Reklama

Hit kolejki dla Olimpii Kowary !

09/04/2016 21:52

Duży krok w stronę awansu do III ligi wykonała dziś (09.04) kowarska Olimpia. Biało-zieloni pokonali Sokoła Wielka Lipa 2-0.

 

 

Pierwsze dwadzieścia minut spotkania rozgrywanego na stadionie w Kowarach nie było zbyt emocjonującym widowiskiem. Gra toczyła się głównie w środku pola a sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo. Ten obraz gry zmienił się gdy gospodarze stworzyli sobie pierwszą stuprocentową sytuację, która nieco otworzyła ten mecz. Daniel Gałach znalazł się oko w oko z Krawczykiem ale strzelił minimalnie niecelnie i piłka przeleciała tuż obok słupka. Miejscowi kibice domagali się w tej sytuacji rzutu karnego bowiem napastnik Olimpii był przytrzymywany przez Marcina Pruchnickiego ale gwizdek arbitra milczał. Chwilę później ładną akcję prawą flanką przeprowadził bardzo aktywny Raivas Vitolnieks. Łotysz zagrał wzdłuż bramki, piłki nie zdołał przeciąć Gargas, a zamykający akcję Daniel Gałach uderzył niecelnie. W 37 minucie szczęście w końcu dopisało gospodarzom. Damian Chajewski walczył o piłkę w polu karnym Sokoła i gdy wydawało się że obrońcy zażegnają niebezpieczeństwo przejął ją Dariusz Malarowki i mierzonym strzałem wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Tuż przed końcem pierwszej części gry podopieczni Adriana Szczurka mogli podwyższyć prowadzenie ale w bramce Sokoła świetnie spisywał się Krawczyk. Najpierw obronił mocny strzał Vitolnieksa, a później dobitkę Gałacha z bliskiej odległości.

Reklama

 

Po przerwie piłkarze Sokoła ostro wzięli się do pracy i zepchnęli Olimpię do głębokiej defensywy. Najlepsza okazja do wyrównania stanu meczu nadeszła w 61 minucie. Adam Andrusiak zmarnował jednak wyborną sytuację przegrywając pojedynek sam na sam z Kazakovem. Chwilę później do głosu ponownie doszła Olimpia. Damian Chajewski zagrywał płasko w pole karne a Maciej Gargas z ok. 6 metrów fatalnie spudłował. Co nie udało się Gargasowi udało się za to Sebastianowi Szujewskiemu. Popularny „Łajo” został świetnie obsłużony przez Mateusza Kraińskiego i mocnym strzałem na około kwadrans przed końcem zapewnił swojej drużynie zwycięstwo.

Reklama

 

Wszyscy obawialiśmy się tego meczu ale na własnym terenie musieliśmy pokazać swoją wyższość po tym jak w Wielkiej Lipie pechowo przegraliśmy 2-1. Mecz walki z jednej i drugiej strony. Na początku Wielka Lipa zagrała wysokim pressingiem. Po około 20 minutach się z tego ocknęliśmy i zaczeliśmy stwarzać sytuacje. Daniel Gałach miał 2-3 setki, mogło być 3-0 i po meczu już po pierwszej połowie. W końcówce zabrakło nam sił stąd aż 5 zmian z mojej strony. Na szczęście udało nam się strzelić bramkę na 2-0 i było po meczu. Teraz wszystkich atakujemy, w każdym meczu. Tym bardziej przed własną publicznością nie chcieliśmy się bronić. Czekają nas mecze z teoretycznie słabszymi drużynami i nie możemy tej przewagi zaprzepaścić – powiedział po spotkaniu trener Adrian Szczurek, który w dalszym ciągu zastępuje Aleksieja Tiereszczenko.

Reklama

 

 

OLIMPIA KOWARY - SOKÓŁ WIELKA LIPA 2-0 (1-0)
Bramki: 1-0 D. Malarowski (37'), 2-0 Szujewski (73').


OLIMPIA: Kazakov - Smoczyk, Bębenek, Kraiński, Chajewski, D. Malarowski (82' Han), Baszak, Gałach (78' Zatylny), Szujewski (73' M. Malarowski), Gargas (70' Kędzierski), Vitolnieks (89' Nowiński).
 

SOKÓŁ: Krawczyk - Pruchnicki, Suppan, Wojtyło, Kulasa (88' Banach), Janas (85' Warchoł), Deneka, Michalski (75' Balicki), Teodorowicz, Andrusiak, Pyzłowski.

Reklama

 

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości