W Karpaczu w jednym z dyskontów spożywczych, dziewczynka doznała nagłych podrażnień oczu i błon śluzowych. Dopiero po dłuższej chwili okazało się, że w sklepie rozpylony był gaz pieprzowy.
O całym zdarzeniu poinformował nas Pan Andrzej, którego córka ucierpiała po kontakcie substancją drażniącą.
Będąc na zakupach z córką ( w niedzielę 19.09.), wybierając owoce córka dotknęła kosza z ananasami po czym dotknęła twarzy i okolic oka, momentalnie zaczęło ją to piec i palić, próbowaliśmy wezwać kierowniczkę jednak czas oczekiwania był zbyt długi, od razu ruszyliśmy na pogotowie do Jeleniej Góry. Na miejscu została znajoma która wezwała straż pożarną i policję. Po ich przyjeździe okazało się, że jest to gaz pieprzowy, który został użyty przez ochroniarza 4 godziny wcześniej podczas interwencji ze złodziejem. Przez tak długi czas półka nie została nawet przetarta, nie mówiąc już o zabezpieczeniu i utylizacji owoców i warzyw w okolicach zdarzenia. Aż strach pomyśleć co by było gdyby ktoś zjadł któryś z owoców lub warzyw. Córka przez 5 dni będzie musiała mieć podawany antybiotyk i sterydy do oka. Poparzona jest również lewa strona twarzy.
Reklama
- pisze wyraźnie zbulwersowany nasz czytelnik
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Antybiotyk na pieprz ;))) Andżej ty zmień sobie lęki
Sam zmień sobie lekarza , oko zostało poparzone , podrażnione mocno więc antybiotyk potrzebny , jak się nie znasz nie komentuj wypisując bzdur
Zuza, bez urazy, ale wyłącznie po tym, że piszesz "poparzenie" zamiast "oparzenie" już można wysnuć wnioski, że nie masz pojęcia o udzielaniu pierwszej pomocy w oparzeniach termicznych, chemicznych i innych. Antybiotyki stosuje się na rozległe rany oparzeniowe. Antybiotyki mają zabijać drobnoustroje chorobotwórcze. Co miałby antybiotyk zdziałać przy zaczerwienieniu i opuchnięciu okolic oka? Tatuś z artykułu to jakiś pieniacz i panikarz. Tyle w temacie.
Trzeba było siedzieć w domu a nie łazić w niedzielę po stonkach
Po gazie pieprzowym dziecko trochę poszczypała buzia i od razu antybiotyki, sterydy, srydy. Następnym razem niech się paniusia wybierze do parku, bo właśnie po to jest niedziela, a nie po sklepach łazi! Na szczęście weszła w życie ustawa uszczelniająca przepisy odnośnie zakazu handlu w niedzielę
Sterydy to chyba tatuś bierze na siłce i mu mózg wyżarło. Po gazie pieprzowym, na dodatek mocnym policyjnym, wystarczy płukanka oka mlekiem i po temacie. Trochę piecze i koniec. Żadne antybiotyki, ani sterydy nie są potrzebne. Antybiotyki przeciwko czemu? Czy ten panikarz czytelnik wie co to są antybiotyki i do czego służą? Niech nie kłamie następnym razem, bo przez te bzdury cały artykuł jest mało wiarygodny.
Biedronka karze swoim pracownikom pilnować złodziei, takie sytuacje kończą przemocą złodzieje wiedząc że nic im nie grozi robią co chcą terroryzując załogę, jak widać policja też nie dyscyplinuje złodziei. Sieć obraca miliny czym chwali się wszem i wobec a nie potrafi profesjonalnie zadbać o bezpieczeństwo pracowników i klientów
Pamiętacie słowa Dudy z kampanii o piętnastej i szesnastej emeryturze. „Baju baju dla frajerów”. Okazuje się, że „czternastka” będzie wypłacona tylko raz – w tym roku. Ci którzy te 1022,30 zł otrzymają, deklarują, że wydadzą je na rachunki za czynsz i opłaty. I na leki. Drożyzna wywołana przez maf iozów małego ku la wego hi tl era kaczyńskiego .
