28 września o godzinie 16:00 w meczu outsiderów klasy okręgowej, zmierzyły się ze sobą drużyny Endico Mitex Podgórzyn i Łużyc Lubań. Dla drużyn zajmujących odpowiednio 15 i 14 miejsce w tabeli była to okazja do odskoczenia bądź zbliżenia się do rywala. Po niezbyt ciekawym widowisku miejscowi ulegli gościom z Lubania 0-1. Jedyna bramka padła po strzale głową Pawła Modzelewskiego w 72 minucie.
Składy :
Endico Mitex Podgórzyn : Łużyce Lubań :
94 Marcin Krawczyk 75 Kukiełka Sławomir
7 Rychter Tomasz 3 Rogalski Łukasz
2 Rychter Krystian 6 Łotecki Tomasz
13 Gruszecki Mateusz 5 Modzelewski Paweł
17 Lewandowski Rafał (k) 12 Ston Rafał
8 Palewicz Radosław 7 Jakimowicz Paweł
3 Zin Szymon 11 Fereniel Marcin
14 Bratek Kamil 13 Misiurek Łukasz (k)
11 Czerniak Paweł 8 Mandżejewski K.
4 Bednarczyk Piotr 9 Kościecha Jakub
6 Nosal Tomasz 10 Grygo Tomasz
Ławka rezerwowych:
10 Kubik Paweł 4 Pawłowicz M.
19 Kondrat Adam 14 Macioszczyk R.
20 Wojtylak 15 Stanowski
Izdebski
18 Bartoszewicz
5 Tekiel
Mecz od początku toczył się raczej w środku pola i klarownych okazji do zdobycia bramki było jak na lekarstwo.
W 4 minucie spotkania pierwsza okazja dla gości, z rzutu wolnego uderzał Paweł Modzelewski, jednak uderzenie w środek bramki pewnie złapał bramkarz Endico – Marcin Krawczyk. Już minutę później rajd lewą stroną boiska przeprowadził Marcin Fereniel, zszedł do środka boiska, złamał akcję na prawą nogę i uderzył, ale znów pewnie bronił Krawczyk. Lubań swoje akcje starał się rozgrywać skrzydłami lecz było widać nieporadność w tych atakach. Goście zaczęli więc więcej uderzać z dystansu. Najpierw w 9 minucie spróbował Mandżejewski , 7 minut później także Fereniel ale oba strzały poszybowały nad bramką Endico.
Akcje w środku pola przynosiły też sporo fauli, po jednym z nich w 18 minucie żółtą kartkę otrzymał Modzelewski. W 20 minucie strzał z 25 metra oddał piłkarz Łużyc – Mandżejewski, lecz tak jak wcześniej uderzenie było bardzo niedokładne. W końcu kilka razy zaatakowali także gracze Endico. Po jednej z akcji wywalczyli sobie rzut rożny, po jego wykonaniu odgwizdano jednak rzut wolny dla Lubania ponieważ ręką w polu karnym pomagał sobie jeden z graczy Podgórzyna. 35 i 38 minuta to dwie kolejne próby gości. Najpierw z prawej strony pola karnego uderzał Rogalski a później z rzutu wolnego w mur uderzył Łukasz Misiurek. Za faul w środku boiska i powstrzymanie kontry gości żółtą kartkę otrzymał Paweł Czerniak. Pod koniec pierwszej połowy jeszcze jeden strzał po złym wybiciu piłki przez obrońców gospodarzy, oddał Modzelewski lecz tego dnia brakowało mu precyzji i tak jak wcześniej piłka bezpiecznie przeleciała nad bramką. W 3-ciej minucie doliczonego czasu gry najlepszą okazję do zdobycia gola zmarnował piłkarz Podgórzyna, po jego strzale głową piłka uderzyła w słupek. 0-0 i wyraźna przewaga Łużyc, chociaż to gospodarze byli bliżsi wyjścia na prowadzenie.
Drugą połowe oba zespoły rozpoczęły niemrawo, z boiska wiało nudą. W 51 minucie przed polem karnym faulował zawodnik Podgórzyna – Paweł Kubik za co otrzymał żółtą kartkę, do piłki podszedł Łukasz Misiurek, uderzył w krótki róg a jego strzał z wielkim trudem wybronił dobrze dysponowany tego dnia – Marcin Krawczyk. Bramkarz gospodarzy popisał się także w 60 minucie kiedy wybronił strzał z bliskiej odległości Jakuba Kościechy. Podgórzyn swoich okazji szukał w kontratakach. Po jednym z nich w 63 minucie strzał oddał Bartosiewicz, ale był on lekki i w środek bramki.
