Do Komisji Skarg i Wniosków wpłynęła skarga na prezydenta Jeleniej Góry. Na dzisiejszej sesji radni dyskutowali o jej słuszności. Wysnuto rzetelne wnioski.
Skarga na prezydenta Jeleniej Góry została złożona na podstawie opinii mieszkańców budynku zlokalizowanego przy ulicy Lwóweckiej, którzy to twierdzą, że teren przy zajmowanej przez nich nieruchośmoci jest zaniedbany. Owe zaniedbania były treścią skargi na włodarza miasta.
Na sali rajców pojawił się skarżący, który przedstawił radnym dokumentację fotograficzną dotyczącą rzekomych zaniedbań. Mają one dotyczyć wysokiej trawy, która zdaniem skarżącego koszona jest zbyt późno, nie wywożenia odpadów komunalnych przez MPGK, robactwa na elewacji czy nieprawidłowo funkcjonujących systemów odpływowych na budynku.
Jak się okazało, mieszkańcy omawianego budynku są zadłużeni łącznie na 400 000 zł. Nieopłacanie należności występuje u części najemców. Nie można zarzucić wszystkim lokatorom, że zalegają oni z czynszami czy innymi zobowiązaniami. Jednak wartym zauważenia wydaje się być fakt, że owe zadłużenie powoduje, że na niektóre zadania mające na celu poprawę warunków do życia mieszkańców zwyczajnie nie ma środków finansowych.
Sprawa dotyczy budynku należącego do miasta, w którym dach nad głową mają rodziny korzystające z lokali komunalnych. Część radnych słusznie zauważyła, że miasto nie jest instytucją, która jest zobowiązana do jednostronnego działania na rzecz wąskiej grupy mieszkańców, bez wzajemnej ingerencji tychże mieszkańców. W trakcie dyskusji zauważono, że ZGKiM dysponuje pracowników do koszenia trawy na terenie, na którym zlokalizowany jest omawiany budynek dwa razy w roku, w okresie, w którym trawa rzeczywiście nadaje się do koszenia. Według skarżącego to za mało i trawa jest zbyt wysoka. Zaproponował on, aby koszenie odbywało się wcześniej niż obecnie.
Kolejnym punktem dyskusji było rzekome nie wywożenie odpadów komunalnych. Jak okazało się w trakcie przemówień stron, boks śmietnikowy został zaadaptowany przez jednego z mieszkańców jako prywatna komórka lokatorska. Nie trzeba wspominać, że to działanie było nielegalne.
Radni po zapoznaniu się ze zdaniem skarżącego oraz przedstawioną przez niego dokumentacją zagłosowali. Ich decyzją skarga została uznana jako bezzasadną.
W podsumowaniu sprawy warto zauważyć, że dbanie o teren, na którym znajduje się budynek nie odbywa się za darmo. Działania te są pokrywane z środków finansowych pochodzących ze składek mieszkańców. W sytuacji, gdy mieszkańcy budynku są zadłużeni i (niektórzy z nich) nie opłacają swoich zobowiązań względem właściciela budynku - nie ma tych środków finansowych, z których mogłyby być opłacane zadania takie jak koszenie trawy, naprawy elementów eksploatacyjnych itd. W rzeczywistości wygląda to tak, jakby mieszkańcy nie płacili, a wymagali.

# Historia budynku z mieszkaniami socjalnymi. Skarga na prezydenta uznana za bezzasadną
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Może jest dług ale dlaczego prezydent niszczy zasoby mieszkaniowe
A czy ktoś zweryfikował czy ten dług istnieje czy wymysł prezydenta i Chadżego.
Proponuję redakcji o wizytę na Lwóweckiej i obiektywie zweryfikować rzekome zaniedbania władz miasta a nie wypisywać głupoty.
To w końcu te lokale są komunalne czy socjalne?
Roszczeniowa patologia! Nauczyli się dostawać wszystko za darmo i za nic nie płacić bo się należy!
Sam jesteś patologiem.
Zgadzam się. Dług ogromny, ktoś zajął boks smietnikowy i zrobił z tego sobie schowek?? W głowie się nie mieści. Do pracy, a nie tylko daj i daj.
Może jest dług ale dlaczego prezydent niszczy zasoby mieszkaniowe
A czy ktoś zweryfikował czy ten dług istnieje czy wymysł prezydenta i Chadżego.
Proponuję redakcji o wizytę na Lwóweckiej i obiektywie zweryfikować rzekome zaniedbania władz miasta a nie wypisywać głupoty.