A ciebie jeszcze ta twoja żółć zmieszana z jadem nie zalała? Gorycz cię jeszcze nie zżarła? Jak ty musisz cierpieć człowieku.
Przez 4godziny nikt tego nie sprzątnął ? A co jak teraz w domu zwija się z bólu jakiś człowiek lub dziecko, bo leniwe świry biedronkowe nie raczyły nawet posprzątać ? Zero odpowiedzialności... ciekawe czy któryś z nich zna przepisy bhp tak jak powinni znać ? Każdy produkt żywnościowy, który był w obrębie użycia gazu powinien od razu iść do utylizacji, po drugie co to za wykwalifikowana osoba, która w pomieszczeniu gdzie przebywa kilka dziesiąt osób używa gazu pieprzowego ? Gaz został użyty wśród żywności, nikt tego nie posprzątał czyli Ewidentnie inspekcja sanitarna powinna również się tym zająć.
Bo w niedzielę zakupów się nie robi
święta prawda
Ty co ty pisowiec , po owoca można dziecku iść i w niedzielę otwarte czyli pracują bo chcą gdyby nie chcieli to by nie pracowali , sam nie raz robiłeś zakupy w niedzielę a tu komuś naskakujesz
Zakupy robi się wtedy, gdy człowiek może. Nie wszyscy mają ten komfort, by zrobić je w piątek, czy sobotę. Są tacy ,którzy pracują - gdy Wy odpoczywacie. Mam wolne - mam czas. Idę po większe zakupy, piorę, sprzątam I w ... Mam to, że ktoś się skrzywi, że w niedzielę pranie na podwórku powieszę. Takie czasy. Poza tym, nawet gdy człowiek idzie z dziećmi na spacer - A po drodze jest czynny sklep - dzieci zaraz chcą soczek, owoca, batonika. Przerabiał to każdy rodzic. Mój Syn na szczęście już dorosły, ale każdy kto wychowuje dzieci, ten zna temat. Niestety - sklep zawinił. NIE WOLNO rozpylać gazu tam ,gdzie jest żywność. A jeśli już do tego dojdzie - musi zostać zutylizowana. Ciekawe czy krytykowali byście tak samo ,gdyby ktoś z Was zjadł sobie owocka z gazem.
Ananas na ostro! Pychota!
Tak, bo pracujesz 24h/dobę i nie masz na nic więcej czasu. Ale na komentarze tutaj czas masz...
Czy każdy z PiSowskich dygnitarzy musi mieć na wyłączność drogę asfaltową finansowaną ze środków publicznych? Tym razem przez Lasy Państwowe do leśnej ruskiej posiadłości prezesa NBP. Model korupcjogenny z Brzeszcz bardzo zaraźliwy! ***** ***
Przecież już nikt na ciebie nie zwraca uwagi. Lecz się, jeszcze nie jest za późno.
Popieram większość wpisów.... siedzieć ma du... w domu. PIS rozdaje 500+ na lewo i prawo a wy rozrywki szukacie w marketach! Gdybyście nie łazili po sklepach w niedzielę to by uch nie otwierali. A do pani wyżej, również pracuje w soboty, również ms diczynidnia z sobotnimi spacerowiczami sklepowymi, ale potrzebne artykułu potrafię ogarnąć w tygodniu i nie włóczę się w niedzielę po sklepach!!!!
Kto używa gazu pieprzowego przy produktach żywnościowych tylko taki ochroniarz bez szkoły bez mózgu mógł to zrobić , zwolnić go za nim drugim razem wymorduje pół ludności w sklepie , jak można tak nieprzemyslec tego co się robi to nie do pomyślenia
Gazem wymorduje ludzi w sklepie? To nie był cyklon-B, tylko zwykły gaz pieprzowy. Kobieto, zakończ już swoje mądrości i przestań się niezdrowo emocjonować. Został zaatakowany, więc użył gazu. Miał dać się pobić w sklepie, bo obok leżały owoce? Wystarczyło te owoce później usunąć z półek, sklep przewietrzyć i po temacie. Nawaliła obsługa sprzątająca sklepu, a nie ochroniarz. Żelowy gaz pieprzowy zostawia ślady i widać, gdzie był rozpylony. Łatwo można to sprzątnąć, a obsługa tego nie zrobiła. Skąd wiesz ile osób było w pobliżu w momencie używania gazu? Nie masz pojęcia ani o gazach, ani o oparzeniach, ani o pracy w ochronie. A tak swoją drogą, dlaczego dziecko, będące pod opieką rodzica, wtyka ręce w towar na półki i maca co popadnie? Na dodatek potem brudne ręce pcha do oczu. Ojciec gdzie był w tym czasie?
