Sobotnie popołudnie okazało się bardzo nieszczęśliwe dla Włókniarza Leśna, który poniósł 3. porażkę w sezonie. Tym razem lepszy okazał się Lotnik Jeżów Sudecki, który dzięki bramce z końcówki spotkania wywiózł z boiska lidera klasy okręgowej 3 punkty. Mecz od początku układał się po myśli przyjezdnych. To oni byli przy piłce i budowali atak pozycyjny. Jednak pierwsza okazja na zdobycie gola trafia się Sebastianowi Andruchów, który po dośrodkowaniu w 8. minucie gry strzela głową obok bramki.
Obie drużyny nie narzucały dużego tempa i nie prezentowały pełni swoich umiejętności. O pierwszej połowie trudno cokolwiek więcej napisać - mecz bez historii, choć w pełni kontrolowany przez gości z Jeżowa Sudeckiego. W drugich 45. minutach obraz gry nie zmienił się. W dalszym ciągu brak jest sytuacji bramkowych. Wraz z upływającym czasem i rosnącym zmęczeniem zawodników na boisku zaczęło robić się więcej miejsca do rozgrywania piłki i obie drużyny w końcu zagroziły bramce przeciwnika. Ze strony Lotnika dobrą okazję miał Suchanecki, jednak jego próba przelobowania Gozdalskiego okazała się za mocna i piłka wylądowała za bramką. Doskonałą okazję dla Włókniarza miał Krzysztof Pieśkiewicz w 72. minucie meczu. Będąc sam na sam z bramkarzem, źle przyjął piłkę zagraną od Bełzowskiego i jego strzał, który minął bramkarza zdążył wybić z linii wracający obrońca. W 88. minucie spełnił się najgorszy scenariusz dla gospodarzy. Strata piłki w środku boiska dała okazję do szybkiej kontry przyjezdnym i niefortunnie przepychankę przed polem karnym przegrał Andruchów i napastnik gości nie miał żadnych problemów z pokonaniem Gozdalskiego w sytuacji jeden na jeden. W doliczonym czasie gry Włókniarz mógł doprowadzić do remisu, ale po strzale głową Roberta Farganusa po raz kolejny z linii bramkowej piłkę wybili obrońcy. Lider przegrywa i topnieje przewaga w tabeli do 2-óch punktów nad naszym najbliższym przeciwnikiem Włókniarzem Mirsk, który w niedzielne popołudnie pokonał na wyjeździe Orła Lubawkę 3:1. Taki sam bilans punktowy jak Mirszczanie ma również ekipa z Wykrot, która pokonała 3:1 czerwoną latarnię ligi Pogoń Świerzawę. W najbliższą sobotę więc, starcie dwóch Włókniarzy, będzie meczem o fotel lidera, co na pewno doda jeszcze więcej smaczku tej potyczce.
WŁÓKNIARZ: Gozdalski - Więckowski, Zagozda, Andruchów, Panek - Hejda, R. Farganus, Wichuła, Rybus(60' Bełzowski) - Góraj, Pieśkiewicz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze