Zgłoszenie o pożarze budynku jednorodzinnego w miejscowości Gajówka gm. Mirsk do dyżurnego PSK w Lwówku Śląskim wpłynęło o godzinie 10:32 we wtorek, 29 marca 2016 roku.
Na miejsce natychmiast zadysponowane zostały 4 zastępy z Lwówka Śląskiego, w tym dwa wozy gaśnicze, podnośnik oraz samochód operacyjny z zastępcą Komendanta PSP w Lwówku Śląskim i dowódcą JRG, a także trzy jednostki OSP, w tym: OSP Mirsk, OSP Rębiszów i OSP Krobica-Orłowice. Łącznie w działaniach udział brało 24 strażaków.
Oprócz Straży Pożarnej na miejscu pracowali także lwóweccy policjanci, pogotowie energetyczne oraz 2 Zespoły Ratownictwa Medycznego.
Pożar powstał najprawdopodobniej podczas próby rozpalania w piecu na pierwszym piętrze w budynku jednorodzinnym. Działania strażaków polegały na podaniu dwóch prądów wody i dzięki szybkiej i sprawnej interwencji strażaków pożar udało się szybko opanować i nie rozprzestrzenił się na dach. Spaleniu uległo pomieszczenie, w którym wybuchł ogień wraz z jego wyposażeniem, osmolona została klatka schodowa i sąsiedni pokój, nadpalony został strop.
- Na miejscu okazało się, że 5 osób wymaga pomocy medycznej – wyjaśnia st. kpt. Leszek Telega, Oficer Prasowy KP PSP w Lwówku Śląskim. Najbardziej ucierpiała dwójka 4 miesięcznych bliźniąt, które zostały poparzone. Pierwszej pomocy udzielali im strażacy, następnie dzieci trafiły pod opiekę pogotowia.
Łącznie do szpitala trafiła czwórka dzieci, wyjaśnia asp. szt. Mateusz Królak, Oficer Prasowy Policji w Lwówku Śląskim.
Działania strażaków zakończyły się o godzinie 13:20.
Rodzina poszkodowana w pożarze nie potrzebuje mieszkania zastępczego, ale pomocy w działaniach bieżących, podłączeniu instalacji elektrycznej i zapewne w remoncie domu.
Na miejscu zdarzenia był także Pan Andrzej Jasiński Burmistrz Mirska, wraz z pracownikami Opieki Społecznej, który po rozmowie z poszkodowanymi zaoferował im pomoc.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze