W sezonie w górach iskrzy – i to nie tylko na szlakach. Hotele i apartamenty zaskakują zakazami, a turyści... jeszcze bardziej swoją kreatywnością. W tym tekście zaglądamy na obie strony barykady. Jedno jest pewne – nudy nie ma!
Podsumowując - turyści narzekają na wszystko. Warto więc postawić się po dwóch stronach. Po jednej z nich stoją klienci, którzy przyjeżdżając odpocząć w Karkonosze oczekują dobrych warunków, w niewysokich cenach. Chcą korzystać i zapamiętać ten urlop na długo. Wielu z nich niestety nie szanuje cudzego mienia. Często zdarza się, że klienci wynajmujący mieszkania między innymi palą papierosy w środku, robią z mieszkania melinę.
Z drugiej strony stoją właśnie przedsiębiorcy z branży turystycznej. Oni muszą pilnować swojej własności i dbać o to, by na kolejny sezon była gotowa do ponownej działalności.

# Góry absurdów. Kto psuje wypoczynek w Karkonoszach? Hotele kontra goście
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Akurat w większości tych rzeczy to hotelarze mają rację, powinny być hotele do których małe dzieci nie mają wstępu, nie każdy ma ochotę wysłuchiwać całodobowych krzyków i nocnego płaczu do tego dość często te rozwydrzone bach...ry robią co chcą a ich niezbyt rozgarnięci rodzice nie zwracają na to uwagi. Druga sprawa jest taka, że między wyjazdem i przyjazdem gości pokojowe muszą posprzątać pokoje stąd te godziny i niepełna doba, tak było jest i będzie. Co do klimy, to jeżeli hotel/pensjonat nie chwali się, że taką posiada a na miejscu okazuje się, że nie to w czym problem, ciekawe czy ci narzekający turyści mają klimę w swoich domach? Prysznic z zasłonką, stare tv i wspólna kuchnia :))) straszne rzeczy, barachło wynajmie pokoje po taniości i chcieliby luksusów. Co do smrodu i opłaty klimatycznej to też peszek, smród pochodzi z dvp turystów a raczej z tego co się z tych dvp wydobywa, jak turystą przeszkadza smród to niech nie srają. Wysokie ceny też nie wzięły się znikąd, barachło chciało "plusów" i sztucznych podwyżek wypłat i takie są tego wyniki, poza tym jeżeli czteroosobowa rodzina to pracujący rodzice i dwójka dzieci to chyba stać ich żeby zapłacić 500 zł za obiad, w końcu gónwniaki mają 800 zł co miesiąc więc przez cały rok są chyba w stanie uzbierać na swoje wakacje, przecież podobno te pieniądze miały być przeznaczone na takie rzeczy. Ogólnie warto ograniczyć ruch turystyczny w regionie, mieszkańcy okolicy mają dość płynących rzekami ścieków i bydła zadeptującego wszystko dookoła, poza tym ceny noclegów są zbyt niskie.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
W dużej mierze zgadzam się z treścią, tylko dlaczego takim wulgarnym, poniżającym turystów językiem? Smrodu nawet z tej ilości dvp nie powinno być, to już kwestia włodarzy miasta. Przy tych dochodach trochę więcej nakładów. 800 dla dzieci nie jest tylko na jeden wyjazd. To pieniądze na sport, na języki i na wypoczynek, więc 500 za obiad to dużo.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Brawo - w punkt!
Ostro ale w punkt
Kobieto,miód z ust twych płynie.
A ja jestem w Świeradowie i jest wspaniale. W Sudety przyjeżdżam każdego roku. Szukam noclegów z klimatem. Zawsze trafię na apartamencik cichy i przyjazny turystom. Malkontentów niestety jest coraz więcej.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Bardzo trafne spostrzeżenia,choć może nie wszystkie
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Zamiast w Karkonosze można pojechać w Karpaty na Słowację, taniej o połowę a obsługa bardziej uprzejma.
Śmiało...
do Ja. Byłem , nie narzekam. Po naszych górach chodziłem gdy wrzątek był za darmo.
Dokładnie
Teraz jakoś drogo się zrobiło, placiłem za zonę i syna 220zł za dobę w Lubawce a mój kolega 50 euro za zonę i trojkę dzieci w Chorwacji. Jaka tu sprawiedliwość? Cena tylko za nocleg,? Nie opłaca się już w góry jeździć,!
Najpierw samemu trzeba być uprzejmym i nieroszczeniowym.
Antykomuch? Chyba raczej antypolak...
I jestem za,niech Karpacz omijają dużym łukiem.
Otóż to!
Co do parkingów, miejsca jest mało, ludzi masa, a każdy chce podjechać autem dosłownie pod drzwi lub na szczyt góry. Gdzie jest najładniej według turystów? W centrach miast, gdzie są deptaki, starówki lub w lesie, nad jeziorem, na górskich szlakach - czyli tam, gdzie zasadniczo nie ma aut. W miejscowościach dokąd dociera transport publiczny i jeżdżą taksówki, ceny za parkowanie powinny być jeszcze wyższe, a w miejscach najbardziej obleganych i wymagających ochrony przyrodniczej czy krajobrazowej - jeśli dociera tam pociąg, autobus lub taxi - parking powinien być wręcz ekstremalnie drogi. To ma zniechęcać większość ludzi do przyjeżdżania autem, niech jadą pociągiem, autobusem czy taxi, a nie każdy własnym autem, które przez większość pobytu turysty zaparkowane stanowi zawalidrogę, zajmuje miejsce, szpeci krajobraz i śmierdzi. Dostępność auta powoduje, że ludzie ciągle z niego korzystają, mogli by pójść piechotą na lody czy coś zwiedzić z buta, ale te kilkaset metrów muszą się przemieszczać autem, to generuje dodatkowy ruch i z wakacji robi się koszmar korków oraz szukania możliwości przejazdu czy parkowania.
Mam dla ciebie radę, nie pierz skarpet przez tydzień. Zaoszczędzisz na wodzie i ochronisz środowisko.
Powinien być w Karpaczu centralny parking.Wjeżdżasz i wyjeżdżasz za darmo.Jak ruszysz auto w międzyczasie płać stówę czy dwie.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Sam pewnie jesteś z Polski a piszesz o innych w ten sposob. A Ty jaki jesteś? Najpierw zacznij od siebie a potem pisz o innych ale tylko wtedy gdy rzeczywiście jesteś lepszy choć i wtedy nie masz prawa komuś uwłaczać. . .
Wracaj na zmywak, koniec przerwy na szluga.
Miałem dodać komentarz do artykułu , ale komentarze , które zostały dodane wyczerpują moje wątpliwości , Sądziłem , że jestem jeden z nielicznych . Jednak jest trochę ludzi myślących i czujących inaczej .
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
A dlaczego ma nie być klimy?? To przecież standard na świecie. Zwłaszcza na gorących poddaszach. Pozdrawiam miłośników wędrówek i polecam... Tunezję..
Panie Kuśmierek, Jelenia Góra jest położona jedynie 18 km od Szklarskiej Poręby, niedaleko znaczy. I wypadałoby wiedzieć, że w Szklarskiej Porębie jest pobierana opłata miejscowa, a nie klimatyczna. Opłatę miejscową pobiera się od turystów za pobyt powyżej jednej doby, jako formę dochodu do budżetu gminy mającą rekompensować wydatki inwestycyjne "na wyrost" w stosunku do potrzeb generowanych przez stałych mieszkańców. Co do smrodu z oczyszczalni ścieków uciążliwego dla jej okolic oraz DK3, a nie całego miasta, jak Pan napisał, to spółka wprowadziła pewne środki zaradcze i jest zdecydowanie lepiej. Rozbudowa i modernizacja za pasem. Proszę przyjechać do Szklarskiej i porozmawiać np. z mieszkańcami ul. Hofmana. Zobaczyć, powąchać, a potem pisać. To jedynie 18 km od Jeleniej Góry.
Jak mamy cieszyć się naturą napotykajac po drodze kosze na śmieci, przecież to absurd. Jeżeli turysta potrafi wnieść cokolwiek do góry to na pewno może też znieść śmieci na dół.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Patologia ....
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Jak nad morzem. W Szklarskiej turyści dalej wydalają swoje fekalia do rzeki. Kiedy wyjeżdżają czują zapach własnych wydzielin. W Przesiece nad Chybotkiem, w lesie ruch jak na drodze gminnej. Na drogach ruch coraz większy, każdy chce gdzieś zdążyć. Każdy na drodze jest najważniejszy i nie chce ustąpić pola. Brak ścieżek rowerowych a niby rowerowa kraina. Wybudujcie jeszcze więcej hoteli żeby właściciele mogli ponarzekać, że sezony coraz słabsze.
Brawo za słuszne uwagi!