Gorąco zrobiło się w 68 minucie kiedy nakładką bramkarza gości zaatakował Tomasz Nosal, doszło do przepychanek a Nosal za faul otrzymał żółtą kartkę.
W 72 minucie rzut rożny dla gości z Lubania, dośrodkowanie, w polu karnym najwyżej skacze Modzelewski i strzałem głową daje prowadzenie swojej drużynie. 0-1 dla Lubania. 3 minuty później kolejna okazja dla Łużyc, strzał z rzutu wolnego po raz kolejny wybronił jednak Krawczyk. Gospodarze próbowali odrabiać straty, otworzyli się, chyba za bardzo bo w 81 minucie do sytuacji sam na sam z bramkarzem wyszedł Kościecha, jednak fatalnie spudłował. Pod koniec meczu kibice gospodarzy wstrzymali oddech, gdyż wyrównanie było blisko. Po dośrodkowaniu strzał głową oddał piłkarz gospodarzy a piłka już drugi raz w tym spotkaniu uderzyła w słupek.
Koniec meczu, 3 punkty dla Lubania. Mecz nie zachwycił, ale było to spotkanie drużyn z dołu tabeli. Dwa słupki Podgórzyna, brak szczęścia i zamiast cieszyć się z remisu trzeba kolejny raz przełknąć gorycz porażki.
Oto co po meczu powiedział trener gospodarzy – Jakub Topoła :
- Co mogę powiedzieć, bardzo słabe sędziowanie. Będziemy dalej walczyć, mecz nie ułożył się po naszej myśli.
- Planem na ten sezon jest utrzymanie, o to walczymy i zobaczymy co z tego wyjdzie. Walczymy w każdym meczu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Trzeba było przyjść na zebranie, które było bardzo głośno ogłaszane pod koniec tamtego sezonu i z początkiem tego i zgłosić swoją kandydaturę na nowego prezesa , działacza, trenera, piłkarza. Miałbyś wtedy szanse pomóc lub samemu coś pokazać na boisku a tak ukrywasz się za szkłem monitora i wylewasz swoje żale. Ci chłopcy a także cały zespół zostawia tyle ile może na boisku a Ty pewnie siedzisz przy piwku i słoneczniku i narzekasz jak to jest źle i niedobrze
Trzeba było przyjść na zebranie, które było bardzo głośno ogłaszane pod koniec tamtego sezonu i z początkiem tego i zgłosić swoją kandydaturę na nowego prezesa , działacza, trenera, piłkarza. Miałbyś wtedy szanse pomóc lub samemu coś pokazać na boisku a tak ukrywasz się za szkłem monitora i wylewasz swoje żale. Ci chłopcy a także cały zespół zostawia tyle ile może na boisku a Ty pewnie siedzisz przy piwku i słoneczniku i narzekasz jak to jest źle i niedobrze
daj spokój Krycha to doswiadczony obrońca,czepiasz sie goscia a sam napewno nic nie grasz
Rychter KRystian niech da sobie spokój z piłką naprawdę to co ten człowiek wyprawia woła o pomstę do nieba... Ten cały Bednarczyk Piotrek to nie powinien grać na obronie... Na szczęście za rok Podgórzyn znów w A klasie i będziemy grać sobie normalnie.
"bardzo słabe sędziowanie" bardzo słaby to jest trener bo drużyna nie ma żadnego stylu gry!
Trzeba było przyjść na zebranie, które było bardzo głośno ogłaszane pod koniec tamtego sezonu i z początkiem tego i zgłosić swoją kandydaturę na nowego prezesa , działacza, trenera, piłkarza. Miałbyś wtedy szanse pomóc lub samemu coś pokazać na boisku a tak ukrywasz się za szkłem monitora i wylewasz swoje żale. Ci chłopcy a także cały zespół zostawia tyle ile może na boisku a Ty pewnie siedzisz przy piwku i słoneczniku i narzekasz jak to jest źle i niedobrze
Trzeba było przyjść na zebranie, które było bardzo głośno ogłaszane pod koniec tamtego sezonu i z początkiem tego i zgłosić swoją kandydaturę na nowego prezesa , działacza, trenera, piłkarza. Miałbyś wtedy szanse pomóc lub samemu coś pokazać na boisku a tak ukrywasz się za szkłem monitora i wylewasz swoje żale. Ci chłopcy a także cały zespół zostawia tyle ile może na boisku a Ty pewnie siedzisz przy piwku i słoneczniku i narzekasz jak to jest źle i niedobrze
daj spokój Krycha to doswiadczony obrońca,czepiasz sie goscia a sam napewno nic nie grasz