Niecodzienny, choć coraz częstszy widok uchwycono na głównej ulicy Szklarskiej Poręby – dzik buszujący w koszu na śmieci. To nie pojedynczy incydent, lecz objaw rosnącego problemu: dzikie zwierzęta coraz śmielej wkraczają w przestrzeń publiczną, niosąc ze sobą zagrożenia dla mieszkańców i turystów.
Na nagraniu widać dzika, który niczym doświadczony śmieciarz nocną porą przeszukuje kosz na śmieci ustawiony tuż przy głównej ulicy w Szklarskiej Porębie. Zwierzę nie wygląda na speszone – wręcz przeciwnie, porusza się pewnie, jakby dobrze znało teren. Z wprawą przeszukuje odpadki w poszukiwaniu łatwego pożywienia. Jego obecność w centrum miasta, gdzie jeszcze niedawno panował jedynie ludzki gwar, dziś nie dziwi już niemal nikogo. To coraz częstszy widok – dziki schodzą z lasu, skuszone łatwym dostępem do resztek jedzenia i brakiem naturalnych barier.
W ostatnich latach dziki w Karkonoszach i okolicznych miejscowościach górskich coraz śmielej przekraczają granice lasów. Przyciągają je pełne resztek kosze na śmieci, niezabezpieczone kontenery i ludzkie przyzwyczajenia – takie jak dokarmianie zwierząt „z dobrego serca”. Efekt? Dzikie zwierzęta tracą naturalny lęk przed człowiekiem i zaczynają traktować ulice, skwery i place zabaw jak własne terytorium.
Zjawisko to, choć na pierwszy rzut oka może wydawać się zabawne czy egzotyczne, niesie ze sobą poważne zagrożenia. Przede wszystkim chodzi o bezpieczeństwo mieszkańców i turystów. Dziki, mimo że zazwyczaj unikają konfrontacji, mogą zareagować agresywnie, gdy poczują się zagrożone – a wystarczy, że ktoś nieświadomie podejdzie za blisko lub spróbuje je przegonić.
Dzik to nie pluszowy miś – potrafi być agresywny, zwłaszcza gdy czuje się zagrożony lub chroni młode. W konfrontacji z człowiekiem, szczególnie dzieckiem, może dojść do tragedii. Po drugie – zdrowie publiczne. Zwierzęta te przenoszą choroby, a ich obecność w okolicach lokali gastronomicznych czy placów zabaw to problem, którego nie można lekceważyć. Po trzecie – szkody. Rozkopane skwery, uszkodzone śmietniki, zanieczyszczenia – to koszty, które ponosi gmina, czyli finalnie – my wszyscy.
Czas powiedzieć wprost: dzik w centrum miasta to nie „uroczy widok z gór”, tylko realny problem, z którym trzeba się zmierzyć systemowo. Potrzebna jest edukacja mieszkańców, montaż odpornych na zwierzęta pojemników, a może nawet interwencje służb odpowiedzialnych za gospodarkę łowiecką. Bo choć dzik w śmietniku wygląda może i komicznie, to konsekwencje tego „żartu natury” mogą być naprawdę nieśmieszne.
Dzik szperał w śmietniku w centrum Szklarskiej Poręby
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To nie dzikie zwierzęta wchodzą do miasta tylko miasto wchodzi w lasy i tereny zielone. Skoro coraz więcej działek, łąk jest zabudowywanych to nic dziwnego że zwierzęta szukają pożywienia w innych miejscach. Może trzeba ograniczyć ilość dzikich zwierząt.... a może ograniczyć zabudowę. Może już dość tego rozwoju...
Dokładnie
Łobuz z tego Dzika! Czy mięso z dzika żywiącego się odpadkami ze śmietników miejskich jest nadal dziczyzną, czy może należy traktować ją po prostu jak wieprzowinę? ;P
Prawda jest inna. Lasy Państwowe rżną drzewa na potęgę już wszędzie. Ciężkim sprzętem ryją runo leśne, dzięki temu dziki w lasach już nie mają co jeść. To jest dramat co w lasach się wyprawia.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
A to nie jest Kaczyński ?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Tragedia - dzik wyżera ludziom zapasy.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
To nie dzikie zwierzęta wchodzą do miasta tylko miasto wchodzi w lasy i tereny zielone. Skoro coraz więcej działek, łąk jest zabudowywanych to nic dziwnego że zwierzęta szukają pożywienia w innych miejscach. Może trzeba ograniczyć ilość dzikich zwierząt.... a może ograniczyć zabudowę. Może już dość tego rozwoju...
Dokładnie
Łobuz z tego Dzika! Czy mięso z dzika żywiącego się odpadkami ze śmietników miejskich jest nadal dziczyzną, czy może należy traktować ją po prostu jak wieprzowinę? ;P