Skradziona w Międzyzdrojach hulajnoga elektryczna została odnaleziona w kamperze przejeżdżającym przez Mysłakowice. Mężczyzna twierdził, że znalazł ją w krzakach i pomyślał, że nie ma ona właściciela.
To była szybka i zdecydowana interwencja jeleniogórskich policjantów. Dzięki niej, hulajnoga skradziona w Międzyzdrojach została odzyskana w Jeleniej Górze. Zdarzenie wyglądało tak:
21 sierpnia 2025 roku na terenie pola kempingowego w miejscowości Międzyzdroje doszło do kradzieży hulajnogi elektrycznej. Jej wartość oszacowano na około 2000 zł. Była to własność turysty, który był w trakcie wypoczynku w Międzyzdrojach. Pokrzywdzony zgłosił sprawę policji.
Następnego dnia (22.08) jeleniogórscy policjanci z Wydziału Prewencji otrzymali ważną informację, która okazała się kluczowa w sprawie. W dyspozycji usłyszeli, że skradziona w Międzyzdrojach hulajnoga elektryczna może znajdować się w kamperze, który w chwili zgłoszenia znajduje się na jednej ze stacji paliw w Mysłakowicach.
Mundurowi ruszyli na miejsce i przeprowadzili kontrolę pojazdu, której efektem było ujawnienie elektrycznego jednośladu w przestrzeni ładunkowej kampera. Za kierownicą „domu na kółkach” siedział 34-latek, który tłumaczył, że hulajnogę zabrał, bowiem znalazł ją w krzakach i uznał, że nie ma ona właściciela.
Policja przypomina, że przywłaszczenie cudzej rzeczy, nawet jeśli została znaleziona, stanowi przestępstwo. Tłumaczenia o „braku właściciela” nie zwalniają z odpowiedzialności karnej. W przypadku znalezienia jakiejkolwiek rzeczy pozostawionej bez opieki należy zgłosić ten fakt funkcjonariuszom lub przekazać przedmiot do biura rzeczy znalezionych. - tłumaczy podinspektor Edyta Bagrowska.
Reklama
# Hulajnoga skradziona w Międzyzdrojach, odnaleziona w Jeleniej Górze
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.