Już niedługo zamkną w niedzielę i nie Bedzie tego problemu bo Polaczkowi nie dogodzi u Niemca pozamykane i cisza spokój
Według wypowiadających się tutaj lewaków, to w niedzielę powinny być pootwierane sklepy, pozamykane kościoły, a zaatakowany przez złodzieja ochroniarz powinien stać bezczynnie i dać sobie oklepać twarz, bo używając zwykłego gazu pieprzowego sprowadza śmiertelne zagrożenie na w du..ę delikatnych obywateli, którzy z braku zajęcia i tępoty umysłowej nie potrafią zorganizować sobie wolnego czasu w niedzielę. W krajach takich jak Niemcy czy Francja nikt w niedzielę zakupów nie robi, tylko na wschód od Odry lewacka hołota, dla której disco polo to szczyt kultury, z roszczeniowym nastawieniem do innych pozwala, aby Biedronki i inne Lidle robiły z ludzi niewolników
Masz w 100 % rację ! Gratuluję wypowiedzi. W niedzielę jest dużo innych zajęć niż łażenie po marketach, pracuję p;o całych dniach łącznie z sobotą i jakoś zakupy potrafię zrobić nie w niedzielę i da się żyć !! Na spacer do parku a nie do sklepu.
Po pierwsze - co za różnica - sobota, niedziela czy poniedziałek? Stało się i mogło się stać w dowolnym dniu. Jesteśmy wolnymi ludźmi i śmieszy mnie komentowanie faktu kto ,jak i kiedy spędza wolny czas. Po drugie - Niemcy czy Czesi nie robią w niedzielę zakupów u siebie,bo połowa wali wtedy do polskich marketów, gdzie jest taniej. Po trzecie - ochroniarz miał prawo się bronić, ale żywność narażona na działanie gazu powinna zostać zutylizowana.
Karpacz biedronki to syf smród w środku pracownicy chamscy brak kultury osobistej a pseudo ochrona to statyści w tych dyskontach biedronka karpacz już dawno powinni zwolnić wszystkich pracowników i przyjąc uczciwych i z kulturą a ten w biedronce niedoszkolony pseudo kierownik przyczepił się do biedronki jak gówno do okrętu i płynie najgorszy leser biedronka przy deptaku najgorsze dyskonty w Karpaczu a pseudo ochrona to porażka leser innej pracy się boi bo nic nie potrafi masakra.
W niedzielę jest wiele bardziej pożytecznych zajęć niż tłoczenie się po sklepach (z realnym towarem) czy kościołach z wyimaginowanym towarem. Choćby wycieczka z rodziną - per pedes lub rowerem. Najlepiej do jakiegoś normalnego kraju np. do Czech. Animozje z Czechami to wymysł polityków, ludzie sa normalni. Nie gryzą i ze scyzorykiem lub maczetą nie biegają po ulicach.
Antybiotyk na pieprz ;))) Andżej ty zmień sobie lęki
Sam zmień sobie lekarza , oko zostało poparzone , podrażnione mocno więc antybiotyk potrzebny , jak się nie znasz nie komentuj wypisując bzdur
Zuza, bez urazy, ale wyłącznie po tym, że piszesz "poparzenie" zamiast "oparzenie" już można wysnuć wnioski, że nie masz pojęcia o udzielaniu pierwszej pomocy w oparzeniach termicznych, chemicznych i innych. Antybiotyki stosuje się na rozległe rany oparzeniowe. Antybiotyki mają zabijać drobnoustroje chorobotwórcze. Co miałby antybiotyk zdziałać przy zaczerwienieniu i opuchnięciu okolic oka? Tatuś z artykułu to jakiś pieniacz i panikarz. Tyle w temacie.