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
W parku narodowym (Karkonoskim, Tatrzańskim czy którymkolwiek) nigdy nie wolno było wychodzić poza szlak, zbierać grzybów czy jagód, więc po co ten głupi komentarz. Kiedyś nie wolno było wchodzić z psem na wszystkie szlaki, teraz są zaznaczone te, na które można. Psy zostawiają swój zapach, co może przestraszyć niektóre zwierzęta z parku narodowego.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Racja - Janusze górą. Buractwo w swoich jaskiniach powinno siedzieć a nie turystów odawać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
500zł za obiad dla 4osobowej rodziny??? To gdzie Ty autorze tego materiału się żywisz i ile zjadasz? Bo z powodzeniem w miejscowościach o ktorych mowa, można obficie i smacznie zjeść w granicach 250-300.
Nie dziwi mnie, że nie przyjmują z dziećmi. Dziś dużo rodziców naprawdę nie pilnuje swoich dzieci, sami leżą w łóżku a dzieci po całym obiekcie hulają. A jak przyjadą dwie rodziny razem to już hardkor, rodzice imprezka a dzieci z pokoju do pokoju ( trzaskanie drzwiami jest standardem ) i hulaj dusza bo rodzice zajęci. Godziny zameldowania i wymeldowania, nie rozumiem po co o tym pisać, logicznie myślący człowiek wie dlaczego tak jest, chyba że przejeżdżający chce sobie sam posprzątać po poprzednich gościach. Jesli oczekujesz klimatyzacji, szukaj obiektu z takową. Prysznic z zasłonką? Wystarczy zapoznać się ze standardem obiektu . A najlepiej sprawdzić definicje apartamentu, hotelu, pensjonatu, pokoi gościnnych, schroniska itp. Rozumiem też że, ci którzy wynajmują nadużywają nazwy, np. pokoje nazywają apartamentami, wtedy ja proponuję takiemu właścicielowi zapoznać się z definicają apartamentu. Do Parku Karkonoskiego z psem? Nie dziwię się że nie wolno, widząc jak właściciele sprzątają po swoich pupilach. Kosze na śmieci ? Wielki problem zaprać że sobą swoje śmieci ze szlaku.
Do Karkonoskiego PN można z psem na smyczy, wiadomo że po szlakach...., na bardziej uczęszczanych szlakach bywają śmietniki a nawet WC..., wiadomo chyba ze zabierasz śmieci ze sobą jeśli nie ma gdzie wyrzucić... o co chodzi?
Akurat w większości tych rzeczy to hotelarze mają rację, powinny być hotele do których małe dzieci nie mają wstępu, nie każdy ma ochotę wysłuchiwać całodobowych krzyków i nocnego płaczu do tego dość często te rozwydrzone bach...ry robią co chcą a ich niezbyt rozgarnięci rodzice nie zwracają na to uwagi. Druga sprawa jest taka, że między wyjazdem i przyjazdem gości pokojowe muszą posprzątać pokoje stąd te godziny i niepełna doba, tak było jest i będzie. Co do klimy, to jeżeli hotel/pensjonat nie chwali się, że taką posiada a na miejscu okazuje się, że nie to w czym problem, ciekawe czy ci narzekający turyści mają klimę w swoich domach? Prysznic z zasłonką, stare tv i wspólna kuchnia :))) straszne rzeczy, barachło wynajmie pokoje po taniości i chcieliby luksusów. Co do smrodu i opłaty klimatycznej to też peszek, smród pochodzi z dvp turystów a raczej z tego co się z tych dvp wydobywa, jak turystą przeszkadza smród to niech nie srają. Wysokie ceny też nie wzięły się znikąd, barachło chciało "plusów" i sztucznych podwyżek wypłat i takie są tego wyniki, poza tym jeżeli czteroosobowa rodzina to pracujący rodzice i dwójka dzieci to chyba stać ich żeby zapłacić 500 zł za obiad, w końcu gónwniaki mają 800 zł co miesiąc więc przez cały rok są chyba w stanie uzbierać na swoje wakacje, przecież podobno te pieniądze miały być przeznaczone na takie rzeczy. Ogólnie warto ograniczyć ruch turystyczny w regionie, mieszkańcy okolicy mają dość płynących rzekami ścieków i bydła zadeptującego wszystko dookoła, poza tym ceny noclegów są zbyt niskie.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
W dużej mierze zgadzam się z treścią, tylko dlaczego takim wulgarnym, poniżającym turystów językiem? Smrodu nawet z tej ilości dvp nie powinno być, to już kwestia włodarzy miasta. Przy tych dochodach trochę więcej nakładów. 800 dla dzieci nie jest tylko na jeden wyjazd. To pieniądze na sport, na języki i na wypoczynek, więc 500 za obiad to dużo.