Na drodze krajowej nr 30 na wysokości Rybnicy doszło do poważnie wyglądającego zdarzenia. Zderzyły się tam dwa samochody osobowe.
Zderzył się volkswagen sharan i bmw z4. Prawdopodobnie do zdarzenia doszło kiedy jeden z pojazdów próbował skręcić, bowiem volkswagen ślady po uderzeniu ma na wysokości prawego tylnego koła. Więcej będzie można powiedzieć po zakończeniu policyjnych czynności. Widać jednak po uszkodzeniach samochodów, że siła uderzenia była znaczna. Volkswagen wylądował po za drogą.
Groźny wypadek na wysokości Rybnicy
# pomoc drogowa Jelenia Góra
# laweta Jelenia Góra
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Autor tego niezwykle merytorycznego artykułu jak zwykle na bakier z zasadami pisowni języka polskiego...
W punkt!
Uuuu łał.
Na drogach deb..il deb..ila pogania. We łbach sieczka i stąd problemy.
Ponad godzina od wstawienia artykułu i brak zdjęć Volkswagena. Czyżby nadal nieodnaleziony?
Jak się betą zapie...... to później tak się kończy jazda. Teraz rowerkiem będzie można polatać.
Zmechanizowanych jełopów na naszych drogach nie brakuje. Ilu jest takich co na łeb na szyję wyprzedzają kilka aut, a zaraz potem skręcają w lewo zatrzymując cały ruch. Taki patafian to zaraza bezpiecznej jazdy samochodem.
A co z tym VW, że nie ma zdjęć ?
zdezintegrował się po zderzeniu z bmw
Po głosowaniu, kto jest winny,doszło do reasumcji.
Akurat jechałem chwile po tym zdarzeniu od strony Gryfowa , straż pożarna, policja już były na miejscu. A może było tak, że VW jadąc w stronę Jg wyprzedzał i trafił na jadące w odwrotnym kierunku BMW ......tak myśłę bo nie za bardzo wiadomo gdzie ktoś miałby tam skręcać. Z drugiej strony jakby to było przy wyprzedzaniu to straty pewnie byłyby jeszcze większe. Tam na łuku jest idiotyczne oznaczenie , linia przerywana - niby można wyprzedzać ale jest to co najmniej ryzykowne nawet kiedy wydaje się że jest pusto, ponieważ od strony Jeleniej czasem ktoś jedzie grubo ponad 100 km/h i wyskakuje z ''nikąd''. ( tu gdzie ten dzwon jednostronna przerywana....chyba lepiej jakby było odwrotnie bo jadąc z jg wszystko widać a na jg już nie do końca).
No i się pajacyk w bmw doigrał wkoncu!!!dobrze ci tak fraaaajerze
Sam jesteś frajerem !
Hahahahaha:-):-):-D:-D
Większość już wie co się stało, zapierdalał, sieczka w głowie, BMW wiadomo, etc. Ale to Sharan nagle skręcił na posesję tuż przed nosem Z4, a że z naprzeciwka jechało auto, kierowca BMW nie mógł się ratować przez wyminięcie Sharana, bo wjechałby na czołówkę z innym pojazdem. Policja wskazała winę kierowcy VW. I tyle w temacie stereotypów.
Autor tego niezwykle merytorycznego artykułu jak zwykle na bakier z zasadami pisowni języka polskiego...
W punkt!
Uuuu łał.