karać jak za maryśkę.
Na zemstę komuchow najlepszy jest czosnek.
Ustawa o zwalczaniu z urzędu, bo niebezpieczeństwo udowodnione. Administracja rządowa ( gminy bez tego mają dosyć obciążeń) zamawia z wolnej ręki (przetargi za długo trwają , bo odwołania) a kosztami obciąża właściciela gruntu. Wszystko ma gps-y, więc ustalenie na czyim gruncie była akcja to dziecinna sprawa. Właściciel jeśli kwestionuje czy na jego rosło zwalczone zielsko niech się sądzi z kim chce, ale sezon, może dwa i POZAMIATANE. Nauczą się pilnować samemu. Lecz orły z Wiejskiej mają inne cele... Nas mają tam, gdzie plecy kończą swą szlachetną nazwę.
Zawsze dopuszcza się do tego ze roślina ma kwiat i nowe zarodniki , nigdy nie robi się nic na etapie jej wzrostu . Nie wieże ze nie można tego wyplenić raz na zawsze w okresie 5 lat Pewnie te działania takie leczenie SYFA PUDREM komuś widać to pasuje . a KOSZTY ROSNA nie przeciwdziałamy doprowadzając do wybuchu i potem staramy się ugasić pożar jakim jest wysyp Barszczu SOSNOWSKIEGO.
Barszcz Sosnowskiego, roślina mylona często z koprem lub arcydzięglem, jest niebezpieczna dla zdrowia. Toksyczne substancje w niej zawarte mogą powodować poważne oparzenia – ostrzega na swojej stronie internetowej Główny Urząd Sanitarny.
"Związki zawarte w soku i wydzielinie włosków gruczołowych barszczu Sosnowskiego pod wpływem działania promieni UVA i UVB wiążą się ze skórą, powodując oparzenia II i III stopnia. W ciągu 24 godzin nasilają się objawy w postaci zaczerwienienia skóry i pęcherzy z surowiczym płynem. Stan zapalny utrzymuje się około 3 dni, a miejsca podrażnione zachowują wrażliwość na światło ultrafioletowe nawet przez kilka lat"
– podał sanepid ostrzegając, że przebywanie w bliskości barszczu stanowi duże zagrożenie dla zdrowia człowieka.
Jednocześnie zaznaczył, że oprócz oparzeń kontakt z rośliną może wywoływać podrażnienia dróg oddechowych, nudności, wymioty, bóle głowy i zapalenie spojówek.
GIS przypomniał, że barszcz Sosnowskiego to inwazyjna roślina, która występuje w całej Polsce.
"Ciekawostką jest, że barszcz Sosnowskiego został sprowadzony do Polski z Kaukazu jako roślina pastewna. Ze względu na zawartość substancji toksycznych zrezygnowano w jego uprawy i obecnie w Polsce roślina ta jest objęta prawnym zakazem uprawy, rozmnażania i sprzedaży. Ponadto coraz częściej podkreśla się podejmowanie działań zmierzających do zmniejszenia populacji tego gatunku w środowisku naturalnym"
przeciez to wina tego glupka wojta kto go wybral
Przeciez wlascicielka od 10 lat chce sprzedac wszystko gminie
co to za klamstwa nie do wiary
niech kosi byly wlasciciel jak g---o sprzedal za duzo pieniedzy oszukanstwo
to jest Problem ogolnopolski niech straz pozarna wyciagnie korzenie i spokoj
na zachodzie to nie bylby Problem ale madrzy urzednicy nie wiedza co robic jak w socjalizmie
do pirdla z nimi wszystkimi lacznie z wojtem to jeszcze dojdzie do Wroclawia
co za piekna roslina niech rosnie dobra zupka-co za idioci tam chodza niech sie parza nie mam wspolczucia niech sie rosrasta i to szybko Wojt wydaje miliony na gowna a wlascicielki nie umie splacic- Plakac sie chce takie cos to tylko w Polsce Na zachodzie zaden problem odkupuje od wlasciciela i urzad sie tym zajmuje dalej socjalizm w polsce-to dziadostwo?
jeszcze wojcina nic nie robi co to za wojt na co on czeka to nie sprawa wlascicielki kto ma wziac na to pieniadze? albo niech byly wlasciciel kosi ladnie wykosil i gowno sprzedal ale to problem dla strazy pozarnej,smutne Burdel byl i bedzie
Najpierw uwolnimy Polskę od Anżeja du.py zaś potem od barszczu! Mamy dość! Precz z kaczorem dyktatorem!
Rok w rok artykuł o tej roślinie i nic. Tak samo jak z czyszczeniem rowów i koryt rzek - nic! Dopiero jak przychodzą ulewy to lament.
Uwolnić Polskę od psychiczne chorych z nienawiści do PiS i wszystkiego co Polskie.