To miała być świetna inwestycja. Wszystko układało się wspaniale. W serwisie inwestycyjnym widoczne były wysokie zyski. Kłopoty zaczęły się, gdy kobieta chciała wypłacić pieniądze. Wtedy nagle kontakt z przedstawicielami firmy się urwał.
Ponad 160 tysięcy złotych straciła mieszkanka regionu jeleniogórskiego, która uwierzyła w internetową reklamę zachęcającą do inwestowania w złoto i dolary. Sprawę badają policjanci z Komisariatu II Policji w Jeleniej Górze, którzy ponownie apelują o ostrożność przy korzystaniu z internetowych platform inwestycyjnych.
Jak wynika z ustaleń, kobieta w połowie czerwca trafiła na reklamę obiecującą szybkie i wysokie zyski. Po wypełnieniu formularza skontaktowali się z nią fałszywi doradcy finansowi, którzy przekonali ją do założenia konta na wskazanej platformie i regularnego wpłacania pieniędzy.
Na koncie inwestycyjnym wyświetlane były fikcyjne zyski, które miały uwiarygodnić przedsięwzięcie i zachęcić do kolejnych wpłat. Dopiero gdy kobieta postanowiła wypłacić zgromadzone środki, okazało się, że jest to niemożliwe. Kontakt z rzekomymi doradcami urwał się, a mieszkanka regionu zorientowała się, że padła ofiarą oszustów. Łącznie straciła ponad 160 tys. zł.
Jeleniogórska policja przypomina, aby z dużą ostrożnością podchodzić do internetowych ofert gwarantujących szybkie i pewne zyski. Każdą platformę inwestycyjną warto dokładnie zweryfikować, zanim przekaże się jej jakiekolwiek pieniądze.
# Myślała, że inwestuje w złoto i dolary. Straciła ponad 160 000 zł.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze