Reklama

Dwa oblicza eksmisji

26/08/2013 12:42

Eksmisja to nic dobrego. Ale każdy przypadek jest inny. Wśród eksmitowanych lokatorów są zarówno ci, co z dobrego serca zameldowali w swoim lokalu najbliższych, jak też i tacy, co świadomie uporczywie nie płacą czynszu dewastując przy okazji zajmowany lokal. Mając w rękach wyrok eksmisyjny oczekują od Prezydenta Miasta godziwych warunków. Poniżej dwie scenki opisujące oba przypadki.

                 Eksmisje są najgorszym rozwiązaniem w procesie regulowania problemów mieszkaniowych w mieście, jednak niekiedy trudno jest uniknąć tej opcji, czego dowodzą dwa spośród wielu przykładów.

                Scenka I – do Wydziału Gospodarki Mieszkaniowej przychodzi starsza kobieta z widocznym trwałym inwalidztwem i prosi o pomoc w… zdyscyplinowaniu swojej rodziny. Mówi, że ma już wyrok eksmisyjny, ale sobie nie wyobraża, że będzie musiała opuścić dom, w którym mieszkała niemal całe swoje życie i prosi o pomoc. Krótka rozmowa pozwala wyjaśnić problem. Główną lokatorką, zobowiązaną do płatności czynszu jest właśnie ta kobieta. Poza nią mieszkanie zajmują także jej wnuk, wnuczka z dwojgiem dzieci i konkubent wnuczki, ale żadna z tych trojga dorosłych osób nie czuje się zobowiązana do jakichkolwiek płatności, bo to przecież nie ich mieszkanie. Dług urósł do kwoty ok. 20 tys. zł. – Co mam zrobić? – szlocha interesantka - przecież z mojej emerytury wszystkich nie utrzymam. Na pytanie urzędnika, czy zgodziła się, by konkubent mieszkał u niej, odpowiada: a co miałam zrobić?

Reklama

 

                 Scenka II – do Urzędu Miasta przychodzi kobieta z córką i mówi, że prezydent musi coś zrobić i to szybko, bo w tym tygodniu ma być przeprowadzona eksmisja, a ona sobie nie wyobraża, żeby mogła mieszkać w lokalu socjalnym, bo tam jest takie towarzystwo, które nie daje spokoju. Po krótkim wyjaśnieniu sprawy okazuje się, że pięcioosobowa rodzina zajmuje ok. 70-metrowe mieszkanie komunalne, jedyne niewykupione w tej kamienicy. Nie płaci grosza od 2005 roku, dług już dawno przekr5oczył 30 tys. złotych. Z kolei z notatek wynika, że pozostali właściciele mieszkań już je wykupili, ale wstrzymują się przed jakimkolwiek remontem, bowiem rodzina z wyrokiem eksmisyjnym dewastuje nie tylko swoje mieszkanie, ale i tzw. części wspólne domu. Zapowiedzieli, że nie rozpoczną żadnych prac, póki ich uciążliwi sąsiedzi nie zostaną usunięci z domu, którego spokoju i majątku nie potrafią uszanować.

Reklama

 

           Mamy sporo takich spraw – mówi Mirosława Dzika, zastępca Prezydenta Miasta – i po kolei je rozwiązujemy. W pierwszym z opisanych przypadków będziemy starali się – zgodnie z prawem – pomóc głównej lokatorce, albowiem i ze względu na jej inwalidztwo, i z innych powodów (w tym jej wyraźnej woli do sukcesywnego regulowania długu) istnieje cień szansy, by zawiesić wykonanie wyroku eksmisyjnego, jeśli zostanie podpisana ugoda, a przez wyznaczony okres lokatorka będzie płaciła czynsz bieżący. Wtedy można uruchomić dodatki mieszkaniowe i inną, przewidzianą prawem pomoc. W drugim sytuacja jest inna, a lokatorzy tego mieszkania nie dają gwarancji poprawy w realizacji swoich obowiązków. Ale i oni nie zostaną wyeksmitowani „na bruk”, tylko do lokalu socjalnego. Faktem jest jednak, że trudno się poddać ich dyktatowi i zgodzić się na to, by to oni wybierali lokalizację, która im odpowiada.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ewelina - niezalogowany 2014-04-08 20:58:54

    baaardzo dobry artykuł, warto pokazywać dwie strony medalu. Często oskarża się urzędników za bezdusznosć itd. w związku z przeprowadzanymi eksmisjami, ale niejednokrownie to osoby eksmitowane to manipulanci i ludzie bezczelni którym wydaje się, ze należy im sie wszystko za darmo.żadną pracą się nie zhańbią, utrzymują się z mopsu, bazują na włąsnych dzieciach, chleją, dewastują miesznania komunalne - i to ich często się broni.zawsze warto pokazać że istnieje też druga strona,nad którą warto się zastanowić...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości