Góry absurdów. Kto psuje wypoczynek w Karkonoszach? Hotele kontra goście

W sezonie w górach iskrzy – i to nie tylko na szlakach. Hotele i apartamenty zaskakują zakazami, a turyści... jeszcze bardziej swoją kreatywnością. W tym tekście zaglądamy na obie strony barykady. Jedno jest pewne – nudy nie ma!

  • Zakaz wstępu do hotelu z dzieckiem? To mogłoby się wydawać absurdalne, ale rzeczywiście są już w Polsce hotele, które wprowadziły zakaz wstępu z dziećmi. Argumentacja decyzji o wprowadzeniu takiego zakazu oparta jest zazwyczaj o fakt niepilnowania dzieci przez rodziców. 
  • Zameldowanie od 16:00, a wymeldowanie do 10:00. W branży turystycznej doba trwa dużo krócej. Wychodzi na to, że płacąc za dobę, płacimy za 18 godzin, a nie za 24.
  • Klimatyzacja - po co to komu? Niekiedy mieszkania działają jak piekarnik. Z tą informacją zgłosiła się do nas w wiadomości p. Klaudia. Powiedziała, że jak zapytała właściciela mieszkania dlaczego w lokalu usytuowanym dosłownie na strychu nie ma klimatyzacji, usłyszała w odpowiedzi, że wystarczy otworzyć okno żeby się trochę schłodziło, bo wieczory są rześkie.  „Super. Otwieram okno - komary. Zamykam - sauna…”.
  • Prysznic z zasłonką, która przykleja się do ciała podczas kąpieli to ewidentnie relikt przeszłości. Nie wszędzie. Wciąż są miejsca, zwane apartamentami, które oferują takie nieciekawe doświadczenia. 
  • Telewizory sprzed epoki. Pensjonaty w swoich pokojach wciąż mają telewizory z kineskopem! Nawet jeśli nieraz zdarzają się te z płaskim ekranem, to często odbierają maksymalnie 3 kanały. 
  • Wspólna kuchnia na korytarzu dla całego piętra, na którym jest 6 pokoi. Z jednej strony to sposób na integrację wśród turystów, z drugiej jednak to wyjątkowo niehigieniczne rozwiązanie na gotowanie. 
  • Przyjmujemy ze zwierzętami - piszą hotele. Dopłata wynosi jedynie 200 zł za noc. Pamiętajcie, że zwierzaki nie mogą spać na kanapie, na łożku i na fotelach. Piesek nie może też załatwiać swoich potrzeb na terenie obiektu. 
  • WiFi to w dzisiejszych czasach podstawa pobytów wakacyjnych. Oczywiście jest, co w ofercie jest napisane dużą czcionką. Jest, ale tylko przy recepcji. 
  • Wynajmując pokój z widokiem na Śnieżkę turyści często muszą liczyć się z tym, że będzie ona widoczna, ale po wychyleniu się metr za okno. 
  • Opłata klimatyczna, podczas gdy na przykład w Szklarskiej Porębie śmierdzi ściekami przez cały dzień, wydaje się być nieuzasadniona. Nie ma zmiłuj się, klimat jest klimat, trzeba zapłacić. 
  • Parkingi w turystycznych miejscowościach są już tak drogie, że wydaje się, że nieraz zaparkowanie gdziekolwiek i otrzymanie mandatu będzie tańsze niż skorzystanie z oferowanego miejsca parkingowego za kilkadziesiąt złotych za określony czas. 
  • Ceny w restauracjach to już temat nie z tej ziemi. Czteroosobowa rodzina powinna się poważnie zastanowić czy 500 zł starczy im w restauracji na obiad.
  • Korzystając z uroków przyrody w Karkonoszach turyści wybierają się na spacerki do Karkonoskiego Parku Narodowego, ale!… nie można z psem, można tylko i wyłącznie po szlakach, trzeba zapłacić za wejściówkę, nie można zbierać grzybów, nie można śmiecić, ale nie ma śmietników.
  • Kara finansowa za niewniesienie śmieci z mieszkania po wymeldowaniu to 500 zł. To autentyczna historia z jednego z karkonoskich obiektów noclegowych. 
  • Zakaz suszenia ręczników na kaloryferach. Jeśli chcesz wysuszyć swój ręcznik, kombinuj. 
  • Łóżko małżeńskie w pokoju hotelowym raczej przypomina łóżko rozwodowe. To jedna konstrukcja  złożona z dwóch pojedynczych materacy. 
  • Jakość i kolor wody w Szklarskiej Porębie… To jest sytuacja nie do opisania. Z kranu leje się burbon, ale nie smakuje jak wysokoprocentowy napój alkoholowy. Nie warto próbować. 

Podsumowując - turyści narzekają na wszystko. Warto więc postawić się po dwóch stronach. Po jednej z nich stoją klienci, którzy przyjeżdżając odpocząć w Karkonosze oczekują dobrych warunków, w niewysokich cenach. Chcą korzystać i zapamiętać ten urlop na długo. Wielu z nich niestety nie szanuje cudzego mienia. Często zdarza się, że klienci wynajmujący mieszkania między innymi palą papierosy w środku, robią z mieszkania melinę. 

Z drugiej strony stoją właśnie przedsiębiorcy z branży turystycznej. Oni muszą pilnować swojej własności i dbać o to, by na kolejny sezon była gotowa do ponownej działalności. 

# Góry absurdów. Kto psuje wypoczynek w Karkonoszach? Hotele kontra goście

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/07/2025 08:56

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Chuda Justyna - niezalogowany 2025-07-25 13:58:28

    Akurat w większości tych rzeczy to hotelarze mają rację, powinny być hotele do których małe dzieci nie mają wstępu, nie każdy ma ochotę wysłuchiwać całodobowych krzyków i nocnego płaczu do tego dość często te rozwydrzone bach...ry robią co chcą a ich niezbyt rozgarnięci rodzice nie zwracają na to uwagi. Druga sprawa jest taka, że między wyjazdem i przyjazdem gości pokojowe muszą posprzątać pokoje stąd te godziny i niepełna doba, tak było jest i będzie. Co do klimy, to jeżeli hotel/pensjonat nie chwali się, że taką posiada a na miejscu okazuje się, że nie to w czym problem, ciekawe czy ci narzekający turyści mają klimę w swoich domach? Prysznic z zasłonką, stare tv i wspólna kuchnia :))) straszne rzeczy, barachło wynajmie pokoje po taniości i chcieliby luksusów. Co do smrodu i opłaty klimatycznej to też peszek, smród pochodzi z dvp turystów a raczej z tego co się z tych dvp wydobywa, jak turystą przeszkadza smród to niech nie srają. Wysokie ceny też nie wzięły się znikąd, barachło chciało "plusów" i sztucznych podwyżek wypłat i takie są tego wyniki, poza tym jeżeli czteroosobowa rodzina to pracujący rodzice i dwójka dzieci to chyba stać ich żeby zapłacić 500 zł za obiad, w końcu gónwniaki mają 800 zł co miesiąc więc przez cały rok są chyba w stanie uzbierać na swoje wakacje, przecież podobno te pieniądze miały być przeznaczone na takie rzeczy. Ogólnie warto ograniczyć ruch turystyczny w regionie, mieszkańcy okolicy mają dość płynących rzekami ścieków i bydła zadeptującego wszystko dookoła, poza tym ceny noclegów są zbyt niskie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Np - niezalogowany 2025-07-25 14:12:34


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    • Zgłoś wpis
  • Robert - niezalogowany 2025-07-26 12:17:40

    W dużej mierze zgadzam się z treścią, tylko dlaczego takim wulgarnym, poniżającym turystów językiem? Smrodu nawet z tej ilości dvp nie powinno być, to już kwestia włodarzy miasta. Przy tych dochodach trochę więcej nakładów. 800 dla dzieci nie jest tylko na jeden wyjazd. To pieniądze na sport, na języki i na wypoczynek, więc 500 za obiad to dużo.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Najnowsze wiadomości