14 sierpnia 2020 roku policjanci jeleniogórskiej drogówki na głównych ciągach komunikacyjnych kotliny jeleniogórskiej prowadzą działania prewencyjne pod kryptonimem „Prędkość”.
Działania te są skierowane w szczególności do tych kierowców, którzy rozwijają nadmierne prędkości, bardzo często niedostosowane do warunków panujących na drodze oraz do wszystkich uczestników ruchu drogowego, którzy nie stosują się do obowiązujących przepisów w tym zakresie.
Kierowcy, którzy przekroczą prędkość w obszarze zabudowanym o ponad 50 km/h, stracą prawo jazdy na 3 miesiące, jeżeli dokument ten nie został zatrzymany podczas kontroli, kierowca zostaje zobowiązany do zwrotu prawa jazdy. Podczas działań policjanci sprawdzą również trzeźwość kierujących, ale także stan techniczny pojazdów, osoby i pojazdy pod kątem poszukiwań, oraz sprawdzą czy kierowcy i pasażerowie podczas jazdy korzystają z pasów bezpieczeństwa.
Celem tych działań jest ograniczenie ilości zdarzeń drogowych oraz zwrócenie uwagi kierowców na fakt, iż przestrzeganie przepisów ruchu drogowego ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo na drodze.
podinsp. Małgorzata Gorzelak
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wystarczy aby policja stanęła na Pl.Wyszyńskiego w nocy - klientów im nie braknie na mandat. A z drugiej strony: dlaczego policja nie wyłapuje tych co jeżdżą z "przymrużeniem oka"? Ostatnio widzę bardzo dużo autek bez świateł na całej stronie albo np. z tyłu nic nie świeci (nawet stop). Policja przejeżdża obok i NIC.
Myślę, że takie ogłoszenie to za mało. Wcześniej trzeba postawić jakiś patrol, żeby ostrzegał kierujących o kontroli. Oczywiście niech policja robi ta za własna kasę / na wolnym i z własnym paliwem/. Za pieniądze podatników należny eliminować bandytów drogowych. Nie ostrzegać działać sprawnie w rożnych miejscach surowo karać. Tylko tak zlikwidujemy tę rzeź która odbywa się codziennie na polskich drogach. A nie przestrzegamy niczego: ograniczeń prędkości, używania kierunkowskazów, prawidłowego używania świateł, linii ciągłych , azyli itp. Ale policji w statystykach się zgadza, tylko ludzie na drogach cierpią / ból, leczenie, rehabilitacja, utrata dochodów/ to już sprawa tego którego "ścigacz" rozwalił. Ważne, żeby zakończyć postępowanie najlepiej mandatowo bo najmniej problemów. BEZPIECZEŃSTWO. Jakie bezpieczeństwo?
To gdzie była ta POLICJA? Bo przez cały dzień nikogo widać nie było. Główne ciągi ich wciągly?
Gdzie to było? W marzeniach?
Wystarczy aby policja stanęła na Pl.Wyszyńskiego w nocy - klientów im nie braknie na mandat. A z drugiej strony: dlaczego policja nie wyłapuje tych co jeżdżą z "przymrużeniem oka"? Ostatnio widzę bardzo dużo autek bez świateł na całej stronie albo np. z tyłu nic nie świeci (nawet stop). Policja przejeżdża obok i NIC.
Myślę, że takie ogłoszenie to za mało. Wcześniej trzeba postawić jakiś patrol, żeby ostrzegał kierujących o kontroli. Oczywiście niech policja robi ta za własna kasę / na wolnym i z własnym paliwem/. Za pieniądze podatników należny eliminować bandytów drogowych. Nie ostrzegać działać sprawnie w rożnych miejscach surowo karać. Tylko tak zlikwidujemy tę rzeź która odbywa się codziennie na polskich drogach. A nie przestrzegamy niczego: ograniczeń prędkości, używania kierunkowskazów, prawidłowego używania świateł, linii ciągłych , azyli itp. Ale policji w statystykach się zgadza, tylko ludzie na drogach cierpią / ból, leczenie, rehabilitacja, utrata dochodów/ to już sprawa tego którego "ścigacz" rozwalił. Ważne, żeby zakończyć postępowanie najlepiej mandatowo bo najmniej problemów. BEZPIECZEŃSTWO. Jakie bezpieczeństwo?
To gdzie była ta POLICJA? Bo przez cały dzień nikogo widać nie było. Główne ciągi ich wciągly?